REKLAMA

Zmiany w programie szczepień. Krótsze odstępy między dawkami

2021-05-10 12:22, akt.2021-05-10 13:28
publikacja
2021-05-10 12:22
aktualizacja
2021-05-10 13:28
Zmiany w programie szczepień. Krótsze odstępy między dawkami
Zmiany w programie szczepień. Krótsze odstępy między dawkami
/ Kancelaria Premiera

Zgodnie z rekomendacją Rady Medycznej podjęliśmy decyzję o skróceniu okresów między dwiema dawkami preparatów Moderny, Pfizer i AstraZeneki do 35 dni, czyli do 5 tygodni - powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej szef KPRM i pełnomocnik ds, programu szczepień Michał Dworczyk.

"W związku ze stanowiskiem Rady Medycznej, które zostało podjęte ostatnio, my podjęliśmy decyzję o skróceniu okresu pomiędzy podaniem pierwszej a drugiej dawki" - powiedział pełnomocnik ds, programu szczepień. Skrócenie terminów dotyczy osób, które od 17 maja będą się zapisywały na szczepienia.

Przypomniał, że do tej pory ten okres odpowiednio dla preparatów dwudawkowych Moderny i Pfizer wynosił 42 dni, a dla AstraZeneki - 82 dni. Teraz ten okres będzie zmniejszony do 5 tygodni, czyli do 35 dni.

Dworczyk podkreślił też, że ta zmiana wejdzie w życie od 17 maja.

"My musimy wykonując szczepienia myśleć o tym, jakie mamy zagwarantowane dostawy, bo musimy zapewnić każdemu pacjentowi drugą dawkę. Dlatego ta zmiana wchodzi w życie dopiero za tydzień, czyli za siedem dni" - zaznaczył. 

odpornością - także w wypadku ozdrowieńców - Dworczyk zwrócił uwagę, że 35 dni "to jest minimalny termin".

"Jeżeli jakiś pacjent będzie prosił o to, żeby mieć w dłuższym terminie, mieć o kilka dni później podaną drugą dawkę to jest kwestia po prostu umówienia się. Dlatego że te wszystkie terminy są w ramach obowiązującego ChPL, czyli charakterystyki produktu leczniczego, czyli zaleceń producenta. W związku z tym od strony bezpieczeństwa i zdrowia pacjenta wszystko jest wykonywane zgodnie z przepisami i wytycznymi producenta" - powiedział minister.

Dopytywany, czy skrócenie okresów między dawkami podania preparatu będzie dotyczyć również osób już zapisanych na drugą dawkę szczepienia, szef KPRM wyjaśnił, że skrócenie tych terminów "dotyczy osób, które od 17 maja będą zapisywały się na szczepienia".Pytany, co z argumentem, że dłuższa przerwa między dawkami szczepionki skutkuje większą.

Nowe zasady dla ozdrowieńców

Szczepienia ozdrowieńców będą możliwe po 30, a nie jak obecnie 90 dniach od otrzymania dodatniego wyniku testu. Przepisy w tej sprawie wejdą w życie od 17 maja.

Szef KPRM na konferencji prasowej poinformował o planowanych zmianach dotyczących szczepień ozdrowieńców. Przypomniał, że do tej pory były one możliwe po 90 dniach od uzyskania pozytywnego wyniku testu na koronawirusa.

"Dzisiaj szczepienia ozdrowieńców po 30 dniach od daty otrzymania dodatniego wyniku testu. Jest to związane z dynamiką szczepień, zachęcaniem wszystkich do zaszczepienia się i z dostawami szczepionek, które mamy zapewnione od producentów. Możemy sobie na to dzisiaj pozwolić" - powiedział Dworczyk.

"Seniorzy mogą próbować przyspieszyć podanie drugiej dawki"

Szef KPRM pytany, czy w związku z tym m.in. seniorzy będą mieli priorytetowo skrócone terminy i przyspieszone podanie drugiej dawki, odparł, że rząd namawia, żeby szczepić się jak najszybciej, natomiast terminy są także uzależnione od dostępności szczepionek, zajętości poszczególnych placówek.

"Na początku była duża determinacja osób gotowych jeździć po kilkaset km, żeby się szczepić, teraz jest tendencja, że wolimy się szczepić jak najbliżej miejsca zamieszkania" - zauważył Dworczyk.

Podkreślił, że pacjenci mogą w porozumieniu z punktem, w którym prowadzone jest szczepienie, próbować przesuwać termin tak, żeby zaszczepić się szybciej.

"Cały czas mamy do czynienia z taką sytuacją, że w dużych miastach punktów szczepień i terminów jest stosunkowo dużo, natomiast w mniejszych miejscowościach, gdzie jest niewiele punktów, te terminy są dłuższe. To są bardzo indywidualne sytuacje, a punktów, w których można wykonywać szczepienia jest 7 tys." - powiedział szef KPRM. 

Ułatwienia w szczepieniach dla szerszego grona osób niepełnosprawnych?

Analizujemy możliwość wprowadzenia ułatwień w szczepieniach również dla innych osób niepełnosprawnych, nie tylko tych ze znacznym stopniem niepełnosprawności - powiedział w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk. Decyzje w tej sprawie mają być znane na początku przyszłego tygodnia.

Dworczyk przypomniał na konferencji prasowej, że od poniedziałku wchodzą w życie zasady, dzięki którym osoby z orzeczeniem o głębokiej niepełnosprawności i ich opiekunowie mogą w punktach szczepień powszechnych szczepić się poza kolejnością.

Zaznaczył, że osoby te mogą szczepić się w blisko 600 punktach na terenie całego kraju. "Również od dzisiaj jest możliwość realizowania szczepień w ośrodkach opieki i aktywności osób niepełnosprawnych" - podkreślił Dworczyk.

"Analizujemy również możliwość wprowadzenia pewnych ułatwień (w szczepieniach) nie tylko dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności, tylko jeszcze dla innych osób niepełnosprawnych" - powiedział Dworczyk.

Zapowiedział, że informacje i decyzje w tej sprawie rząd będzie komunikował na początku przyszłego tygodnia, po wcześniejszym spotkaniu z reprezentantami środowisk osób niepełnosprawnych. 

Pierwszeństwo szczepień przeciw COVID-19 osób z niepełnosprawnościami w punktach powszechnych, nie wpłynie na terminy pozostałych chętnych z danego dnia – powiedział w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk.

Nawet gdyby w punkcie powszechnym była stuprocentowa frekwencja, "ilości szczepionek w punktach są na tyle duże, że można to uzupełnić".

"Krótko mówiąc nie ma żadnego niebezpieczeństwa, że osoby niepełnosprawne zgłaszające się do punktów szczepień powszechnych doprowadzą do tego, że ktoś nie otrzyma szczepionki albo spadnie w kolejce na dalsze miejsce i tego dnia nie zostanie zaszczepiony. Takich obaw absolutnie nie ma" – podkreślił Dworczyk. 

Mobilne punkty szczepień wciąż działają

Mobilne punkty szczepień cały czas działają na terenie całej Polski; w każdym województwie punkty te są przemieszczane do powiatów, w których najdłużej trzeba czekać na szczepienie, gdzie potrzeby w zakresie wykonywania szczepień są największe - poinformował szef KPRM Michał Dworczyk.

Minister Dworczyk został zapytany podczas konferencji prasowej, czy w przypadku mobilnych punktów szczepień, jest w najbliższym czasie planowana ponowna akcja polegająca na tym, że "każdy, kto stanie w kolejce, będzie mógł się zaszczepić bez rejestracji i bez wcześniejszego zapisu".

"Mobilne punkty szczepień, które zafunkcjonowały w czasie majówki i spotkały się z bardzo pozytywnym odzewem, w tej chwili cały czas działają na terenie całej Polski" - zapewnił Dworczyk.

Jak dodał, "w każdym województwie te punkty są przemieszczane do powiatów, w których najdłużej trzeba czekać na szczepienie, bądź jest tam najmniej punktów szczepień". "I tam realizowane są w miarę możliwości, jeśli chodzi o dostępność szczepionki firmy Johnson&Johnson, szczepienia" - zaznaczył minister. Przypomniał, że w punktach mobilnych właśnie taka szczepionka jest wykorzystywana.

"Więc ta akcja w tej chwili w tej chwili trwa, ale została skierowana do tych powiatów, gdzie potrzeby w zakresie wykonywania szczepień są największe" - poinformował Dworczyk. 

4,5 mln wolnych terminów na szczepienie

Na maj i czerwiec mamy ponad 4,5 mln wolnych terminów na szczepienie przeciw COVID-19 - poinformował w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk. Podał, że obecnie wykonano 14 mln szczepień, a w ubiegłym tygodniu padł rekord - 418 tys. szczepień jednego dnia.

"Dzisiaj przekraczamy 14 mln wszystkich wykonanych szczepień" - poinformował na konferencji prasowej w KPRM Dworczyk. "To oznacza, że grubo ponad 10 mln osób przyjęło pierwszą dawkę" - dodał minister. Podkreślił, że przekłada się to na odporność i ma ważną rolę w walce z pandemią.

"Mamy na maj i czerwiec ponad 4,5 mln wolnych terminów" - podkreślił szef KPRM. "Na te terminy cały czas się zapisują osoby zainteresowane szczepieniem" - dodał.

"W zeszłym tygodniu to był czas, kiedy po raz kolejny przyspieszyliśmy tempo szczepień. Wykonanych zostało w ciągu 7 dni 1,8 mln szczepień" - poinformował Dworczyk.

Podkreślił, że to kolejny tydzień, w którym widać wyraźny wzrost tempa szczepień. "Rekord dobowy z zeszłego tygodnia, i w ogóle z miesięcy ostatnich, to jest 418 tys. wykonanych szczepień jednego dnia" - mówił minister. "To pokazuje jakie są możliwości systemu i pozwala nam z optymizmem patrzeć w przyszłość" - dodał.

W tym tygodniu do punktów szczepień zostanie dostarczone nieco ponad 2 mln dawek szczepionek przeciw Covid-19 - powiedział w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk.

"Mówiąc o przyspieszaniu realizacji Narodowego Programu Szczepień, które zapowiedzieliśmy na przełomie pierwszego i drugiego kwartału, które zapowiadał pan premier Mateusz Morawiecki, to każdego tygodnia zwiększamy o ok. 200 tys. wykonywanych szczepień" - podkreślił Dworczyk.

"To jest związane z jednej strony oczywiście z tym, że punktów szczepień i tych kanałów szczepień jest coraz więcej, ale z drugiej strony - i właściwie to ma zasadniczy wpływ na tempo szczepień - ze zwiększaniem dostaw szczepionek do Polski. Tu jesteśmy uzależnieni od producentów" - zaznaczył minister.

Jak dodał, "mimo różnego rodzaju zawirowań, to tempo cały czas wzrasta". "Mamy nadzieję, że będzie cały czas rosło a tych zawirowań związanych z opóźnieniami dostaw będzie coraz mniej" - powiedział minister. 

Ponad 40 proc. populacji dorosłych Polaków włączone w program szczepień

Ponad 40 proc. populacji dorosłych Polaków jest włączone w Narodowy Program Szczepień - mówił w poniedziałek szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk.

Dworczyk wskazał, że od niedzieli wszyscy pełnoletni Polacy mają wystawione e-skierowania. "Czyli od wczoraj, wszyscy, którzy ukończyli 18 lat mogą się rejestrować i szczepić" - podkreślił.

Opierając się na danych GUS wskazał, że jest ponad 31 mln osób - populacja osób dorosłych mieszkających w Polsce.

"Z tych 31 mln osób, to jest ponad 11 mln 600 tys. - liczba pacjentów, którzy są już w systemie zarejestrowani, czyli już albo przyjęli jedną bądź dwie dawki, albo są zarejestrowani i oczekują na przyjęcie dawki" - zaznaczył minister.

"Czyli mamy ponad 40 proc. populacji dorosłych Polaków włączone w Narodowy Program Szczepień" - wskazał Dworczyk.

73 proc. zaszczepionych lub zarejestrowanych na szczepienie wśród osób 70 plus

W grupie wiekowej powyżej 70. roku życia jest obecnie ponad 73 proc. osób, które zostały zaszczepione lub są zarejestrowane na szczepienie - powiedział szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk.

Jak zaznaczył Dworczyk, w grupie wiekowej osób powyżej 70. roku życia jest obecnie ponad 73 proc. osób, które zostały zaszczepione lub są zarejestrowane na szczepienie. "Te osoby cały czas zgłaszają się, zapisując się na kolejne terminy. Część osób na terminy majowe, część na terminy czerwcowe, nie dlatego, że nie ma w maju terminów, ale dlatego, że z jakichś powodów podejmują taką decyzję" - wyjaśnił.

Pełnomocnik rządu ds. szczepień dodał, że w Polsce szczepienie jest całkowicie dobrowolne i zależy od decyzji obywatela. "W akcji profrekwencyjnej, o której już dzisiaj mówiłem i która ma być uruchomiona w drugiej połowie maja, mamy też zaplanowany taki kanał komunikacyjny i zestaw działań, które są nastawione na osoby powyżej 60. roku życia. Dlaczego to jest ważne? (...) Te osoby są narażone na najcięższy przebieg Covid-19. Tutaj planujemy nie tylko kampanię w mediach, ale również uruchomienie POZ" - poinformował Dworczyk.

Podkreślił, że planowana jest także współpraca z samorządami. "O tym rozmawialiśmy na komisji wspólnej rządu i samorządu w ostatni piątek" - wyjaśnił. Jak zapowiedział, cały katalog działań profrekwencyjnych zostanie zaprezentowany za tydzień.(PAP)

autor: Iwona Żurek

iżu/ itm/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
atx
niedługo włączą 5g i się tym biedakom takie zakrzepy porobią ...testy już były robione
pnd
Kończą się chętni na przyjęcie eksperymentalnego preparatu medycznego to i terminy skracają, żeby propaganda szczepionkowa trwała... Do tego dołączą dzieci, żeby ich rodzice przymusili i tak może jakoś dobiją do 50% a na jesień 3 dawka
darius19
sami malkontenci - w sumie dobry news
zenonn
11,6/31<40%

Ilu z niezapisanych na szczepienie COV ID jeszcze się zapisze?
Jaki argument przekona niechętnych szczepieniu?
Ględzenie o partyjotyźmie, segregacja, loteria jak w spisie powszechnym?
Kiedy nie będzie kolejnych chętnych do szczepienia? Za tydzień, miesiąc?
Komu zaaplikują dawki nadchodzące
11,6/31<40%

Ilu z niezapisanych na szczepienie COV ID jeszcze się zapisze?
Jaki argument przekona niechętnych szczepieniu?
Ględzenie o partyjotyźmie, segregacja, loteria jak w spisie powszechnym?
Kiedy nie będzie kolejnych chętnych do szczepienia? Za tydzień, miesiąc?
Komu zaaplikują dawki nadchodzące do 2023 roku?
hfjdj
Wiecej szczepien można upchać a poza tym trzeba szczepić w takim odstępie żeby niewolnik nie zapomniał że jest niewolnikiem. To tak jak z kościołem. Każą chodzić co tydzień bo inaczej ludziom by się mózgi po odbpierały.
karbinadel
Tyle ględzenia, a skrócili ledwie o tydzień - i to tym, co się będą szczepić za prawie miesiąc
oksymetolon
dostali sporo szczepionek, mało chętnych to teraz można skrócić czas między porcjami
obiektywny_komentator
To chyba normalne w końcu, że można się zaczepić, a nie ryć bez kolejki jak ta Jan..a z rodziną, a potem jeszcze w wywiadach mówić, że ma wrażenie jakby na nią srali (TVP).

Powiązane: Narodowy Program Szczepień przeciw wirusowi SARS-CoV-2

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki