Premier Węgier Peter Magyar poinformował w czwartek, że resorty zarządzane przez byłego premiera Viktora Orbana zostały przekazane nowym ministrom - podała agencja MTI.


Magyar stwierdził, że „atmosfera podczas procedury nie była zbyt dobra”. Premier skrytykował ustępujących ministrów, mówiąc, że powinni „się wstydzić” za oddanie kraju w tak złym stanie.
Odpowiadając na pytanie dziennikarzy, powiedział, że jego rząd zaakceptował, że odchodzący członkowie poprzedniego gabinetu przekażą swoje odprawy na cele charytatywne.
„Zaakceptowaliśmy to i wierzę, że Węgrzy również to zaakceptują” – powiedział Magyar, dodając, że oczekują oświadczeń sekretarzy stanu dotyczących tego, czy oni również zrezygnują ze swoich odpraw i czy też przekażą je na cele charytatywne.
Magyar powiedział też, że nie rozmawiał z byłym premierem Viktorem Orbanem od nocy wyborczej. Przyznał, że są kwestie, które powinni omówić, ale dodał, że mogą one zostać rozwiązane bez jego poprzednika. „Ale jest instytucja, przed którą Orban będzie musiał się stawić: przyszła parlamentarna komisja śledcza” – ujawnił Magyar.

W środę w Opusztaszer na południu Węgier odbyło się pierwsze posiedzenie rządu Magyara. Jego ministrowie złożyli przysięgi w parlamencie we wtorek, a on sam - w sobotę 9 maja. Partia Magyara, Tisza, zdobyła 12 kwietnia w wyborach parlamentarnych większość konstytucyjną 141 deputowanych w 199-osobowym Zgromadzaniu Narodowym Węgier.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ zm/





























































