Polska waluta pozostaje stabilna do euro i dolara na początku nowego tygodnia obfitującego w wydarzenia mogące potencjalne wyrwać złotego z trendu bocznego. Rynek walutowy z niecierpliwością oczekuje na decyzje Fedu. W tle notowań złotego będzie też makroekonomiczny zestaw danych z Polski oraz kolejny rating kredytowy dla naszego kraju.


Notowania złotego do głównych walut pozostają ostatnio bardzo stabilne. Poza reakcją z ubiegłej środy na zestrzelenie rosyjskich dronów nad Polską, inicjujących nieco większą zmienność, tygodniowe zmiany są minimalne. W całym poprzednim tygodniu kurs europejskiej waluty umocnił się o mniej niż 0,2 proc. Jeszcze mniejsza tygodniowa zmiana dotyczyła dolara amerykańskiego (0,08 proc.).
"Cały czas brakuje impulsów, które byłyby w stanie zainicjować wybicie się ze wspomnianej konsolidacji. W tym kontekście zwraca też uwagę bardzo dobre zachowanie rynku w okresie ostatnich tygodni naznaczonych podwyższoną awersją do ryzyka. Świadczy to o dużej odporności całego polskiego systemu finansowego" - napisał w komentarzu dla PAP Biznes Mirosław Budzicki, strateg rynkowy PKO BP.
W poniedziałek, 15 września, o godzinie 9.41 kurs EUR/PLN wynosił 4,2497 zł i tracił minimalnie 0,11 proc. względem piątkowego zamknięcia. Trudno spodziewać się, aby złotego z już bardzo długiej konsolidacji (od kwietnia obowiązuje trend boczny w zakresie 4,23-4,31 zł) wyrwały napływające w tym tygodniu dane z polskiej gospodarki. W poniedziałek to finalnym odczycie inflacji CPI w sierpniu we wtorek inflacji bazowej, a w czwartek seria danych z rynku pracy i sektora produkcyjnego.
Więcej zmienności może płynąć z reakcji rynku walutowego na ewentualne zmiany w polityce monetarnej największych banków centralnych w szczególności Fedu w środę, oraz Banku Anglii i Banku Japonii w czwartek.

Rosnące oczekiwania na obniżki stóp procentowych w USA i wciąż globalnie wysoki apetyt na aktywa ryzykowne sugerują możliwość testu dolnego ograniczenia trendu bocznego w okolicach 4,23-4,24. Biorąc pod uwagę, że przebicie tego wsparcia nie udało się w ciągu ostatnich sześciu miesięcy i tym razem również może się nie udać. Niemniej, nie można tego wykluczać" – napisał Mirosław Budzicki z PKO.
Kurs EUR/USD wskazywał w poniedziałek rano stabilizację eurodolara powyżej 1,174. „W przypadku gołębiego przekazu Fed, wspierającego rynkowe wyceny dalszych obniżek stóp, presja na słabszego dolara powinna się utrzymać, a kurs EUR/USD kierować w kierunku tegorocznych maksimów na 1,1830" – napisali w poniedziałkowym porannym komentarzu analitycy PKO BP.
"W takim, pośrednio sprzyjającym walutom EM scenariuszu kurs USD/PLN kierowałby się w stronę tegorocznych minimów na 3,5830. Jednocześnie zakładamy, że kurs EUR/PLN utrzyma się w wąskim zakresie wahań pomiędzy 4,24-4,27, a dane o inflacji bazowej CPI (wtorek) oraz produkcji przemysłowej (czwartek) z Polski nie powinny mieć istotnego przełożenia na notowania złotego" - dodali. Kurs USD/PLN wynosił po godzinie 9.40 w poniedziałek rano 3,6188 zł i spadał w granicach 0,15 proc. względem ostatniego zamknięcia z piątku.
„W piątek agencja ratingowa Moody’s dokona okresowego przeglądu ratingu Polski. Obecnie ocena kredytowa kraju pozostaje na poziomie A2, a jej perspektywa jest stabilna. Spodziewamy się, że perspektywa zostanie zmieniona na negatywną przy utrzymaniu oceny A2” – napisano w porannym biuletynie PKO.
Kurs franka także nie pozostawiał złudzeń o flaucie w notowaniach złotego. Za szwajcarską walutę płacono o poranku 4,5488 zł, niemal tyle samo co w piątek na koniec sesji. Kurs GBP/PLN wyniósł 4,9197 zł, oscylując wokół tygodniowej średniej wynoszącej 4,9189 zł.
MKu






























































