REKLAMA

Złoto szuka dna. Spekulanci wyczesani

2018-07-20 22:08
publikacja
2018-07-20 22:08
Złoto szuka dna. Spekulanci wyczesani
Złoto szuka dna. Spekulanci wyczesani
/ ICBC

W czwartek i piątek notowania kontraktów terminowych na złoto sondowały dno. Zaś dane napływające z amerykańskiego nadzoru sugerują, że faktycznie możemy być blisko lokalnego dołka.

Królewski metal ostatnimi czasy nie jest specjalnie rozchwytywany. Przez ostatnie tygodnie kapitał uciekał z rynków surowcowych, nie oszczędzając przy tym sektora metali szlachetnych. W efekcie przez ostatnie trzy miesiące do ostatniego czwartku dolarowe notowania złota spadły o 9%.

Lecz istnieje szansa, że możemy być blisko lokalnego dołka. Po pierwsze, sygnalizują to czynniki „techniczne”. Kurs złotych kontraktów w ciągu ostatnich 48 godzin dwukrotnie odbijał się po gwałtownym zejściu w dół. Najpierw z poziomu 1 211,50 USD, a następnie z 1 216 USD. To strefa wsparcia wyznaczana przez lokalne minimum z marca 2017 oraz 61,8% zniesienia zwyżek z okresu grudzień 2016 – kwiecień 2018.

Po drugie, rynek w krótkiej i średniej perspektywie jest już mocno wyprzedany. I nawet nie chodzi o to, że 14-tygodniowy RSI zmierza w stronę 30 pkt. i jest na najniższym poziomie od grudnia 2016 roku (poprzednie średnioterminowe minimum). Przede wszystkim ostatnie spadki wymiotły z rynku większość krótkoterminowych spekulantów. Spekulacyjna pozycja netto (SPN) w kontraktach na złoto po sesji z 17 lipca (wtorek) zmalała do niespełna 58 tysięcy kontraktów. To wartość najniższa od stycznia 2016 r. Oznacza to, że w nieco ponad miesiąc SPN została zredukowana o przeszło połowę!

Po trzecie, pojawiły się pewne czynniki natury – nazwijmy to – „fundamentalnej”, które mogą stanowić podstawę pod odbicie kursu złota. Chodzi o zmianę polityki Chin, które najprawdopodobniej porzuciły próby „delewarowania” gospodarki oraz poluzowały politykę monetarną.

Z perspektywy „taktycznej” wsparciem dla złota może się okazać werbalna presją, jaką Donald Trump zaczął wywierać na Rezerwę Federalną. Amerykańskiemu prezydentowi nie podobają się podwyżki stóp procentowych, które w ostatnich miesiącach wspierały notowania dolara i wywierały presję na kurs złota.

W piątek kurs złota wspierany przez osłabienie dolara wzrósł o 0,7%, kończąc dzień na poziomie 1 231,30 USD za uncję.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Tanie konta z przelewami ekspresowymi – styczeń 2022 r.

Tanie konta z przelewami ekspresowymi – styczeń 2022 r.

Komentarze (24)

dodaj komentarz
sel
W czasie II wojny, w 1944 roku, na Kołymę przyjechał zastępca prezydenta USA. Miał wizytować kopalnie złota. Ameryka wtedy kupowała od Rosji radzieckiej kilkadziesiąt ton złota rocznie. Wtedy wydobywali je więźniowie gułagów....ZSRR i Polska skończyły spłacanie dostaw broni w czasie IIWŚ dopiero w 1979r złotem W czasie II wojny, w 1944 roku, na Kołymę przyjechał zastępca prezydenta USA. Miał wizytować kopalnie złota. Ameryka wtedy kupowała od Rosji radzieckiej kilkadziesiąt ton złota rocznie. Wtedy wydobywali je więźniowie gułagów....ZSRR i Polska skończyły spłacanie dostaw broni w czasie IIWŚ dopiero w 1979r złotem i dolarami..nic nie było za darmo..
Czerwonych Kmerów wyposażyli w broń amerykanie , długo dostarczali cały sprzęt wojskowy i to wiedząc już ile milionów zginęło z rąk Czerwonych Kmerów , podobnie dostarczyli masę broni i to nowoczesnej dla Talibów... sporo broni prosto z USA jest też w PI...
sel
A najważniejsze , że złoto i srebro to dzisiaj nikomu nie potrzebny przeżytek, zatem nikomu nie będzie przeszkadzało jak zdrożeje 100 razy bo co to może kogoś obchodzić..i tak nie kupi bo nie ma za co, ani dziś ,ani tym bardziej jutro..
the_mind_renewed
Mądre słowa ! Zapewne takie hasła też nie są ci obce:

1/ Co Ameryka chce – SOCJALIZM
2/ Co Rosja chce – Kapitalizm
3/ Co Europa chce - powszechny LGBT (Powszechna tolerancja -w skrócie) i Komunę.
4/ Co Wenezuela chce – Wodę i papier toaletowy
5/ Co Chiny chcą -Więcej rakiet kredytowych
6/ Co
Mądre słowa ! Zapewne takie hasła też nie są ci obce:

1/ Co Ameryka chce – SOCJALIZM
2/ Co Rosja chce – Kapitalizm
3/ Co Europa chce - powszechny LGBT (Powszechna tolerancja -w skrócie) i Komunę.
4/ Co Wenezuela chce – Wodę i papier toaletowy
5/ Co Chiny chcą -Więcej rakiet kredytowych
6/ Co ja chcę – Powrotu ludzkiego rozumu, niestety nieosiągalne marzenie.
rttyuiop odpowiada the_mind_renewed
nie łudźcie się, złoto ma szansę tylko po globalnym resecie, a po takim resecie to, o ile ktokolwiek go przeżyje, to nie w głowie mu będzie złoto tylko kawałek nieskażonej radioaktywnie ziemi.
the_mind_renewed odpowiada rttyuiop
A cha !
sel
Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy ,papierowych długów na świecie jest tyle ,że spłacić można najwyżej 10-20% reszta musi być zmielona , prędzej czy później.. a im później tym mniej zostanie..realnego majątku..Nawet największe i najsilejsze instytucje finansowe nie oddadzą kapitału który łaskawie przyjęli..
sel
Oczywiście kilka osób czy instytucji dostanie swoje ci pierwsi i wybrani a 95% będzie lizać szybę..
rttyuiop
realnego majątku zostanie tyle ile jest, no chyba że rakiety zaczną śmigać
the_mind_renewed
Sprawa ze złotem nie dotyczy jego ceny. (W przypadku, gdy jesteś zainteresowany, średnia roczna stopa zwrotu dla S & P 500 - z reinwestowanym dywidendą - w tym samym dokładnym okresie wynosi 5,13%. Ta stosunkowo niewielka różnica w stosunku rocznym jest znacznie powiększona, gdy porównasz łączne łączne zwroty: złoto Sprawa ze złotem nie dotyczy jego ceny. (W przypadku, gdy jesteś zainteresowany, średnia roczna stopa zwrotu dla S & P 500 - z reinwestowanym dywidendą - w tym samym dokładnym okresie wynosi 5,13%. Ta stosunkowo niewielka różnica w stosunku rocznym jest znacznie powiększona, gdy porównasz łączne łączne zwroty: złoto na poziomie 900% vs. S & P 500 na poziomie 639%)

Czy zatem dziewięćset procent całkowitego zwrotu / 6% rocznego zysku stanowi zysk? Tak, zdecydowanie. Bez skutków inflacji cena złota wzrosła dziesięciokrotnie; z których wszystkie stanowią wartość dodaną. Dlatego…

W 1971 r. Koszt jednego bochenka chleba wynosił 0,24 USD. Średni koszt jednego galonu benzyny wyniósł 0,36 USD. Ze złotem przy 42,00 USD za uncję można było kupić sto siedemdziesiąt pięć bochenków chleba lub sto siedemnaście galonów benzyny (lub jakąś kombinację tych dwóch).


Czterdzieści lat później, w 2011 roku, średni koszt jednego bochenka chleba wynosił 2,42 USD; a jeden galon benzyny wyceniono na 3,52 USD. Stąd ponownie, używając tylko jednej uncji złota (tym razem wycenionej na 1900,00 USD za uncję) można było kupić siedemset osiemdziesiąt pięć bochenków chleba lub pięćset trzydzieści dziewięć galonów benzyny.

Dodatkowe sześćset dziesięć (785-175) bochenków chleba lub czterysta dwadzieścia dwa (539-117) galonów benzyny stanowią wzrost realnej wartości / siły nabywczej złota w latach 1971-2011.

W przypadku złota nie chodzi o cenę. Chodzi o wartość. A jego wartość stanie się bardzo wyraźna, gdy rządy i jednostki będą popadać w ruinę naszego systemu finansowego, szukając czegoś, czegokolwiek, co zastąpi bezwartościowe waluty papierowe. które są niczym więcej jak substytutem prawdziwych pieniędzy. Pozdrawiam
the_mind_renewed
Srebra i złota produkcja spada, gdy sprawdzone zasoby metali szlachetnych znikają. Takie dziwy.

Niektóre z największych na świecie kopalni złota i srebra odnotowały dramatyczne spadki produkcji. Eksploracja prawie się zatrzymała, ponieważ eksperci uważają, że znaleźliśmy całe złoto. Odnotowano spadki na całym
Srebra i złota produkcja spada, gdy sprawdzone zasoby metali szlachetnych znikają. Takie dziwy.

Niektóre z największych na świecie kopalni złota i srebra odnotowały dramatyczne spadki produkcji. Eksploracja prawie się zatrzymała, ponieważ eksperci uważają, że znaleźliśmy całe złoto. Odnotowano spadki na całym świecie, gdy spadły oceny i nastąpił wzrost cen produkcji.

Oto siła Fiat money ???????????????

Powiązane: Złotowieści. Biuletyn o złocie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki