REKLAMA

Zdaniem Morawieckiego polska gospodarka błyszczy najmocniej od 30 lat [Sprawdzamy]

2019-10-09 11:45
publikacja
2019-10-09 11:45

Mateusz Morawiecki stwierdził, że po raz pierwszy od 30 lat wzrost gospodarczy Polski jest na wysokim poziomie w porównaniu do innych krajów. Sprawdzamy, czy dane potwierdzają tezę premiera.

/ fot. Andrzej Hulimka / FORUM

- Pierwszy raz od 30 lat polski wzrost gospodarczy jest na wysokim poziomie w porównaniu do innych krajów - cytuje wypowiedź premiera Morawieckiego z Kongresu 590 profil Prawa i Sprawiedliwości na Twitterze.

Tymczasem z ostatnich dostępnych danych i szacunków Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynika, że Polska mogła się w 2018 r. pochwalić 38. miejscem na świecie (z niemal 200 krajów) w rankingu najszybciej rosnących gospodarek świata. Brylują Libia, Rwanda czy Bangladesz, a w pierwszej dziesiątce znalazły się również m.in. Etiopia, Kambodża, Wietnam i Indie.

Dużo lepiej wypadamy w porównaniu z krajami rozwiniętymi, zrzeszonymi w OECD. A to właśnie na dobrą sytuację Polski na ich tle zwracało w maju uwagę Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, błędnie twierdząc wówczas, że "w 2019 r. Polska będzie 4. najszybciej rozwijającym się krajem świata". W rzeczywistości Polska zajmuje obecnie trzecie miejsce wśród państw OECD pod względem tempa wzrostu PKB, za Irlandią (dla której PKB jest marnym miernikiem) i Węgrami. Przypuszczalnie to właśnie tę grupę "konkurentów" miał na myśli premier Morawiecki, mówiąc o "wysokim poziomie w porównaniu do innych krajów".

Która perspektywa jest bardziej właściwa? Powinniśmy się porównywać do wszystkich państw - w tym tych na bardzo wczesnym etapie rozwoju, które dynamicznie rosną, ale mają jeszcze bardzo długą drogę do nadgonienia - czy tylko tych rozwiniętych - w tym tych, które osiągnęły już wyraźnie wyższy niż Polska poziom rozwoju i naturalne, że rosną obecnie dużo wolniej? To pytanie na osobną dyskusję.

Nawet przyjmując domniemaną perspektywę premiera, który mógł zestawić Polskę z krajami rozwiniętymi, cała jego teza wciąż nie znajduje potwierdzenia w danych. Nic nie wskazuje na to, że polska gospodarka błyszczy na tle innych "po raz pierwszy od 30 lat". Z podobną sytuacją, gdy przez kilka kwartałów Polska utrzymywała się w czołówce wzrostu, mieliśmy do czynienia w latach 2008-2009, gdy w kraje rozwinięte uderzyła pierwsza fala kryzysu finansowego. Na podium rankingu byliśmy również w dwóch pierwszych kwartałach, za które OECD raportuje wzrost PKB Polski, czyli w pierwszej połowie 1996 r.

Marcin Zieliński z Forum Obywatelskiego Rozwoju przygotował zestawienie z krajami UE i wykazał, że większa różnica w tempie wzrostu gospodarczego na korzyść Polski występowała w ostatnich 30 latach kilkukrotnie.

Z danych makroekonomicznych wynika, że polska gospodarka faktycznie rośnie w relatywnie szybkim tempie, ale na pewno nie należy do najszybciej rosnących na świecie ani nie błyszczy "po raz pierwszy od 30 lat".

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy
Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Komentarze (86)

dodaj komentarz
trooper
"Gospodarka błyszczy" a polski rynek kapitałowy (GPW) szoruje po dni i w trendzie spadkowym podczas gdy światowe rynki biją kolejne szczyty. Halo, czy tu ktoś nie kuma??
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
jko55
Pytanie do moderatora - dlaczego z jednego ip mozna głosowac w waszym portalu wiele razy??
czy nabijacie sobie w ten sposob statystyki???
endes
można tylko współczuć niektórym tu piszącym braku jakiejkolwiek refleksji na temat rządów III RP... "dojono" i zubożono Polskę jak nigdy a nadal znajdują się między nami tacy co poprą stary złodziejski układ... proponuję jeszcze powierzyć takim ludziom oprócz władzy własne pieniądze... na pewno pomnożą można tylko współczuć niektórym tu piszącym braku jakiejkolwiek refleksji na temat rządów III RP... "dojono" i zubożono Polskę jak nigdy a nadal znajdują się między nami tacy co poprą stary złodziejski układ... proponuję jeszcze powierzyć takim ludziom oprócz władzy własne pieniądze... na pewno pomnożą na "-".
kompletny brak wizji i przyszłościowego myślenia
django
Nowy złodziejski układ jest przecież dużo lepszy.
trooper
Nakradli, nie mówię, ale zaczęło się robić powoli coraz lepiej, coraz transparentniej. A teraz przyszedł PIS i przestało robić się lepiej, robi się bardzo szybko gorzej. Jaka transparentność została wypracowana powoli od 1989 roku tak teraz zostaje dramatycznie zaprzepaszczana. Ta sprawa jest jeszcze do odkręcenia,Nakradli, nie mówię, ale zaczęło się robić powoli coraz lepiej, coraz transparentniej. A teraz przyszedł PIS i przestało robić się lepiej, robi się bardzo szybko gorzej. Jaka transparentność została wypracowana powoli od 1989 roku tak teraz zostaje dramatycznie zaprzepaszczana. Ta sprawa jest jeszcze do odkręcenia, możemy wrócić na dobre tory, ale trzeba się pozbyć autorytarnych, zachłannych szkodników.
bt5
Do grzegorzkubik. Niby dlaczego niemieckie firmy miałyby w warunkach spowolnienia otwierać kolejne odziały w Polsce. Jakiś dziennikarz z PB napisał taką rzecz a ty bezmyślnie powielasz. Po pierwsze w Niemczech firmy mają już dostęp do tanieć siły roboczej - to azylanci i tolerowani - ich się skierowuje na różne Do grzegorzkubik. Niby dlaczego niemieckie firmy miałyby w warunkach spowolnienia otwierać kolejne odziały w Polsce. Jakiś dziennikarz z PB napisał taką rzecz a ty bezmyślnie powielasz. Po pierwsze w Niemczech firmy mają już dostęp do tanieć siły roboczej - to azylanci i tolerowani - ich się skierowuje na różne szkolenia, staże, i inne subsydiowane zatrudnienie. A co do długości trwania spowolnienia skąd takie arbitralne określenie że 2 lata. Są dwa czynniki powodujące osłabianie popytu: obciążenie spłatami kredytów , i stagnacja płac. Zważywszy że w krajach wysokorozwiniętych gro zadłużenia ludności to długie i wysokie kredyty hipoteczne to szybko te raty nie zejdą ludziom z kosztów. Nawet nakręcanie inflacji nie pomoże bo by musiały jeszcze rosnąć pobory , a zarobki w krajach zachodnich rosną rachitycznie gdyż po pierwsze praca ludzka jest mniej poszukiwana niż maszynowa/automatyczna/komputerowa. Po drugie w dalszym ciągu trwa tendencja likwidacji popłatnych stałych miejsc pracy na rzecz słabopłatnych i niepewnych.
meryt
"Zważywszy że w krajach wysokorozwiniętych gro zadłużenia ludności to długie i wysokie kredyty hipoteczne to szybko te raty nie zejdą ludziom z kosztów."

Jak zejdą to dla wzrostu PKB będą potrzebne inne wydatki/koszty.
bha
Błyszczy jeszcze,na razie przez żerowanie na maxa od lat na ciężkiej ,sumiennej pracy ludzkiej i nic więcej.

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki