Mateusz Morawiecki stwierdził, że po raz pierwszy od 30 lat wzrost gospodarczy Polski jest na wysokim poziomie w porównaniu do innych krajów. Sprawdzamy, czy dane potwierdzają tezę premiera.
- Pierwszy raz od 30 lat polski wzrost gospodarczy jest na wysokim poziomie w porównaniu do innych krajów - cytuje wypowiedź premiera Morawieckiego z Kongresu 590 profil Prawa i Sprawiedliwości na Twitterze.
Tymczasem z ostatnich dostępnych danych i szacunków Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynika, że Polska mogła się w 2018 r. pochwalić 38. miejscem na świecie (z niemal 200 krajów) w rankingu najszybciej rosnących gospodarek świata. Brylują Libia, Rwanda czy Bangladesz, a w pierwszej dziesiątce znalazły się również m.in. Etiopia, Kambodża, Wietnam i Indie.
Dużo lepiej wypadamy w porównaniu z krajami rozwiniętymi, zrzeszonymi w OECD. A to właśnie na dobrą sytuację Polski na ich tle zwracało w maju uwagę Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, błędnie twierdząc wówczas, że "w 2019 r. Polska będzie 4. najszybciej rozwijającym się krajem świata". W rzeczywistości Polska zajmuje obecnie trzecie miejsce wśród państw OECD pod względem tempa wzrostu PKB, za Irlandią (dla której PKB jest marnym miernikiem) i Węgrami. Przypuszczalnie to właśnie tę grupę "konkurentów" miał na myśli premier Morawiecki, mówiąc o "wysokim poziomie w porównaniu do innych krajów".
Która perspektywa jest bardziej właściwa? Powinniśmy się porównywać do wszystkich państw - w tym tych na bardzo wczesnym etapie rozwoju, które dynamicznie rosną, ale mają jeszcze bardzo długą drogę do nadgonienia - czy tylko tych rozwiniętych - w tym tych, które osiągnęły już wyraźnie wyższy niż Polska poziom rozwoju i naturalne, że rosną obecnie dużo wolniej? To pytanie na osobną dyskusję.

Nawet przyjmując domniemaną perspektywę premiera, który mógł zestawić Polskę z krajami rozwiniętymi, cała jego teza wciąż nie znajduje potwierdzenia w danych. Nic nie wskazuje na to, że polska gospodarka błyszczy na tle innych "po raz pierwszy od 30 lat". Z podobną sytuacją, gdy przez kilka kwartałów Polska utrzymywała się w czołówce wzrostu, mieliśmy do czynienia w latach 2008-2009, gdy w kraje rozwinięte uderzyła pierwsza fala kryzysu finansowego. Na podium rankingu byliśmy również w dwóch pierwszych kwartałach, za które OECD raportuje wzrost PKB Polski, czyli w pierwszej połowie 1996 r.
Marcin Zieliński z Forum Obywatelskiego Rozwoju przygotował zestawienie z krajami UE i wykazał, że większa różnica w tempie wzrostu gospodarczego na korzyść Polski występowała w ostatnich 30 latach kilkukrotnie.
Na jakiej metodologii oparł swoje odkrycie premier? Dane IMF pokazują np., że w ostatnim 30-leciu różnica między wzrostem w Polsce i UE28 wiele razy była wyższa niż za rządów PiS. pic.twitter.com/6ym89wdMq7
— Marcin Zieliński (@MA_Zielinski) October 8, 2019
Z danych makroekonomicznych wynika, że polska gospodarka faktycznie rośnie w relatywnie szybkim tempie, ale na pewno nie należy do najszybciej rosnących na świecie ani nie błyszczy "po raz pierwszy od 30 lat".
Maciej Kalwasiński



























































