Informacje o odejściu prezesa PKN krążą już od kilku miesięcy, swojej siły nabrały jednak po wywiadzie, jakiego udzielił niedawno premier Marek Belka „Gazecie Wyborczej”. Powiedział on wtedy, że spółce potrzebny jest spokój, a członkami zarządu spółki skarbu państwa nie mogą być osoby, które będą zeznawały przed sejmową komisją śledczą. W celu odwołania prezesa PKN na ostatnim WZA spółki skład rady nadzorczej został uzupełniony przez nowego przedstawiciela skarbu państwa. Skarb Państwa ma teraz 6 głosów niezbędnych do podjęcia odpowiednich decyzji.
Tymczasem nic nie wskazuje na to, żeby prezes PKN chciał odejść z własnej woli, tym bardziej, że osobista dymisja wiąże się z rezygnacją z kilkusettysięcznej odprawy należnej prezesowi giełdowej spółki.





























































