Zaległości kontrahentów wobec firm z branży IT notowane w Krajowym Rejestrze Długów wzrosły w ciągu ostatnich 12 miesięcy o 13 proc. do blisko 0,5 mld zł - wynika z danych KRD. W tym samym okresie zadłużenie firm informatycznych zwiększyło się o niespełna 21 mln zł.


Z raportu KRD wynika, że firmy z sektora IT coraz częściej muszą ponosić koszt cudzych zaległych płatności. W ciągu 12 miesięcy zaległości kontrahentów wobec branży IT wzrosły o 13 proc. tj. o 56 mln zł, do poziomu blisko 0,5 mld zł. 428,9 mln zł z tej kwoty mają do odzyskania firmy zajmujące się tworzeniem oprogramowania. Oznacza to, że twórcy aplikacji mobilnych czy startupy technologiczne, mimo poprawy sytuacji na rynku, Mikrofirmy IT ratują się pożyczkami płynnościowymicoraz częściej nie otrzymują zapłaty w terminie, a jednocześnie ponoszą wysokie koszty stałe związane z wypłatą wynagrodzeń, zakupem licencji czy utrzymaniem infrastruktury.
KRD: Handel i budowlanka najczęstszymi dłużnikami IT
„Standardem przy tworzeniu oprogramowania są rozliczenia projektowe, kiedy pieniądze trafiają do firmy dopiero po zakończeniu i akceptacji kolejnych etapów prac. To sprawia, że wpływy nie zawsze są regularne. Jeśli do tego dochodzą opóźnienia w przelewach, wyraźnie rośnie ryzyko zachwiania stabilności finansowej firm informatycznych. Obecnie blisko 56 tys. kontrahentów ma przeterminowane zobowiązania wobec branży IT” – poinformował prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki.
Z danych KRD widać, że zaległości kontrahentów koncentrują się w kilku branżach. Największa część niespłaconych zobowiązań przypada na dłużników zajmujących się handlem - 137,9 mln zł. Wysokie jest również zadłużenie firm budowlanych - 68,7 mln zł, transportowych - 63,9 mln zł i przemysłowych - 40,8 mln zł. Łączna suma tych zaległości wynosi 311,3 mln zł, czyli 63 proc. całej kwoty przeterminowanych należności wobec IT.
„Handel, budownictwo czy transport działają na stosunkowo niskich marżach, więc są szczególnie wrażliwe na wzrost kosztów energii, paliw i surowców. Kiedy pojawiają się trudności z płynnością, firmy w pierwszej kolejności regulują zobowiązania niezbędne do utrzymania bieżącej działalności, jak zakup towaru czy raty leasingowe. W efekcie płatności za usługi zewnętrzne, w tym za serwis, wsparcie i rozwój rozwiązań IT, częściej są przesuwane na późniejszy termin” – zauważył cytowany w raporcie wiceprezes Kaczmarski Inkasso Jakub Kostecki.

Mikrofirmy IT ratują się pożyczkami płynnościowymi
Ekspert firmy faktoringowej NFG Emanuel Nowak, cytowany w opracowaniu, zwrócił natomiast uwagę, że w branży IT nawet niewielkie opóźnienia szybko przekładają się na problemy z płynnością przedsiębiorców. Liczba mikrofirm IT korzystających z finansowania wzrosła o jedną piątą rok do roku, a jego wartość o 62 proc.
Największą dynamikę odnotowały szybkie pożyczki płynnościowe, choć zwiększyło się także finansowanie faktur – poinformował Nowak.
W ciągu 12 miesięcy łączna wartość przeterminowanych zobowiązań sektora IT wzrosła o ok. 21 mln zł z 306,8 do 327,6 mln. Zaległości ma ponad 7 tys. przedsiębiorstw, a średnia kwota ich zadłużenia wynosi 46,4 tys. zł.
Najwyższe zaległości – 142,9 mln zł branża IT ma wobec tzw. wtórnych wierzycieli. 99,8 mln z tej kwoty przypada na niespłacone zobowiązania wobec instytucji finansowych, w tym firm leasingowych - 49,5 mln zł. Należności wobec operatorów telekomunikacyjnych sięgają 20,6 mln zł. Niezapłacone faktury firmom handlowych stanowią 16,6 mln zł, a budowlanym – 7,8 mln zł. (PAP)
gkc/ mick/































































