REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zasady zaliczania wpłat otrzymanych od dłużnika

2005-09-26 06:10
publikacja
2005-09-26 06:10

Często zdarza się, że kontrahent wpłaca należność już po umówionym terminie płatności. Czy w takim przypadku wpłatę można zaliczyć w pierwszej kolejności na zaległe odsetki za opóźnienie? Co zrobić w przypadku, gdy kontrahent zalega z płatnością za kilka faktur, a jego wpłata nie wystarcza na pokrycie wszystkich zobowiązań? Kto decyduje, na który dług wpłata ma zostać zarachowana: dłużnik czy wierzyciel?

Sprawdź zapisy w umowie

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby strony w zawartej umowie szczegółowo przewidziały, w jaki sposób i w jakiej kolejności mają być zaliczane wpłaty dokonywane przez dłużnika. Takie umowy zawierane są jednak niezbyt często. Co zrobić, gdy w umowie brakuje zapisów regulujących sposób zaliczania wpłat? Należy stosować zasady zawarte w Kodeksie cywilnym. Przedstawiamy je poniżej.

Decyduje wola dłużnika

Jeżeli dłużnik ma względem tego samego wierzyciela kilka długów tego samego rodzaju, to może przy spełnieniu świadczenia wskazać, który dług chce zaspokoić. Wynika to z art. 451 § 1 zd. 1 Kodeksu cywilnego. Decydujące znaczenie ma zatem wola dłużnika.

Przykład

Przedsiębiorca X sprzedał Spółce Y maszynę za 7.000 zł - termin zapłaty upłynął 14 lipca 2005 r. oraz wykonał na rzecz Spółki Y usługę za 6.000 zł - termin zapłaty upłynął 15 września 2005 r. Spółka Y w dniu 22 września 2005 r. przelała na rachunek bankowy Przedsiębiorcy X kwotę 4.000 zł wskazując w tytule przelewu, że wpłata dotyczy należności za zakupioną maszynę. W tej sytuacji wierzyciel, czyli Przedsiębiorca X, musi zaliczyć wpłatę zgodnie z żądaniem kontrahenta na dług wynikający z zakupu maszyny.

Wola dłużnika może być wyraźna, ale w niektórych przypadkach można ją "rozszyfrować" z towarzyszących okoliczności. Załóżmy, że dłużnik ma do zapłaty kwotę 4.258 zł z tytułu umowy sprzedaży i kwotę 9.545 zł z tytułu umowy o dzieło, a wpłaca wierzycielowi pierwszą z tych kwot (4.258 zł). Nawet jeśli dłużnik wyraźnie nie wskaże, że jego wolą było zaliczenie wpłaty na poczet długu z umowy sprzedaży, to należy uznać, że taka była jego dorozumiana wola.

Można najpierw na odsetki

Wierzyciel ma jednak pewne pole manewru w zaliczaniu otrzymanych pieniędzy nawet wtedy, gdy dłużnik wyraźnie wskazał w tytule przelewu, na poczet którego długu wpłata ma być zaliczona. Na czym to pole manewru polega?

Otóż wierzyciel może wpłatę dokonaną na poczet danego długu zaliczyć w pierwszej kolejności na związane z tym długiem zaległe należności uboczne (np. odsetki) oraz na zalegające świadczenia główne (np. raty). Wynika to z art. 451 § 1 zd. 2 K.c.

W praktyce najczęściej oznacza to możliwość zaliczenia wpłaty dokonanej na poczet konkretnego długu w pierwszej kolejności na zaległe odsetki za opóźnienie związane z tymże długiem. Wierzyciel może to zrobić bez pytania o zgodę dłużnika. Co więcej, nawet jeśli dłużnik będzie sprzeciwiać się takiemu zaliczeniu wpłaty - w pierwszej kolejności na zaległe odsetki - to jego protesty nie będą miały żadnego znaczenia i nie wywołają skutków prawnych.

Zaliczenie wpłaty w pierwszej kolejności na zaległe odsetki jest korzystne dla wierzyciela.

Przykład

Dłużnik w dniu 1 września 2005 r. wpłacił wierzycielowi kwotę 5.000 zł na poczet długu w wysokości 7.000 zł (należność główna) za wykonaną usługę. Jednocześnie na dzień 1 września 2005 r. kwota zaległych odsetek za opóźnienie związanych z tym długiem wynosiła 500 zł. Jeśli wierzyciel zaliczy całą wpłatę na należność główną, to zmniejszy się ona do 2.000 zł (7.000 zł - 5.000 zł) i od tej kwoty będzie można naliczać dalsze odsetki za opóźnienie. Gdyby wierzyciel zaliczył wpłatę w pierwszej kolejności na zaległe odsetki za opóźnienie (500 zł), a pozostałą część wpłaty (4.500 zł) na poczet należności głównej, byłoby to dla niego korzystniejsze. Dzięki takiemu zarachowaniu należność główna wynosiłaby 2.500 zł i od tej kwoty można by naliczać dłużnikowi w dalszym ciągu odsetki za opóźnienie.

Nie trzeba wzywać o zapłatę odsetek

Możliwość takiego zaliczania wpłat potwierdził w swym orzecznictwie Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 8 marca 2002 r., sygn. akt III CKN 548/2000 wyjaśnił jeszcze jedną wątpliwość. Huta płaciła z opóźnieniem Zakładowi Energetycznemu za pobraną energię elektryczną. Dokonywane już po terminie płatności wpłaty były w pierwszej kolejności zarachowywane przez wierzyciela na zaległe odsetki za opóźnienie w zapłacie związane z fakturą, której dotyczyła wpłata. Huta twierdziła, że takie zaliczenie jest bezprawne, bo nie była wcześniej wzywana do zapłaty odsetek za opóźnienie. Argumentacji Huty nie podzieliły kolejne sądy, w tym Sąd Najwyższy. Uznał on, że ustawowe odsetki za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, którego termin był oznaczony, stają się zaległą należnością uboczną w rozumieniu art. 451 § 1 zd. 2 K.c. bez potrzeby uprzedniego wezwania dłużnika do zapłaty tych odsetek. Reasumując - nie ma potrzeby wcześniejszego wysyłania do dłużnika noty odsetkowej, by móc zaliczyć jego wpłatę w pierwszej kolejności na związane z danym długiem zaległe odsetki.

Tylko jeden dług

Dotychczasowe rozważania dotyczyły sytuacji, gdy dłużnik ma kilka długów (np. nie zapłacił kilku faktur) i w tytule przelewu wskazał, za jaki dług płaci. Wiemy już, że w takiej sytuacji można (ale nie trzeba - decyzja należy do wierzyciela) wpłatę zaliczyć w pierwszej kolejności na związane z tą fakturą zaległe odsetki za opóźnienie.

Co jednak w przypadku, gdy dłużnik ma tylko jeden dług? Czy również wtedy można zaliczyć wpłatę w pierwszej kolejności na zaległe odsetki związane z tym długiem? Taką możliwość potwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 stycznia 2002 r., sygn. akt III CKN 495/2000. Stwierdził w nim, że art. 451 § 1 zd. 2 K.c. (mówiący o prawie zaliczenia wpłaty w pierwszej kolejności na zaległe świadczenia uboczne, np. odsetki) stosuje się również wtedy, gdy dłużnik spełniający świadczenie ma wobec wierzyciela jeden tylko dług złożony z należności głównej i odsetek.

Gdy dłużnik nie wskazał za co płaci

Nie zawsze dłużnik wskazuje, który z kilku długów chce uregulować. Wówczas inicjatywę może przejąć wierzyciel.

Jeżeli dłużnik nie wskazał, który z kilku długów chce zaspokoić, a przyjął pokwitowanie, w którym wierzyciel zaliczył otrzymane świadczenie na poczet jednego z tych długów, dłużnik nie może już żądać zaliczenia na poczet innego długu. Wynika to z art. 451 § 2 K.c. Wierzyciel może zatem w takiej sytuacji dowolnie wybrać, na poczet którego z kilku długów wpłata ma zostać zaliczona. Swoją decyzję uwidacznia w pokwitowaniu skierowanym do dłużnika. Trzeba jednak pamiętać o tym, że dłużnik może nie przyjąć pokwitowania wystawionego przez wierzyciela i w ten sposób sprzeciwić się zaproponowanemu przez wierzyciela sposobowi zarachowania wpłaty. Decyzja wierzyciela będzie wówczas bezskuteczna.

Zalicz na poczet najdawniej wymagalnego

Co jeśli dłużnik nie wskazał, na poczet którego z kilku długów wpłata ma być zarachowana, nie zrobił też tego wierzyciel w zaakceptowanym przez dłużnika pokwitowaniu? Należy wówczas stosować się do zasady wyrażonej w art. 451 § 3 K.c. Przewiduje ona, że w braku oświadczenia dłużnika lub wierzyciela spełnione świadczenie zalicza się przede wszystkim na poczet długu wymagalnego, a jeżeli jest kilka długów wymagalnych - na poczet najdawniej wymagalnego. Zawsze w ramach danego długu można wpłatę w pierwszej kolejności zaliczyć na związane z nim zaległe należności uboczne (np. odsetki) i zalegające świadczenia główne (np. raty).

Opisanych zasad nie można jednak stosować w odniesieniu do długu przedawnionego. W starym, pochodzącym jeszcze z 1957 r. orzeczeniu Sąd Najwyższy uznał, że jeśli dłużnik dokonał wpłaty bez wskazania, który z kilku długów chce zaspokoić, a jeden z tych długów jest już przedawniony, to nie można przyjmować, że wolą dłużnika była zapłata długu przedawnionego przed nieprzedawnionymi (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1957 r., sygn. akt 1CR 456/56).

Podstawa prawna: art. 451 ustawy z dnia 23.04.1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. nr 16, poz. 93 ze zm.).

autor: Andrzej Janowski
Gazeta Podatkowa Nr 179 z dnia 2005-09-26

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Windykacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki