Zarządca Zakładów Mięsnych Kania w przyspieszonym postępowaniu układowym zwrócił się z pismem do sądu o rozważenie, czy nie zachodzą przesłanki do umorzenia postępowania restrukturyzacyjnego - poinformowała spółka w komunikacie. Zarządca wskazał, że nie ma dostępu do żadnych dokumentów spółki.
Zarządca wskazał, że 6 września dokumenty znajdujące się w spółce zostały zabezpieczone przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Krajową Administrację Skarbową.
Zarządca wskazuje, że w tych warunkach nie ma możliwości przeprowadzenia badania due diligence spółki, co uniemożliwia prowadzenie rozmów z potencjalnymi inwestorami. Obecnie możliwa jest jedynie techniczna weryfikacja parku maszynowego Kani.
"W toku przejmowania zarządu nad spółką ujawniono, że w okresie około dwóch miesięcy poprzedzających ww. przejęcie zarządu, najprawdopodobniej na zlecenie zarządu spółki, wymontowano, a następnie wywieziono ze spółki serwer z oprogramowaniem produkcyjnym, co powoduje, iż prowadzenie produkcji może stać się utrudnione lub nawet niemożliwe" - napisano w komunikacie, powołując się na list zarządcy do sądu.
W toku przyspieszonego postępowania układowego Kania zaciągnęła zobowiązania, z których niespłacona w terminie wartość szacowana jest na około 10-15 mln zł.

Zarządca dołączył odpis oświadczenia Cedrobu, w którym spółka ta, w związku z ostatnimi działaniami organów ścigania jakie miały miejsce na terenie zakładów spółki jak i ujawnionym stanem faktycznym, wyraziła zaniepokojenie i obawę w zakresie możliwości przeprowadzenia rzetelnego badania due diligence.
"Jednocześnie Cedrob podkreślił, iż nadal wyraża chęć nabycia przedsiębiorstwa spółki, jednak ze względu na zaistniałą sytuację i stan faktyczny wskazuje na preferowane nabycie ze skutkiem egzekucyjnym w postepowaniu sanacyjnym lub w drodze przygotowanej likwidacji (tzw. pre-pack)" - napisano w komunikacie. (PAP Biznes)
pr/




























































