Spadki na ropie Ural? Nie efekt sankcji, a zniżki na rynku. Mocny dolar ciągnie surowce w dół, ale wciąż zarobić można na palladzie i kakao - w rozmowie z Bankier.TV sytuację na rynku surowców podsumowuje Dorota Sierakowska, analityk DM BOŚ.


Surowce: Zarobisz na palladzie... i kakao
Ropa tanieje w efekcie nadpodaży: wysokie amerykańskie wydobycie powoduje, że nowych rynków zbytu poszukuje ropa z zachodniej Afryki, szczególnie Nigerii. Dobrze radzi sobie wydobycie na Morzu Północnym, a wykresom nie pomagają też pozytywne informacje z Libii, gdzie wygasają konflikty między rebeliantami a siłami rządowymi. W tej sytuacji nie może dziwić cena poniżej 100 USD za baryłkę ropy Ural; nie zapominajmy też o mocnym wpływie umacniającego się dolara.
Także moc amerykańskiej waluty, a zarazem słaba sprzedaż detaliczna i jubilerska w Chinach ii Indiach powoduje spadki na złocie. Z metali szlachetnych wciąż dobrze radzi sobie pallad - tu rolę odgrywają niepokoje w RPA. Perspektywa dalszego umacniania się USD i pozornego uspokojenia w geopolityce nie sprzyja surowcom w średnim okresie - okazji trzeba będzie dobrze szukać.
A okazją może być na przykład kakao: radzi sobie świetnie i trzyma się w trendzie wzrostowym. Zbiory w Ghanie czy na Wybrzeżu Kości Słoniowej zakończyły się, praktycznie cała produkcja została już sprzedana, a przed nami okres świąteczny - i przewidywane duże zapotrzebowanie ze strony producentów czekolady. Zawiodły za to obawy o zbiory kawy - kto nie zdążył zarobić na niej w drugim kwartale, musi przeczekać obecne nadwyżki towaru na rynku.




























































