WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zalety inwestowania w złoto, których możesz nie znać

2023-06-07 16:22
publikacja
2023-06-07 16:22

Podstawową korzyścią wynikającą z lokowania majątku w złocie jest zachowanie jego wartości w czasie oraz ochrona na wypadek zdarzeń, na które nie mamy większego wpływu. Ale poza tym złoto jako lokata oferuje także sporo innych korzyści, o których warto pamiętać.

Zalety inwestowania w złoto, których możesz nie znać
Zalety inwestowania w złoto, których możesz nie znać
/ Materiały dla mediów

Złoto, znane i wydobywane przez ludzkość od tysięcy lat na całym świecie, jest jednym z lepszych, jeśli nie najlepszym nośnikiem wartości. Dzięki temu świetnie nadaje się do przechowywania majątku, zachowując jego wartość pomimo upływu czasu i zabezpieczając go przed negatywnymi skutkami nawet tak dramatycznych wydarzeń jak wojna, zmiana ustroju politycznego, kryzys gospodarczy czy po prostu przed inflacją.

Możliwość zachowania wartości majątku w czasie i jego ochrona w trudnych, niekiedy ekstremalnych sytuacjach są podstawowymi, najbardziej oczywistymi korzyściami wynikającymi z lokowania kapitału w złocie. Dają poczucie bezpieczeństwa, a jest to przecież jedna z najważniejszych ludzkich potrzeb. Ale inwestowanie w złoto ma również kilka innych, mniej oczywistych cech, które wspierają dobre praktyki dotyczące finansów osobistych.

Optymalizacja podatkowa

Inwestując pieniądze w instrumenty finansowe takie jak obligacje, akcje, fundusze inwestycyjne czy lokaty bankowe, należy liczyć się z tym, że ewentualny zarobek zostanie pomniejszony o 19-proc. podatek od zysków kapitałowych. Mogłoby się wydawać, że ze złotem jest podobnie. Też jest przecież notowane na różnych giełdach na świecie, co daje możliwość zarabiania na zmienności kursu.
Fizyczne złoto przez fiskusa jest jednak traktowane inaczej. Przede wszystkim nie zapłacimy podatku od zysków, potocznie określanego podatkiem Belki. Fiskus zakłada bowiem, że zakup fizycznego kruszcu przez osobę prywatną dokonywany jest w celu przechowania majątku, a nie osiągnięcia zysku.
Może się jednak zdarzyć, że transakcję sprzedaży złota trzeba będzie wykazać w rocznym rozliczeniu podatkowym PIT i zapłacić od niej podatek na zasadach ogólnych według skali (obecnie 12 proc. przy podstawie obliczenia podatku do 120 tys. zł i 32 proc. od nadwyżki). Dotyczy to jednak wyłącznie sytuacji, gdy do sprzedaży dojdzie przed upływem pół roku, licząc od końca miesiąca, w którym dokonano zakupu. W pozostałych przypadkach obowiązek podatkowy nie powstaje i nie musimy przejmować się urzędem skarbowym.

Poza zwolnieniem z podatku dochodowego w Polsce zakup i sprzedaż złota przez osobę prywatną są również zwolnione z podatku VAT, i to na obszarze całej Unii Europejskiej. Oznacza to, że kupując złoto u profesjonalnego pośrednika, np. w sklepie internetowym Goldsaver.pl, zapłacimy cenę z zerową stawką tego podatku.

Zwolnienia nie dla wszystkich

Obydwa zwolnienia podatkowe dotyczą jednak wyłącznie tzw. złota inwestycyjnego, za które przyjęło się uważać sztabki i monety bulionowe. Żeby zostało za takie uznane przez organy skarbowe, złoto musi spełniać kilka warunków. Ze złotymi sztabkami rzecz jest prosta – muszą być próby co najmniej 0,995, czyli złoto musi stanowić nie mniej niż 99,5 proc. masy sztabki (w praktyce próba w przypadku złotych sztabek to najczęściej 999,9). Złote monety muszą zaś spełniać łącznie cztery warunki:

  • próba nie mniejsza niż 0,900,
  • data wybicia po roku 1800,
  • są lub były obowiązującym środkiem płatniczym w kraju wybicia (tzn. mają nominał),
  • są sprzedawane po cenie, która nie przekracza o więcej niż 80 proc. wartości rynkowej zawartego w nich złota.

Warto w tym miejscu podkreślić, że klient nie musi zaprzątać sobie głowy powyższymi normami, jeśli zaopatruje się u zaufanych pośredników w topowe produkty, czyli np. w oferowane przez sklep internetowy Goldsaver.pl sztabki z akredytacją LBMA (London Bullion Market Association) czy monety z tzw. złotej szóstki, czyli najpopularniejsze na świecie monety bulionowe (Krugerrand, Kangur, Liść Klonowy, Orzeł, Wiedeńscy Filharmonicy i Britannia).

Powyższe oznacza, że miłośnicy złotej biżuterii są w zdecydowanie mniej komfortowej sytuacji, bo poza kosztem samego materiału i robocizny do ceny zakupu muszą jeszcze dodać 23 proc. VAT-u oraz dużo wyższe niż w przypadku złota lokacyjnego marże producentów i sprzedawców, a w przypadku sprzedaży rozliczyć PIT. Dotyczy to również złotego złomu, granulatu czy złotych samorodków, czyli nuggetów. Zasadniczo więc złota biżuteria jest mniej atrakcyjna, jeśli zakup złota traktujemy wyłącznie w kategoriach inwestycyjnych. Walory estetyczne czy artystyczne to już temat do zupełnie innej rozmowy.

Jest jeszcze jeden obowiązkowy podatek, o którym muszą pamiętać osoby kupujące złoto inwestycyjne. Dotyczy jednak wyłącznie tych, którzy kupują złoto od osoby prywatnej, a nie od firmy. Jeśli wartość transakcji przekracza 1000 zł, to należy uiścić 2-proc. podatek od czynności cywilno-prawnych (PCC). Co istotne, do jego zapłaty zobowiązany jest wyłącznie kupujący, a ma na to 14 dni od daty zawarcia transakcji.

Płynność

– W przypadku aktywów czy instrumentów finansowych, w które można inwestować lub w których można lokować oszczędności, ważnym parametrem jest ich płynność, czyli to, jak szybko można wymienić je na dowolne inne dobro – mówi Michał Tekliński, ekspert rynku złota, Goldsaver.pl.
Największą płynnością cechuje się oczywiście gotówka, jednak przechowywanie w niej całego majątku nie jest rozsądnym pomysłem. Poza tematem przewodnim tego artykułu, czyli złotem, do względnie bezpiecznych, długoterminowych form przechowywania kapitału zalicza się też m.in. nieruchomości, obligacje skarbowe czy lokaty bankowe.

– Wszystkie te formy można zestawić ze złotem. Jednak spośród nich to złoto najłatwiej można spieniężyć z dnia na dzień bez negatywnych konsekwencji. W przypadku nieruchomości, obligacji czy lokaty też jest to możliwe, ale przeważnie wiąże się to ze stratami finansowymi – tłumaczy Michał Tekliński.

Materiały prasowe

Podzielność

W pewnych sytuacjach może nam zależeć na upłynnieniu tylko części majątku. Jest to stosunkowo proste do przeprowadzenia, np. w przypadku akcji czy obligacji. Jednak już w przypadku mieszkania lub działki jest nieco trudniej, a czasem może być wręcz niemożliwe. Na pewno trzeba liczyć się z tym, że zajęłoby to o wiele więcej czasu i generowałoby dodatkowe koszty.

To kolejny atut złota – jest łatwo i w zasadzie dowolnie podzielne. Mając sztabkę 100 g, szybko i bez problemu można ją zamienić np. na dwie po 50 g, żeby jedną sprzedać. I wcale nie chodzi tu o przetopienie kruszcu. Zarówno sztabki, jak i monety dostępne są bowiem w wielu wariantach wagowych. Sztabki można kupić już od 1 g, poprzez 5, 10, 20, najpopularniejszą 1 uncję (31,1 g), aż po 50, 100, 250, 500 i 1000 g. Monety dostępne są w postaci 1-uncjowej oraz mniejszych: 1/2 uncji, 1/4 uncji, 1/10 i 1/20 lub 1/25 uncji.

Międzynarodowość

W przeciwieństwie do akcji, obligacji, walut czy nieruchomości, które na stałe przypisane są do określonej lokalizacji, złoto nie posiada emitenta ani kraju emisji (formalnie monety posiadają oczywiście emitenta i kraj, w którym je wybito, ale ich wartość wynika jedynie z zawartego w nich kruszcu). Zasadniczo nie jest więc przypisane do żadnego kraju, a jednocześnie jest respektowane wszędzie.

– Sztabkę złota sprzedamy równie łatwo w Polsce, jak i w każdym innym kraju. Jako nośnik wartości o historii liczącej ponad 5000 lat, występujący i znany w każdej kulturze, złoto wszędzie znajdzie nabywcę – w każdym miejscu na świecie znajdzie się ktoś, kto będzie gotów odkupić od nas sztabkę złota – zapewnia ekspert Goldsaver.pl.

Koncentracja

Nie do przecenienia jest też fakt, że gęstość złota wynosi 19,3 g/cm3. Raczej mało kto miał przyjemność potrzymać 100-gramową sztabkę złota, jednak ołowiany ciężarek na ryby o takiej masie miało w dłoni zapewne więcej osób (jeśli nie, to łatwo to nadrobić). To niewielki kawałek metalu, ale wyraźnie wyczuwa się jego ciężar, a gęstość ołowiu to 11,34 g/cm3. Zawartość „metalu w metalu” w przypadku złota jest więc prawie dwukrotnie większa. Tym samym mamy do czynienia z bardzo dużą koncentracją wartości w niewielkiej przestrzeni. Sztabka 1-uncjowa, czyli ta najczęściej wybierana przez klientów, razem ze specjalnym, potwierdzającym jej autentyczność opakowaniem typu certipack, jest wielkości karty kredytowej. Natomiast sztabka wielkości przeciętnego smartfona ważyłaby ok. 1,5 kg, a tych większych modeli pewnie ponad 2 kg. Kilogram złota kosztuje obecnie ok. 280 tys. zł Oznacza to tyle, że obiekt o wartości mieszkania czy luksusowego auta można bez trudu zmieścić w kieszeni marynarki.

Materiał partnera

Niski próg wejścia

Złoto nie jest zarezerwowane wyłącznie dla osób zamożnych. Najmniejsza powszechnie dostępna sztabka o masie 1 g kosztuje obecnie (początek czerwca 2023 r.) ok. 330-340 zł. Nawet jeśli taka kwota to nadal sporo w domowym budżecie, to można skorzystać np. z oferty sklepu internetowego Goldsaver.pl, w którym jednouncjowe (31,1 g) sztabki złota można kupować „po kawałku” już od 50 zł (minimalna jednorazowa wpłata). Gdy już uzbiera się jedna uncja, można fizycznie odebrać sztabkę, ale oczywiście nie trzeba tego robić, tylko można zbierać kolejną uncję.

Co istotne, posiadane złoto można sprzedać w dowolnym czasie, nawet wtedy, gdy jeszcze nie uzbieraliśmy pełnej uncji. Dodajmy, że transakcje w Goldsaver.pl dokonywane są po kursie bieżącym z dnia operacji, który jest ściśle uzależniony od kursu publikowanego codziennie przez Narodowy Bank Polski.

Oferta Goldsaver.pl jest elastyczna także dlatego, że kolejnych zakupów można dokonywać w dowolnych, dogodnych dla klienta momentach, ale można też złożyć zlecenie stałe i realizować zakupy w regularnych odstępach, np. co miesiąc. Nie ma przy tym wymogu dokonywania określonych wpłat w określonym czasie, jak w przypadku niektórych produktów oferowanych przez instytucje finansowe. Taki zakup „po kawałku” może też być korzystny ze względu na uśrednienie ceny zakupu, co minimalizuje ryzyko kupna na tzw. górce.

Źródło:Materiał partnera
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki