Najbliżej zrekompensowania sobie inwestycji w polski bank jest UniCredito Italiano. Włosi nabyli akcje Pekao za równowartość 1,2 mld USD. Tymczasem razem z niedawną wypłatą dywidendy odebrali już niemal 580 mln USD. Dotychczas włoski bank dostawał od swej zależnej polskiej spółki nieco mniej niż 100 mln USD rocznie. Ostatnia wypłata sięgała już 170 mln USD. Tuż za UniCredito plasuje się Citi, który swoją część megadywidendy z Banku Handlowego uzyska we wrześniu.
Właściciele pozostałych dużych banków byli dotychczas bardzo powściągliwi w wypłacaniu sobie rent z kontrolowanych przez siebie polskich banków. ING zaangażowali się w Banku Śląskim 10 lat temu, a do tej pory wypłacili z niego niewielką część zainwestowanej kwoty. KBC, właściciel Kredyt Banku, znajduje się na czwartej pozycji pod względem nakładów na zakup. Natomiast pod względem otrzymanej dywidendy jest ostatni, z sumą kilkunastu milionów dolarów. Kwota ta stanowi ok. 2% środków przekazanych przez inwestora strategicznego.
Jednak dywidendy nie są jedynym sposobem zarabiania na spółkach zależnych. Niektóre banki płacą za korzystanie z usług doradczych czy systemów informatycznych. Na przykład korzystanie z systemu bankowości internetowej Citibanku kosztuje Bank Handlowy 10 mln USD w skali roku.
Inwestorzy strategiczni mogą również liczyć na wzrost cen akcji jakie nabyli. W przeliczeniu na dolary, akcje wszystkich dużych banków kontrolowanych przez zagraniczne grupy finansowe są obecnie warte więcej niż w chwili zakupu. Najwięcej zarobiło UniCredito, bo ponad 2,5 mld USD, natomiast najgorzej wypada KBC. Spółka wydała na pakiet akcji Kredyt Banku ponad 800 mln USD. Obecnie mają one wartość mniejszą o ponad 100 mln USD.
M.K.
Źródło: „Parkiet”




























































