REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zagórowski o starciach przed JSW: nie jest to dobry sposób prowadzenia dialogu

2015-02-03 23:46
publikacja
2015-02-03 23:46
Dodaj Bankier.pl w Google
Zagórowski o starciach przed JSW: nie jest to dobry sposób prowadzenia dialogu
Zagórowski o starciach przed JSW: nie jest to dobry sposób prowadzenia dialogu
fot. Andrzej Stawinski/REPORTER / / EastNews

Nie jest to dobry sposób prowadzenia dialogu - powiedział we wtorek prezes JSW Jarosław Zagórowski odnosząc się do starć, jakie miały miejsce przed siedzibą spółki. Według policji udział w nich wzięło ok. tysiąca osób.

Ktoś tym ludziom dał sygnał, że pod JSW będzie pewna zawierucha (...). Nie jest to dobry sposób prowadzenia dialogu, robienie takiego nacisku, wywoływania takich burd w momencie kiedy sytuacja jest naprawdę poważna, kiedy ważą się losy spółki, kiedy ważą się losy 26 tys. zatrudnionych w spółce, kiedy chcemy wdrażać program oszczędnościowy, kilku liderów związkowych zapowiada, że lud jest żądny krwi, że lud chce głowy prezesa. Sprowadza się kibiców, którzy nie wiadomo dlaczego tutaj się znaleźli - powiedział Zagórowski.

Na taką burdę mogli sobie pozwolić tylko liderzy związkowi, którzy widać kim się otaczają dla realizacji swoich celów - dodał prezes JSW.

Jak poinformowała rzeczniczka policji w Jastrzębiu Zdroju Magdalena Szust, w starciach przed JSW udział wzięło ok. tysiąca osób. Na pomoc nam przybyli koledzy z jednostek ościennych - powiedziała i dodała, że było ich ok. 200.

Wakacje na giełdzie

Szust powiedziała, że tłum był agresywny, napierał na policjantów chcąc wejść do siedziby JSW. Zmuszeni byliśmy odeprzeć ten atak - powiedziała. Zatrzymanych jest ok. 10 osób. Wśród demonstrujących i to należy zaznaczyć byli na pewno pseudokibice, osoby te kiedy napierały na policjantów miały zasłonięte twarze, rzucały czymkolwiek się dało - mówiła rzeczniczka.

Nie podała informacji nt. liczby osób rannych, ale zaznaczyła, że nie mają one poważnych obrażeń. Wśród osób rannych nie ma policjantów - poinformowała Szust. Policja będzie przeglądać materiał filmowy z tych zajść.

W siedzibie JSW w Jastrzębiu Zdroju trwa kolejna runda rozmów w sprawie postulatów strajkujących górników JSW. Uczestniczą w niej m.in. mediator, przedstawiciele związków zawodowych, przedstawiciele zarządu spółki.

Rzecznik Wspólnej Reprezentacji Związków Zawodowych w JSW Piotr Szereda zapytany, czy może we wtorek dojść do porozumienia, tuż po rozpoczęciu rozmów powiedział, że strona związkowa jest bardzo mocno zdeterminowana.

Jeszcze w tej chwili, jak rozmawiałem z górnikami na zewnątrz () potwierdzam jednoznacznie, że strona społeczna przyszła przygotowana bardzo dobrze. Chcemy wykazać, gdzie możemy oszczędzać na kosztach pozaprodukcyjnych , gdzie można oszczędzić na kosztach produkcyjnych, jak można zwiększyć wydobycie, zwłaszcza węgla koksowego, żeby poprawić wynik ekonomiczny spółki. I w tym bilansie, przynajmniej na ten rok, zobaczyć na ile jeszcze trzeba - i na to jesteśmy gotowi - ciąć kosztów pracy, czyli z wynagrodzeń pracowników - powiedział Szereda. Dodał: ponadto muszę tu otwarcie powiedzieć, że górnicy z tym się zgadzają.

Rozpoczęcie wieczornych rozmów w siedzibie JSW opóźniło się o ok. dwie godziny. Powodem były starcia uczestników demonstracji, która odbywała się w tym czasie przed budynkiem spółki, z policją. Demonstracja zgromadziła setki osób, w tym wiele bardzo agresywnych. Funkcjonariusze użyli broni gładkolufowej i gazu.

Rozmowy miały rozpocząć się o godz. 19. Wcześniej jednak część uczestników manifestacji przed siedzibą JSW próbowała wedrzeć się środka. Drogę zagrodzili im funkcjonariusze. Demonstrujący kilkukrotnie atakowali ochraniających budynek policjantów, rzucając m.in. petardy, świece dymne, butelki, kamienie i inne ciężkie przedmioty. Policja użyła gazu i strzelb gładkolufowych. Sytuacja zaczęła uspokajać się po godz. 20.

Przedstawiciele policji relacjonowali, że wśród uczestników demonstracji - górników i mieszkańców - znalazły się grupki agresywnej młodzieży. Część atakujących policjantów osób była zamaskowana, niektóre miały na sobie barwy różnych klubów sportowych. Wokół agresywnej grupy gromadzili się też inni demonstranci, wśród nich kobiety i dzieci.

Związkowcy apelowali, by nie utożsamiać ich akcji protestacyjno-strajkowej z wieczornymi wydarzeniami przed spółką. Ich przedstawiciele mówili m.in., że każdą burdę należy potępić. Sugerowali, że manifestacja to niezależna od nich inicjatywa mieszkańców Jastrzębia-Zdroju i okolic. Wskazywali na inicjatywy zwoływane na portalach społecznościowych.

Żadna ze stron organizacji związkowych nie organizowała dzisiaj tej pikiety czy manifestacji, czy rozruchów pod Jastrzębską Spółką Węglową powiedział Szereda. Nie było górników - powiedział. Jego zdaniem niektórzy młodzi chcieli się wyżyć. Tego nie pochwalamy - dodał.

We wtorek, w ciągu dnia, akcję poparcia dla protestujących załóg JSW zorganizował Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy Regionu Śląsko-Dąbrowskiego. W regionie odbyły się blokady ważnych dróg i wiece.

Jak poinformowała rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer, we wtorek wysłano zawiadomienie do prokuratury i ABW. Wysłaliśmy dzisiaj zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Jastrzębiu o zamiarze popełnienia przestępstwa; jak również przesłaliśmy nagranie z dzisiejszej masówki, która odbyła się w kopalni Zofiówka do ABW w Katowicach. To jest nagranie, w którym jeden z organizatorów strajku, w czasie masówki, mówi o tym, że ma 20 chętnych górników, którzy zjadą na dół, zamkną się w magazynach środków wybuchowych i wysadzą dół kopalni - powiedziała rzeczniczka JSW. Dodała: traktujemy to jako próbę szantażu.

Bezterminowy strajk w kopalniach JSW trwa od środy. Wcześniej zarząd tej spółki ogłosił plan oszczędnościowy przekonując, że jest on konieczny, aby trwale poprawić kondycję firmy. W poniedziałek w Jastrzębiu Zdroju rozpoczęły się rozmowy związków i zarządu spółki z udziałem mediatora, b. wicepremiera i b. ministra pracy Longina Komołowskiego. Po kilku godzinach rozmowy przerwano - uzgodniono, że będą kontynuowane we wtorek wieczorem.

ktp/ mtb/ rda/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~pABLO
Oczywiście, do górników strzelali. Atakowali kibole, a do górników strzelano. Ludzie opamiętajcie się - górnicy sami się odgrażali na facebooku jak to będą bić policje i sami świętowali, że wspierają ich kibole i narodowcy. I sami są sobie teraz winni. Przez ich głupotę rozmowy przesunięto. A koksownie już rozmawiają z zagranicznymi Oczywiście, do górników strzelali. Atakowali kibole, a do górników strzelano. Ludzie opamiętajcie się - górnicy sami się odgrażali na facebooku jak to będą bić policje i sami świętowali, że wspierają ich kibole i narodowcy. I sami są sobie teraz winni. Przez ich głupotę rozmowy przesunięto. A koksownie już rozmawiają z zagranicznymi dostawcami. Niech tylko podpiszą umowy to JSW nie będzie miała po co węgla wydobywać. Górnicy zrozumcie wreszcie - jesteście marienetkami w grze. W grze w której stronami są związki, zarząd i poteżna kasa. W grze w której wszyscy są po jednej stronie - poza Wami. Związkowcy nie są po Waszej stronie co wczoraj potwierdził Piotr S. odcinając się od Was przed kamerami!
~abpczarnygodson
tak jak żydzi rozliczmy zdrajcòw....
~abp
na gładkolufowce czarnoprochowce..
~abp
na gładkolufowce czarnoprochowce...
~abp
na gładkolufowce panowie czarnoprochowce..
~Kuba
Mylisz się pan Panie Zagorowski . Już dawno takiemu jak pan ( za kolesiow Prezesów ze spólek córek i Ich gaże czy P Osłowi Gadowskiemu (za wiek emerytaln)y powinno sie urwać to i owo"!- Kto wie co jeszcze w Polsce sie wydarzy i ilu ludzi przypomni sobie o Was.
~fredzik
jaki dialog facet poprzez swoje niekompetencje wywołał zamieszki
~abp
żydzi mają sposòb na zbrodniarzy, gòrnicy powinni znaleźd swòj ruwnie skuteczny
~Anty-grubiorz
Z Zagórowskiego żaden Lee Iacocca nie jest, ale ten jego plan oszczędnościowy to przykład kompetencji. Błędem było, że go parę lat temu nie chciał wprowadzić. Inna sprawa, że zarząd często bym coś mądrego zrobił, ale związkowe kanalie i roszczeniowa tłuszcza, której przewodzą wszystko co godzi w ich pazerność zablokują poprzez zastraszanie,Z Zagórowskiego żaden Lee Iacocca nie jest, ale ten jego plan oszczędnościowy to przykład kompetencji. Błędem było, że go parę lat temu nie chciał wprowadzić. Inna sprawa, że zarząd często bym coś mądrego zrobił, ale związkowe kanalie i roszczeniowa tłuszcza, której przewodzą wszystko co godzi w ich pazerność zablokują poprzez zastraszanie, groźby, burdy i strajki.

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki