REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Żądanie zapłaty większe niż połowa wartości spółki. Kurs Indaty runął

Adam Hajdamowicz2018-03-07 11:15redaktor Bankier.pl
publikacja
2018-03-07 11:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Indata dostała tydzień na spłatę długu większego niż połowa (wczorajszej) kapitalizacji spółki. Jest to już kolejna fatalna informacja po tym, jak dopiero co do dymisji podała się cała rada nadzorcza spółki, a główny akcjonariusz wyprzedaje kolejne akcje. Kurs Indaty jeszcze nigdy nie były równie nisko.

Żądanie zapłaty większe niż połowa wartości spółki. Kurs Indaty runął
Żądanie zapłaty większe niż połowa wartości spółki. Kurs Indaty runął
/ YAY Foto

Zarząd spółki Indata poinformował, iż otrzymał (wraz z podmiotem zależnym Indata Cities SA) w dniu 5 marca 2018 roku wezwanie od BGŻ BNP Paribas do zapłaty wierzytelności w kwocie zadłużenia wynoszącego na dzień 1 marca 2018 roku łącznie 4 750 747,59 zł, na które składa się kwota niespłaconego kredytu 4 439 432,78 zł oraz kwota niespłaconych odsetek, opłat i prowizji: 311 314,81 zł. Co ciekawe, początkowo podano, że informacja ta wpłynęła 5 stycznia 2018 roku, chwilę później to jednak skorygowano, tłumacząc się „omyłką pisarską”. 

Jak podaje spółka, zadłużenie Indaty i ww. podmiotu zależnego ma wynikać z zawartej w dniu 11 grudnia 2015 roku Umowy Wielocelowej linii kredytowej (z późniejszymi zmianami).

Jednocześnie bank poinformował, że w przypadku braku spłaty należności wraz z dalszymi odsetkami w terminie zaledwie 7 dni liczonych od dnia otrzymania wezwania, podejmie działania windykacyjne zmierzające do odzyskania długu.

Żądanie zapłaty jest gigantyczne jak na spółkę o takiej wielkości. Jako dowód niech posłuży fakt, że zadłużenie to jest większe niż połowa kapitalizacja spółki (wyliczonej na dzień 6 marca 2018 roku). Jej aktywa, zgodnie z bilansem, są co prawda warte znacznie więcej, kwartalne przychody zaś stanowią pięciokrotność kwoty kredytu, jednak „wysupłanie” takiej kwoty w jednej chwili może okazać się sporym problemem.

„W związku z otrzymanym wezwaniem zarząd spółki informuje, że prowadzi prace, które mają doprowadzić do zawarcia porozumienia z instytucjami finansowymi, umożliwiającego finansowanie działalności firmy na optymalnym poziomie. Jednocześnie obecny zarząd Indaty oświadcza, że w spółce trwa audyt, który ma na celu weryfikację strategii realizowanej przez poprzedni zarząd jak również kondycji finansowej spółki. Audyt powinien zakończyć się w pierwszym półroczu 2018 roku” - podano w komunikacie.

Wakacje na giełdzie

Nie może zatem dziwić zachowanie inwestorów, którzy od rana dokonują wyprzedaży akcji tej spółki. Indata taniała dziś nawet o ponad 30 proc., a łącznie od początku marca jej wartość spadła o połowę. Co więcej, jeszcze nigdy w historii Indata nie była aż tak tania.

fot. / / Bankier.pl

Dużą sprzedaż akcji przeprowadził ostatnio również BDTrade, największy akcjonariusz Indaty. Pod koniec lutego sprzedał on aż 1 mln akcji (stanowiących 15,27% udziału w kapitale zakładowym spółki), natomiast już na początku marca „pozbyto się” jeszcze kolejnych 345 tys. akcji (5,06% udziału w kapitale). W sumie BDTrade zmniejszył zatem swoje udziały w spółce z 31,46% (jeszcze w lutym) do zaledwie 11,13%, nadal jednak spółka ta jest największym akcjonariuszem Indaty (o ile w spółce nie pojawił się nikt nowy, co jest bardzo prawdopodobne).

Rezygnacja rady nadzorczej była zaskoczeniem

Jak pisaliśmy wczoraj, w Indata doszło dopiero co do bardzo niecodziennej sytuacji, do dymisji podała się tam bowiem cała rada nadzorcza spółki. „W rezygnacjach Pana Piotra Smagały, Pana Kamila Gemry oraz Pana Piotra Adamczyka nie zostały podane przyczyny ich złożenia. Pan Paweł Moskała oraz Pan Paweł Miller swoje rezygnacje umotywowali przyczynami osobistymi” – napisano wtedy w komunikacie.

Zarząd podkreśla, że „w kontekście prowadzonych obecnie intensywnych prac reorganizacyjnych przez obecny zarząd spółki, decyzja członków rady nadzorczej o rezygnacji była dla zarządu zaskoczeniem”. Spółka oświadcza ponadto, że dochowa należytej staranności, by zostali powołani nowi członkowie rady nadzorczej i niezwłocznie zwoła NWZA.

Wyniki spółki nie zachwycają

Indata to spółka notowana na głównym parkiecie GPW aż od 2010 roku. Jest właścicielem wielu podmiotów o zróżnicowanej specjalizacji działających na rynku różnorodnych rozwiązań IT. Jak czytamy na stronie spółki: „działalność Indata koncentruje się na zarządzaniu podległymi spółkami w celu maksymalizacji korzyści dla klientów oraz wykorzystania ich wspólnego potencjału”.

Wyniki osiągane przez spółkę jednak nie zachwycają. Co prawda regularnie osiąga ona zyski netto, nie przekłada się to jednak na realne wpływy gotówki do firmy. Widać to chociażby po przepływach z działalności operacyjnej Indaty, które ostatnimi czasy są zwykle ujemne. W dużym skrócie - świadczy to o stratach pieniężnych spółki na jej podstawowej działalności, których nie widać poprzez czysto księgową pozycję, jaką jest zysk netto. Dodatkowo niepokoją spadające kwartał do kwartału przychody z ostatnich dwóch raportów tej spółki.

Źródło:
Adam Hajdamowicz
Adam Hajdamowicz
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Głównym obszarem jego zainteresowań są rynki akcji, w szczególności skupia się na opisywaniu sytuacji spółek z Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Śledzi także wpisy na listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego. Absolwent finansów i rachunkowości na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu, posiadacz licencji maklera papierów wartościowych nr 3313.

Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
open_mind
Świat żyje pod kloszem manipulacji gdyby wyłączono programy sterujące giełdami i zatrzymano buybacks , to parę dni i ekonomia świata by padła, co absolutnie nie wyklucza że nawet mistrzowskie manipulacje nie zapobiegną kraksie rynkowej. Obecnie mamy system który możemy streścić w trzech słowach” Dług długiem napędzany.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki