Były fraczyzobiorca Żabki chce zostać uznany za pracownika sklepu. To miałoby uchronić go przed obciążeniem ewentualnymi długami - donosi "Dziennik Gazeta Prawna".
Franczyzobiorcy Żabki chcą dowieść, że byli nie partnerami umowy cywilnoprawnej, a pracownikami. To ma uchylić nakazy zapłaty z weksla na rzecz sieci, podpisywane przez franczyzobiorców in blanco na poczet potencjalnych roszczeń wynikających ze współpracy. W sprawie rozpatrywanej właśnie przez Sąd Rejonowy Stare Miasto w Poznaniu były ajent w całości zaskarżył nakaz zapłaty na kwotę 65 468,53 zł. "Dziennik Gazeta Prawna" poinformował, że jeden z byłych ajentów pozwał sieć.
Zdaniem byłego franczyzobiorcy Żabki, mimo iż z siecią łączyła go umowa cywilnoprawna, to w praktyce wypełniana była umowa o pracę. Na dowód przytacza orzeczenie Sądu Najwyższego mówiące, że jeżeli osoba wykonuje obowiązki osobiście w sposób ciągły, w podporządkowaniu wobec pracodawcy i za wynagrodzeniem, to łączy ich umowa o pracę – bez względu na to, jaki kontrakt podpisali – czytamy w „DGP”.
Zarzutom stanowczo zaprzecza sieć Żabka. W przesłanym do redakcji Bankier.pl oświadczeniu czytamy:
"Stanowczo zaprzeczamy, że toczy się obecnie jakakolwiek sprawa z pozwu byłego franczyzobiorcy wobec sieci Żabka o uznanie umowy franczyzowej za umowę o pracę. Według naszych ustaleń, chodzi w tym przypadku o próbę wywiedzenia zarzutu istnienia stosunku pracy podjętą przez jednego z byłych franczyzobiorców w zarzutach wobec nakazu zapłaty wydanego przez Sąd. W takiej sytuacji strony przedstawiają bardzo różne argumenty, nawet takie, które nie znajdują żadnego oparcia w obowiązujących przepisach prawa. W naszym przekonaniu, tak należy traktować ten argument, ponieważ w przeszłości, pojawiając się sporadycznie w sprawach dotyczących zadłużenia, był kilkukrotnie badany przez różne sądy i za każdym razem odmawiały one ustalenia stosunku pracy. Dlatego firma Żabka utrzymuje niezmiennie, że w świetle wszystkich znanych przepisów, zgodnie z ekspertyzami prawnymi, franczyzobiorcy są samodzielnymi przedsiębiorcami, działającymi na własny rachunek. Świadczy o tym między innymi to, że sami rejestrują swoją działalność, uzyskują właściwe uprawnienia i pozwolenia, rekrutują i zatrudniają swoich pracowników oraz rozliczają zobowiązania wobec ZUS i płacą podatki. Tak jak wszyscy przedsiębiorcy, codziennie podejmują różne decyzje biznesowe, które przekładają się na wyniki finansowe ich działalności gospodarczej. Fakt, że podobnie jak wielu innych przedsiębiorców wspólnie działają pod jedną, rozpoznawalną marką, dzięki czemu mogą zwiększać swoją konkurencyjność wobec dużych sieci handlowych, w żaden sposób nie wpływa na ich status samodzielnego przedsiębiorcy".

Inne zarzuty kierowane pod adresem sieci sklepów to fakt, iż ajent nie miał żadnego wpływu na ofertę sklepu, musiał trzymać się zaleceń franczyzodawcy i liczyć się z tym, że w każdej chwili mógł zostać skontrolowany, a w przypadku negatywnej oceny jego wynagrodzenie mogło ulec obniżeniu.
AŚ






























































