Sąd otworzył przyspieszone postępowanie układowe ZM Henryk Kania. Spółka zyskała tym samym czas na restrukturyzacje.


- Sąd Rejonowy Katowice-Wschód w Katowicach X Wydział Gospodarczy (...) po rozpoznaniu w dniu 7 czerwca 2019 roku w Katowicach na posiedzeniu niejawnym sprawy z wniosku dłużnika ZM Henryk kania SA w Pszczynie o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego (PPU) w celu zawarcia układu, postanawia otworzyć przyspieszone postępowanie - poinformowały ZM Henryk Kania. Sędzią komisarzem została Marzena Praska, nadzorcą zaś Mirosław Możdżeń.
Celem postępowania jest restrukturyzacja przedsiębiorstwa dłużnika i zapobieżenie jego likwidacji. Otwarcie restrukturyzacji daje Kani m.in. ochronę przed wierzycielami. Przypomnijmy, że zakłady straciły zdolność do regulowania swoich zobowiązań. W ostatnich dniach z tego powodu dwa banki - Alior oraz Handlowy - wypowiedziały spółce umowy kredytowe i faktoringowe na łączną kwotę 400 mln zł. PPU sprawia, że banki nie będą mogły podjąć działań windykacyjnych, a o spłatach zadłużenia przez Kanię zadecyduje walne zgromadzenie wierzycieli, które będzie musiało razem ze spółkom wypracować układ. Być może w jego konsekwencji część zobowiązań Kani zostanie umorzona.
Założenie PPU jest takie, że spółka wprawdzie zyskuje ochronę sądu przed wierzycielami, w tym czasie ma się jednak zrestrukturyzować i zacząć działać tak, by móc spłacać wypracowany układ. Zielone światło od sądu pokazuje, że sąd wierzy w powodzenie restrukturyzacji, giełda zna jednak przypadki - np. Alma - gdy po wcześniejszej zgodzie sądu postępowanie restrukturyzacyjne umarzano. Dzieje się tak, gdy nadzieja na restrukturyzacje znika. Wówczas spółkę czeka upadłość. W Kani póki co jednak sąd nie znalazł powodów, by nie dać spółce szansy na restrukturyzację.
Teraz dużo będzie zależało od wierzycieli i zaufania do zarządu. Z tym ostatnim może być jednak ciężko zważywszy na to, że wokół sprawozdań spółki narosły wątpliwości. W czwartek Kania przyznał, że "przeoczył" w sprawozdaniu za 2017 rok kontrahenta, z którym wygenerował obrót sięgający blisko 200 mln zł. Problemem Kani jest z kolei brak gotówki. Choć zyski rosły, kasa Kani świeciła pustkami. Rosły z kolei należności, m.in. od wspomnianego kontrahenta (spółka Rubin Energy). Jeżeli spółka będzie zdolna ściągnąć pieniądze z należności jej sytuacja może się poprawić. Wcześniej spółka informowała o konieczności znaczącego przycięcia produkcji.

Dług na raty
Wstępny plan restrukturyzacyjny przewiduje m.in. wzmocnienie kontroli kosztów surowca, cen i marżowości produktów oraz zaostrzenie polityki reagowania na niekorzystne dla spółki zmiany w tych obszarach, a także przywrócenie wolumenu produkcji i sprzedaży do wielkości osiąganych w trakcie 2018 r.
Propozycje restrukturyzacji wierzytelności zakładają, że kluczowi dostawcy oraz wierzyciele finansowi zostaną zaspokojeni poprzez zapłatę 100 proc. łącznej kwoty wierzytelności głównej oraz kwoty odsetek, obligatariusze obejmą obligacje nowej emisji. Wierzytelności ZUS, zobowiązania podatkowe i pozostałe zobowiązania publicznoprawne zostaną zaspokojone poprzez odroczenie i ratalną spłatę 100 proc. wierzytelności głównej wraz z należnościami ubocznymi. Drobni wierzyciele mają zostać zaspokojeni poprzez zapłatę 80 proc. kwoty wierzytelności głównej w równych ratach miesięcznych płatnych przez okres 24 miesięcy.
Natomiast pozostali wierzyciele zostaną zaspokojeni poprzez zapłatę 80 proc. kwoty wierzytelności głównej do wysokości kwoty 100 tys. złotych oraz 40 proc. kwoty wierzytelności głównej powyżej kwoty 100 tys. złotych w równych ratach miesięcznych płatnych przez okres 48 miesięcy począwszy od dnia, w którym upłynie okres 24 miesięcy od daty początkowej.
AT






























































