B. szef MON Mariusz Błaszczak (PiS) sugerując, że jakieś kontrakty zbrojeniowe zostaną anulowane albo nie będą zawierane, działa wbrew dobrym stosunkom z USA i wbrew interesowi Polski. Nie będzie zerwania żadnego kontraktu, są i będą one realizowane - podkreślali w poniedziałek politycy PSL.


Odnieśli się w ten sposób do niedzielnego wpisu Błaszczak na platformie X, w której b. szef MON napisał m.in., że "tym razem z niemieckiej prasy dowiadujemy się, że Ministerstwo Obrony Narodowej może anulować kontrakty zbrojeniowe zawarte z USA".
"Mariusz Błaszczak sugerując, że jakiekolwiek kontrakty zbrojeniowe będą anulowane albo nie będą zawierane, działa wbrew dobrym stosunkom Polski ze Stanami Zjednoczonymi i niestety wbrew interesowi Polski. Pytanie, czy robi to z premedytacji, czy z głupoty" - powiedział na konferencji prasowej rzecznik PSL Miłosz Motyka.
Zdaniem rzecznika ludowców, po raz kolejny "czysty partykularny interes PiS-u, wygrywa ze zdrowym rozsądkiem". Ale - dodał - również "po raz kolejny nienawiść do rządu wygrywa z patriotyzmem i miłością do ojczyzny".
"Słyszymy, że politycy naszej koalicji chcą budować coś wbrew NATO. Absolutnie jesteśmy za wzmacnianiem Paktu Północnoatlantyckiego, za wzmacnianiem pozycji Polski w tym Sojuszu oraz za wzmacnianiem Unii Europejskiej" - zapewnił Motyka.
Zastępca szefa KPRM, polityk PSL Jakub Stefaniak podkreślił, że "nie będzie zerwania żadnego kontraktu ze Stanami Zjednoczonymi".

"W tej chwili polscy piloci szkolą się w Stanach Zjednoczonych, czekamy na kolejne samoloty F35, pierwsze już zostały zakupione. Jeśli chodzi o Patrioty - to są kolejne elementy programu +Wisła+. Śmigłowce Apache - podpisany został kontrakt przez obecny rząd i będzie realizowany. I oczywiście umowa ramowa na Himarsy. Minister Błaszczak tej umowy wykonawczej nie podpisał. Będzie też realizowany bez zakłóceń kontrakt na czołgi Abrams" - powiedział Stefaniak.
Błaszczak pisząc na X o tym, że MON może anulować kontrakty zbrojeniowe z USA, przypominał, że "chodzi m.in o kontrakt na myśliwce F-35, system obrony przeciwlotniczej Patriot, czołgi Abrams, śmigłowce Apache i wyrzutnie Himars". Do wpisu załączył artykuł portalu wPolsce.pl, który odnosi się do opublikowanego przez niemiecki dziennik "TAZ" komentarza Gabriele Lesser dotyczący polskiej polityki zbrojeniowej, w którym zasugerowała ona, że jeśli Stany Zjednoczone zmuszą Ukrainę do kapitulacji, Polska może poszukać nowych partnerów w sferze bezpieczeństwa, co mogłoby skutkować anulowaniem kontraktów z amerykańskimi producentami broni na rzecz europejskich.
Odnosząc się do wpisu Błaszczaka, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz już w niedzielę napisał na platformie X, że "wypisywanie takich bzdur to nie tylko okłamywanie Polek i Polaków, ale także zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa". "Jeśli nie jesteście w stanie popierać dobrych rozwiązań dla Polski to przynajmniej nie działajcie wbrew interesom Ojczyzny i przestańcie kłamać" - dodał.
Również wiceszef MON Cezary Tomczyk zapewnił, że żaden kontrakt z USA nie zostanie zerwany. "Samoloty F35 - polscy piloci szkolą się w USA. Czekamy na kolejne samoloty. Patrioty - kolejne elementy programu +Wisła+ podpisane przez szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. Śmigłowce Apache - podpisany kontrakt przez rząd Donalda Tuska dodatkowo z offsetem dla Polski. (Błaszczak zapomniał o interesie Polski). Himarsy - umowa ramowa. Błaszczak nie podpisał umowy wykonawczej. Czołgi Ambrams - kontrakt realizowany bez zakłóceń" - zaznaczył Tomczyk. Dodał, że "rosyjska propagandę wykorzystuje wszystkie bzdury Błaszczaka". "Czas z tym skończyć. Szkodzi polskiej armii. Szkodzi Pan Polsce" - zwrócił się wiceminister do Błaszczaka. (PAP)
ero/ mok/





























































