REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Xi do Bidena: Konfrontacja Chin z USA byłaby katastrofą dla obu krajów

2021-02-11 05:53, akt.2021-02-11 06:47
publikacja
2021-02-11 05:53
aktualizacja
2021-02-11 06:47
Dodaj Bankier.pl w Google

Konfrontacja pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi byłaby katastrofą dla obu stron oraz dla świata – powiedział przywódca ChRL Xi Jinping w pierwszej rozmowie telefonicznej z prezydentem USA Joe Bidenem, wzywając do poprawy dwustronnych relacji.

Xi do Bidena: Konfrontacja Chin z USA byłaby katastrofą dla obu krajów
Xi do Bidena: Konfrontacja Chin z USA byłaby katastrofą dla obu krajów
fot. mrjo / / Shutterstock

Xi podkreślił, że Chiny i USA mają różne opinie na temat niektórych spraw, ale kluczowy jest wzajemny szacunek, równe traktowanie się nawzajem i radzenie sobie z różnicami we właściwy sposób – przekazała w czwartek czasu miejscowego oficjalna chińska agencja prasowa Xinhua.

Pekin i Waszyngton powinny wznowić działanie mechanizmów dialogu, by lepiej poznawać wzajemne intencje i unikać nieporozumień – dodał sekretarz generalny Komunistycznej Partii Chin (KPCh).

Według Xinhua władze obu krajów mają nadzieję, że rozmowa telefoniczna przywódców będzie pozytywnym sygnałem dla świata, a obie strony pozostaną w bliskim kontakcie w sprawie wzajemnych stosunków i wspólnych interesów.

W czasie rozmowy, która odbyła się w środę czasu amerykańskiego i w czwartek czasu chińskiego, obaj przywódcy złożyli sobie wzajemnie życzenia z okazji zaczynającego się w piątek Chińskiego Nowego Roku, który będzie Rokiem Byka – podała Xinhua.

Wakacje na giełdzie

Biden: Pentagon przygotuje strategię wobec Chin

"Musimy stawić czoła rosnącym wyzwaniom stawianym przez Chiny, aby utrzymać pokój i bronić naszych interesów w rejonie Indo-Pacyfiku i na świecie (...) Dzisiaj poinformowano mnie o nowej grupie zadaniowej ds. Chin w Departamencie Obrony, a sekretarz Austin zamierza ocenić m.in. naszą strategię i koncepcje operacyjne, technologię, stan sił" – mówił Biden, cytowany przez stację CNN.

Według prezydenta grupa zadaniowa będzie korzystać z pomocy ekspertów cywilnych i wojskowych z całego Departamentu Obrony. W ciągu najbliższych kilku miesięcy przedstawi szefowi Pentagonu zalecenia dotyczące "kluczowych priorytetów i punktów decyzyjnych".

"Będzie to wymagało wysiłku całego rządu, ponadpartyjnej współpracy w Kongresie oraz silnych sojuszy i partnerstwa. W ten sposób sprostamy chińskiemu wyzwaniu i zapewnimy Amerykanom zwycięstwo w rywalizacji o przyszłość" - wyjaśnił amerykański przywódca.

W trakcie wizyty w Pentagonie Biden i towarzysząca mu wiceprezydent Kamala Harris spotkali się z sekretarzem obrony Lloydem Austinem oraz wojskowymi i cywilnymi pracownikami Departamentu Obrony.

W swym wystąpieniu prezydent potwierdził wkład czarnoskórych Amerykanów w rozwój sił zbrojnych USA oraz potrzebę lepszego wspierania osób służących w wojsku, niezależnie od rasy, religii, płci czy orientacji seksualnej.

"Nawet jeśli ich wkład nie zawsze był uznawany lub odpowiednio uhonorowany (...) przyczynili się do większej równości w naszym kraju" – zauważył Biden.

Wcześniej rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki zwróciła uwagę, że wizyta prezydenta w Pentagonie zbiega się z Miesiącem Historii Afroamerykanów. Jak przypomniała, ponad 40 proc. żołnierzy stanowią mężczyźni i kobiety reprezentujący mniejszości rasowe.

Jednym z priorytetów sekretarza obrony Lloyda Austina ma być rozwiązanie problemów w siłach zbrojnych związanych z rasizmem i ekstremizmem.

Relacje amerykańsko-chińkie dramatycznie pogorszyły się pod rządami poprzedniego prezydenta USA Donalda Trumpa i określane są obecnie jako najgorsze od dziesięcioleci. Obie strony spierały się m.in. o odpowiedzialność za pandemię koronawirusa, ograniczanie autonomii Hongkongu, status Tajwanu i doniesienia o łamaniu praw człowieka wobec muzułmanów w regionie Sinciang na zachodzie ChRL.

Z Kantonu Andrzej Borowiak, Andrzej Dobrowolski

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
pozhoga
,,W swym wystąpieniu prezydent potwierdził wkład czarnoskórych Amerykanów w rozwój sił zbrojnych USA oraz potrzebę lepszego wspierania osób służących w wojsku, niezależnie od rasy, religii, płci czy orientacji seksualnej."

Ten lewak rozpirzy US Army w drobny mak: Chińczycy wiedzieli kogo w wyborach wesprzeć swoją pandemią.
anannke
Za to ty nie dość, że rasista to jeszcze debil. Aby objąć jakiekolwiek stanowisko gdziekolwiek, nie tylko w armii, powinno się liczyć tylko to czy i jak sobie na tym stanowisku poradzisz. I nie powinno być tu żadnych parytetów, kobiety nie powinny mieć niższych wymagań siłowych niż faceci ale też nikt nie powinien ograniczać im możliwości Za to ty nie dość, że rasista to jeszcze debil. Aby objąć jakiekolwiek stanowisko gdziekolwiek, nie tylko w armii, powinno się liczyć tylko to czy i jak sobie na tym stanowisku poradzisz. I nie powinno być tu żadnych parytetów, kobiety nie powinny mieć niższych wymagań siłowych niż faceci ale też nikt nie powinien ograniczać im możliwości pracy z powodu ich płci.
A np do sterowania dronem nie jest ważne jakiej jesteś rasy, płci czy orientacji.
dziki_losos
Czyli mówisz, że wolisz podejście Chińczyków - prześladowania na tle etnicznym (Ujgurowie) i religijnym (Falun Gong), zsyłki do obozów pracy i manifestowana wszędzie wyższość rasy Han? Możesz wyjaśnić, czym takie czystki różnią się od tego, co mieliśmy w Europie w XX wieku?
and00 odpowiada anannke
No właśnie, powinno się brać pod uwagę umiejętności, niestety, progresywni wprowadzają parytety, czyli nie ważne czy jesteś dobry w tym co robisz, ważne że musi być iluś tam murzynów i kobiet na danych stanowiskach
Rozumiem że jesteś z tych feministek które oczekują że mężczyzna będzie przepuszczał je w drzwiach, nosił torby i
No właśnie, powinno się brać pod uwagę umiejętności, niestety, progresywni wprowadzają parytety, czyli nie ważne czy jesteś dobry w tym co robisz, ważne że musi być iluś tam murzynów i kobiet na danych stanowiskach
Rozumiem że jesteś z tych feministek które oczekują że mężczyzna będzie przepuszczał je w drzwiach, nosił torby i utrzymywał, żeby one mogły poświęcić się walce o równouprawnienie?
anannke odpowiada and00
A gdzie napisałem, że popieram feminizm lub parytety?
jan-kowalski
Zapewne są już naukowcy/naukowczynie, którzy "pracują" na udowodnieniem, iż większa różnorodność rasowa czy otwartość na nowe/nietypowe orientacje seksualne przyczynia się do zwiększenia zdolności operacyjnych armii oraz podnosi poziom bezpieczeństwa zewnętrznego kraju (w tym wypadku USA).

Swoją drogą, im się wszystko
Zapewne są już naukowcy/naukowczynie, którzy "pracują" na udowodnieniem, iż większa różnorodność rasowa czy otwartość na nowe/nietypowe orientacje seksualne przyczynia się do zwiększenia zdolności operacyjnych armii oraz podnosi poziom bezpieczeństwa zewnętrznego kraju (w tym wypadku USA).

Swoją drogą, im się wszystko kojarzy z jednym... - są w tym już bezbrzeżnie nudni.
anannke odpowiada jan-kowalski
Widzę, że jesteś bezpodstawnie uprzedzony do ludzi, którzy się od ciebie różnią.
Dlaczego chciałbyś zabronić innym ludziom służyć w obronie swojego kraju z powodu ich rasy, płci lub orientacji seksualnej?
ajwaj_
""zapewnimy Amerykanom zwycięstwo w rywalizacji o przyszłość""
- to chodzi o wydmuszki z gield, drukowany-redukowany dolar, nowe kartony mieszkalne klasy extra-lux dla 50 mln w nedzy, 36 mln glodujacych itd. ?

Wojny nie bedzie wie prez.Xi. Kal-boje, koniokrady nie wygrali zadnej wojny od Vietnamu, tam
""zapewnimy Amerykanom zwycięstwo w rywalizacji o przyszłość""
- to chodzi o wydmuszki z gield, drukowany-redukowany dolar, nowe kartony mieszkalne klasy extra-lux dla 50 mln w nedzy, 36 mln glodujacych itd. ?

Wojny nie bedzie wie prez.Xi. Kal-boje, koniokrady nie wygrali zadnej wojny od Vietnamu, tam zreszta tez przegrali
Sa dobrzy Jankesi do rabunku slabych panstw cudzymi rekami.
Chetnie beda "walczyc" z Rosja do ostatniego Polaka, UKR z pomoca kanalii kompradorów np. PISy za paciorki. Pomoga jak w 1939 i potem np w Jalcie, Poczdamie, planie Burza w Powstaniu czy np. Kurdom wystawionych Sultanowi Erdoganowi itd
anannke
Nikt nikomu za darmo nie pomaga, zawsze liczyły się tylko interesy. Ważniejsze jest tylko to aby liczyły się interesy narodowe, a nie osobiste.
jan-kowalski odpowiada anannke
Czyli wychodzi na to, że jednak Prezes i PiS mieli/mają rację.
A nie Przewodniczący (Platformy), który przecież nie dla dobra kraju (tzw. "tego kraju") porzucił stanowisko jego premiera i został nic nie znaczącym (realnie) Szefem RE.

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki