REKLAMA

"Wygrała kasa i stołki". Sejm odrzucił wnioski o odwołanie Terleckiego, Sasina, Kamińskiego i Dworczyka

2021-06-24 00:16
publikacja
2021-06-24 00:16
"Wygrała kasa i stołki". Sejm odrzucił wnioski o odwołanie Terleckiego, Sasina, Kamińskiego i Dworczyka
"Wygrała kasa i stołki". Sejm odrzucił wnioski o odwołanie Terleckiego, Sasina, Kamińskiego i Dworczyka
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

W nocy ze środy na czwartek Sejm odrzucił wnioski opozycji o odwołanie wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego (PiS) oraz ministrów: Mariusza Kamińskiego - szefa MSWiA, Jacka Sasina - szefa aktywów państwowych oraz Michała Dworczyka - szefa KPRM.

Wnioski o odwołanie Terleckiego z funkcji wicemarszałka Sejmu - złożone przez kluby KO i Lewicy oraz koło Polska 2050 - miały związek ze słowami szefa klubu PiS na temat liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej. Z kolei wnioski o wotum nieufności wobec ministrów uzasadniano tym, że Najwyższa Izba Kontroli w swym raporcie zarzuciła premierowi Mateuszowi Morawieckiemu oraz szefom MSWiA, MAP i KPRM złamanie prawa w związku z organizacją wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym zarządzonych na 10 maja ub. roku.

Głosowanie za odwołaniem Terleckiego z funkcji wicemarszałka Sejmu

W związku z tym, że wnioski o odwołanie Terleckiego były dwa, przeprowadzono dwa głosowania. W pierwszym głosowaniu za odwołaniem głosowało 211 posłów, 235 było przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu. W drugim głosowaniu za odwołaniem głosowało 212 posłów, 236 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Za odwołaniem Terleckiego głosowali posłowie KO, Lewicy, Koalicji Polskiej, Konfederacji, Polski 2050, koła Polskie Sprawy oraz dwaj posłowie niezrzeszeni: Ryszard Galla oraz Paweł Zalewski.

Przeciwko odwołaniu Terleckiego byli posłowie PiS, koła Kukiz'15 oraz czworo posłów niezrzeszonych: Zbigniew Ajchler, Lech Kołakowski, Łukasz Mejza oraz Monika Pawłowska.

OBLIGACJE OSZCZĘDNOŚCIOWE

50 pytań i odpowiedzi. Poradnik (nie tylko) dla początkujących

OBLIGACJE OSZCZĘDNOŚCIOWE

Czy obligacje detaliczne są bezpieczne? Czy chronią przed inflacją? Odpowiadamy na 50 najczęstszych i najważniejszych pytań o propozycję Skarbu Państwa dla oszczędzających. Pobierz e-book bezpłatnie lub kup za 20 zł.
Masz pytanie? Napisz na marketing@bankier.pl

Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Jeśli chcesz fakturę, to wypełnij dalszą część formularza:
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Podaj kod w formacie xx-xxx!
Pole wypełnione niepoprawnie!

W pierwszym głosowaniu od głosu wstrzymał się Grzegorz Schetyna (KO). W drugim głosowaniu Schetyna opowiedział się za odwołaniem Terleckiego.

W pierwszym głosowaniu nie wzięło udziału: 4 posłów PiS, 5 posłów KO, 2 posłów Lewicy, 1 poseł Kukiz'15, 1 poseł koła Polskie Sprawy.

W drugim głosowaniu nie wzięło udziału: 3 posłów PiS, 5 posłów KO, 2 posłów Lewicy, 1 poseł Kukiz'15, 1 poseł koła Polskie Sprawy.

Wpis na Twitterze, który był bezpośrednim powodem wniosków o odwołanie Terleckiego, odnosił się do informacji, że liderka białoruskiej opozycji będzie gościem Campusu Polska Przyszłości - wydarzenia, które na przełomie sierpnia i września organizuje Ruch Wspólna Polska Rafała Trzaskowskiego. "Jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie, a my popierajmy taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie naszych przeciwników" - napisał wicemarszałek.

Wypowiedź Terleckiego była krytykowana przez polityków opozycji.

Sam Terlecki wystosował list do Cichanouskiej po opublikowaniu swojego wpisu.

W liście skierowanym do liderki białoruskiej opozycji wicemarszałek Sejmu oświadczył, że nie dziwi się, że Cichanouska spotyka się z opozycją, ale "chciałby, żeby przyjmując zaproszenie na zjazd antyrządowej organizacji, miała świadomość, że staje po jednej stronie politycznego sporu".

"Wydaje mi się jednak, że z braku rzetelnej wiedzy źle przysłużyła się pani sprawie Białoruskiej w Polsce, afiszując się z politykami partii, która sześciokrotnie przegrała wybory (dwa razy prezydenckie, dwa razy parlamentarne, samorządowe oraz europejskie), a tym bardziej deklarując udział w ich politycznym, antyrządowym przedsięwzięciu. Tym samym zraziła pani znaczną część Polaków do wspierania pani jako białoruskiego prezydenta-elekta" - napisał wicemarszałek.

Sejm odrzucił wnioski o wotum nieufności wobec Mariusza Kamińskiego, Jacka Sasina i Michała Dworczyka

Sejm odrzucił w nocy z środy na czwartek trzy wnioski Koalicji Obywatelskiej o wyrażenie wotum nieufności wobec ministrów: szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego, wicepremiera i szefa MAP Jacka Sasina oraz szefa KPRM Michała Dworczyka. Za odwołaniem szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego, wicepremiera i szefa MAP Jacka Sasina oraz szefa KPRM Michała Dworczyka opowiedzieli się posłowie KO, Lewicy, Koalicji Polskiej, Konfederacji, Polski 2050 i koła Polskie Sprawy. Przeciwko byli posłowie PiS i Kukiz'15.

Za przyjęciem wniosku o wotum nieufności wobec Kamińskiego głosowało 212 posłów, 235 było przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Wniosek odrzucono 228 głosami klubu PiS oraz 4 głosami posłów niezrzeszonych i 3 głosami posłów Kukiz'15. Za wyrażeniem wotum nieufności było 122 posłów Koalicji Obywatelskiej, 45 posłów Lewicy, 24 posłów Koalicji Polskiej, 11 posłów z koła Konfederacji i 6 posłów z koła Polska 2050, a także dwóch posłów z koła Polskie Sprawy (PS) i dwóch posłów niezrzeszonych. Wstrzymał się poseł Michał Wypij z klubu PiS.

W głosowaniu nie wzięło udziału: 3 posłów PiS, 5 posłów KO, 2 posłów Lewicy, 1 poseł Kukiz'15, 1 poseł koła Polskie Sprawy.

Za wnioskiem o odwołanie Sasina głosowało 213 posłów, 235 było przeciw, nikt się nie wstrzymał.

Wniosek odrzucono 228 głosami klubu PiS oraz 4 głosami posłów niezrzeszonych i 3 głosami posłów Kukiz'15. Za wyrażeniem wotum nieufności było 122 posłów Koalicji Obywatelskiej, 45 posłów Lewicy, 24 posłów Koalicji Polskiej, 11 posłów z koła Konfederacji i 6 posłów z koła Polska 2050, a także dwóch posłów z koła Polskie Sprawy (PS), dwóch posłów niezrzeszonych i jedna posłanka PiS Małgorzata Janowska.

W głosowaniu nie wzięło udziału: 3 posłów PiS, 5 posłów KO, 2 posłów Lewicy, 1 poseł Kukiz'15, 1 poseł koła Polskie Sprawy.

Wniosek o wotum nieufności wobec Dworczyka poparło 210 posłów, 237 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Wniosek odrzucono 229 głosami klubu PiS oraz 4 głosami posłów niezrzeszonych, 3 głosami posłów Kukiz'15 i jednym głosem koła Polskie Sprawy (PS). Za wyrażeniem wotum nieufności było 122 posłów Koalicji Obywatelskiej, 44 posłów Lewicy, 24 posłów Koalicji Polskiej, 11 posłów z koła Konfederacji i 6 posłów z koła Polska 2050, a także jednego posła z koła Polskie Sprawy (PS) i dwóch posłów niezrzeszonych.

W głosowaniu nie wzięło udziału: 3 posłów PiS, 5 posłów KO, 3 posłów Lewicy, 1 poseł Kukiz'15, 1 poseł koła Polskie Sprawy.

Na początku czerwca klub KO złożył wnioski o odwołanie wicepremiera i szefa MAP Jacka Sasina, szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego i szefa KPRM Michała Dworczyka. Uzasadniano je tym, że Najwyższa Izba Kontroli w swym raporcie zarzuciła premierowi Mateuszowi Morawieckiemu oraz szefom MSWiA, MAP i KPRM złamanie prawa w związku z organizacją wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym zarządzonych na 10 maja ub. roku.

We wniosku dotyczącym Sasina napisano m.in. że oceniając liczne uwagi i opinie nie tylko opozycji, ale "przede wszystkim ekspertów, głównie epidemiologów, wirusologów o i prawników" Sasin "powinien był powziąć wątpliwość czy obsesyjne dążenie do organizowania wyborów prezydenckich w maju ub.r. jest uzasadnione (również z prawnego i ekonomicznego punktu widzenia).

Szef NIK Marian Banaś przedstawił w połowie maja raport dotyczący przygotowań do wyborów korespondencyjnych prezydenta RP, które miały się odbyć 10 maja 2020 r. NIK negatywnie oceniła proces przygotowania tych wyborów po kontroli działań: KPRM, MSWiA, MAP oraz Poczty Polskiej i PWPW; zdaniem NIK organizowanie i przygotowanie wyborów na podstawie decyzji administracyjnej nie powinno mieć miejsca i było pozbawione podstaw prawnych. Wg NIK jedynym organem uprawnionym do przeprowadzenia wyborów była PKW. Izba skierowała wtedy do prokuratury zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarządy Poczty Polskiej i Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych.

Z kolei pod koniec maja Marian Banaś poinformował, że w związku z wynikami kontroli NIK kieruje do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez premiera, szefów MAP i MSWiA oraz szefa KPRM.

Raport dotyczy organizacji planowanych na 10 maja ub. roku wyborów prezydenta, w których Polacy, ze względu na pandemię COVID-19, mieli głosować wyłącznie drogą korespondencyjną. Za organizację głosowania - zgodnie z ustawą z 6 kwietnia o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 r. - odpowiadał minister aktywów państwowych. Ustawa weszła w życie 9 maja, wcześniej jednak wydrukowane zostały m.in. pakiety wyborcze; ich dostarczeniem miała się zająć Poczta Polska.

Wybory nie odbyły się 10 maja. Tego dnia Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła w wydanej uchwale, że "brak było możliwości głosowania na kandydatów" i że fakt ten jest równoważny w skutkach z przewidzianym w art. 293 Kodeksu wyborczego brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów. Ostatecznie wybory odbyły się 28 czerwca.

Politycy komentują głosowania ws. Terleckiego, Kamińskiego, Sasina i Dworczyka

"Parli do wyborów pomijając wszelkie regulacje i zasady. Łamali prawo, wykorzystywali je do własnych interesów, a dziś nazywają siebie +obrońcami Konstytucji+. Pokaz obłudy w Sejmie. Odpowiedzialności nie unikną. Jeśli nie dziś, to w niedalekiej przyszłości" – napisała na Twitterze wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska (KO).

"Terlecki zostaje. Wstyd po jego bezmyślnych zachowaniach i wypowiedziach też. Szkoda Polski" – napisała inna posłanka KO Kamila-Gasiuk Pihowicz. "Zostają też na stanowiskach Sasin, Dworczyk i Kamiński. 70 mln poszło w błoto. Winnych brak. Przynajmniej w ocenie PiS. Patologiczny system bezkarności dla ludzi władzy puchnie z każdym dniem. Za ich zachowania płacimy nie tylko demontażem demokracji, ale i żywą gotówką" – napisała na TT.

Poseł Lewicy Tomasz Trela ocenił z kolei na TT, że "wygrały, kasa, stołki i drobne geszefty". "Zgniła prawica jeszcze obroniła Dworczyka, Kamińskiego, Sasina i Terleckiego, jeszcze…" – napisał.

"Ryszard Terlecki pozostaje Wicemarszałkiem, a Mariusz Kamiński, Jacek Sasin oraz Michał Dworczyk - Ministrami. Brak umiejętności wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny i przewinienia to domena tej władzy" – napisała z kolei posłanka Małgorzata Tracz (KO).

"Wotum nieufności wobec 3. ministrów rządu wygrane przez Zjednoczoną Prawicę. Wniosek o odwołanie wicemarszałka również wygrany. Opozycja zanotowała kolejne, dotkliwe porażki" – wskazał na TT poseł Michał Wójcik (PiS).

Poseł Marcin Horała (PiS) napisał zaś: "PiS - opozycja 4:0. Gole zdobyli: Terlecki, Kamiński, Sasin, Dworczyk".

Wiceprzewodniczący Rady Warszawy Sławomir Potapowicz (KO) wyniki głosowań skomentował pisząc na TT, że "głosowanie nad odwołaniem Terleckiego i 3 ministrów to nie 4 do 0 dla PiS, tylko #4xWSTYD dla #PiS".

"Ja nie wiem z czego posłowie PiS się cieszą. Terlecki nadal będzie nimi gardził, Sasin niszczył wszystko, czego dotknie, Kamiński ich podsłuchiwał, a Dworczyk z prywatnego maila zarządzał +wybory kopertowe+. Tyle, że ich rodziny utrzymają stolik w spółkach skarbu państwa" – napisała z kolei Monika Rosa (KO).

"0:4 Opozycja - PiS. Walkower byłby łagodniejszym rezultatem. Pełne wsparcie dla ministrów Kamińskiego, Sasina, Dworczyka oraz Marszałka Terleckiego. Obraz frustracji poniżej. 6 lat, metody wszelakie, niestety wiele z nich niegodnych. Sukcesów dla partii i dla Polski brak" – napisał wiceszef MSZ i poseł PiS Szymon Szynkowski vel Sęk, załączając zdjęcie sejmowych ław opozycji.

W innym wpisie na TT Szynkowski vel Sęk stwierdził, że "4:0 to nie koniec, opozycja ciężko pracuje nad kolejnymi bramkami... Przy okazji ujawnia zamiłowanie do baśni". Załączył wpis posła Franciszka Sterczewskiego (KO), który poinformował, że "zgodnie z obywatelskim obowiązkiem bez wahania podpisał wniosek o odwołanie @CzarnekP". "Im szybciej ten czarnoksiężnik zniknie nie tylko z @MEIN_GOV_PL , ale z życia publicznego, tym lepiej" – dodał Sterczewski.

Wiceminister aktywów państwowych i poseł PiS Maciej Małecki także użył piłkarskiego porównania. "Prawo i Sprawiedliwość - Opozycja 4:0. Sejm odrzucił absurdalne wnioski @Platforma_org o odwołanie ministrów @SasinJacek @michaldworczyk Mariusza Kamińskiego i wicemarszałka @RyszardTerlecki" – napisał na TT.

Do głosowań odniósł się też m.in. poseł Michał Szczerba (KO) "Droga Kukiza. Od antysystemowca do obrońcy Terleckiego i Sasina. Chciałoby się włączyć Kazika przed snem…" – napisał na Twitterze. (PAP)

autorka: Aleksandra Rebelińska, Katarzyna Lechowicz-Dyl, Marcin Chomiuk, Agnieszka Ziemska

reb/ krap/ ktl/ mars/ pif/ wkr/ drag/ mchom/ agzi/ mark/

Źródło:PAP
Tematy
Wybierz ubezpieczenie, które działa w szkole i poza nią! Kun online! >>

Wybierz ubezpieczenie, które działa w szkole i poza nią! Kun online! >>

Komentarze (9)

dodaj komentarz
karbinadel
Do tej pory w polskiej polityce chyba nikt nie zeszmacił się tak jak Kukiz
pstrzezek
O! widzę że były brawa i kwiaty. Jak miło :)
grzegorzkubik
Ja nawet tego nie oglądałem. Matematyka jest taka jak jest. Opozycja chciał się ośmieszyć i się ośmieszyła. PIS wygrało i rządzi. Proste? Proste i jasne jak Słońce.
pstrzezek
Proste niczym wywody i rozumowanie grzesia
krrzysiek2
jeszcze rządzą, będą siedzieć jak przewalą. Druga sprawa to obciach mieć wygrane wybory głosami bezrozumnych niewykształconych i ogłupionych pisowskim rynsztokiem-propagandą.
talmud
tak "pracuje demokracja" czytaj wyżej .......nie można skoczyć - LMAO
marxs
Jak ustaliło OKO.press, na wyjazdowym posiedzeniu klubu PiS prezes Jarosław Kaczyński dał do zrozumienia, że rząd rozważa przymus szczepień: „Jeśli przekonywanie, zachęty i nagrody nie przekonają, to od tego jest państwo jako organizacja przymusu" - miał powiedzieć prezes PiS
brat_ramzesa
Po co tam jest tylu posłów, skoro każdy głosuje zgodnie z linią partii, a nie ze swoim sumieniem i oczekiwaniom swoich wyborców?
ozz198
No, to się powygłupialiśmy. A teraz pora wracać do obsadzania rad nadzorczych swoimi. Brawo PiS!

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki