Dziennik przypomina, że zdymisjonowanie Woyciechowskiego zapowiedział premier Marcinkiewicz blisko tydzień temu po skargach Romana Giertycha i Moniki Olejnik.
Jak twierdzi lider LPR, Piotr Woyciechowski próbował go zastraszyć. Miało do tego dojść podczas ich oficjalnego spotkania, na którym z Woyciechowskim był też Antoni Macierewicz z Ruchu Patriotycznego. Według Giertycha, szef Nafty Polskiej - zachowując się w sposób wyjątkowo arogancki -sugerował, że jeśli - jak powiedział "Giertych chce wojny to będzie ją miał oraz że wojna będzie się ciągnęła długo i będzie bolało".
Także dziennikarka Monika Olejnik poinormowała o pogrożkach wobec jej osoby ze strony szefa Nafty Polskiej. Miało do tego dość po audycji radiowej Olejnik podczas której dziennikarka pytała o kwalifikacje Woyciechowskiego.
GW/MagM/dyd
Źródło:IAR



























































