

Nie ma najmniejszego śladu powiązań imigracji i terroryzmu. Włoski minister spraw wewnętrznych raz jeszcze zdementował pogłoski, jakoby wraz z uchodźcami drogą morską do Włoch dostawali się także terroryści
Sugestia taka pojawiła się ostatnio w prasie brytyjskiej. Powołując się na przechwycony list propagandysty Państwa Islamskiego twierdzi ona, że bojownicy mogliby się ukrywać wśród dziesiątków tysięcy imigrantów docierających do Włoch z portów libijskich.
Nie po raz pierwszy minister Angelino Alfano oświadczył, że nie ma na to żadnych dowodów. Szef resortu spraw wewnętrznych zapewnił, że kontrole nielegalnych imigrantów są skrupulatne i gdyby byli wśród niech terroryści, zostaliby na pewno zidentyfikowani. Włosi nie mają natomiast wątpliwości, że w coraz większym stopniu zyski z przewozu ludzi przez Cieśninę Sycylijską czerpią osoby związane z Państwem Islamskim. Dlatego tak bardzo zależy im na zatrzymywaniu przemytników ludzi. W ubiegłym roku aresztowano ich około trzystu.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) Marek Lehnert/Rzym/pbp



























































