REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Wizz Airem po Polsce - czy to możliwe

    Malwina Wrotniak2013-03-03 06:09redaktor naczelna Bankier.pl
    publikacja
    2013-03-03 06:09
    Pamiętna oferta lotnicza OLT Express rozpaliła wiarę pasażerów w możliwość taniego podróżowania po Polsce z pominięciem dróg słabej jakości i pełnych radarów. Przyjemność nie trwała jednak długo - OLT po kilku miesiącach zwinął biznes. Pamięć o tanich lotach krajowych pozostała, jednak niełatwo będzie wypełnić tę lukę.

    wizz air trasy krajowe
    Wizz Air we wrocławskim porcie lotniczym, fot. Bankier.pl

    99 zł za godzinną podróż z Wrocławia nad Bałtyk było ofertą, która przysporzyła OLT wielu klientów. Za tę samą cenę, w czasie krótszym niż 60 min pokonywało się dystans pomiędzy stolicą a innymi dużymi polskimi miastami, co powodowało, że od kwietnia 2012 r., kiedy startował OLT, samolot stał się też popularnym środkiem transportu w podróżach służbowych. Podjęta raptem w kilka miesięcy po debiucie decyzja o zaprzestaniu lotów pozostawiła niedosyt i nadzieję, że szlaki zostały przetarte i wkrótce doczekamy się drugiego OLT Express. Do tej pory tak się jednak nie stało.

    Ambitny plan, założenia błędne


    OLT wdrożył w życie plan z punktu widzenia branży wprost niewiarygodny. Proponował znacznie krótszy wobec alternatywnych środków transportu czas podróży, przyzwoity komfort (z poczęstunkiem na pokładzie), dużą częstotliwość lotów (codzienne kursy w obie strony), w porach umożliwiających zorganizowanie podróży tam i z powrotem w ciągu jednego dnia.

    W czerwcu, na miesiąc przed zaprzestaniem działalności, przewoźnik dzielił się cząstkowymi wynikami. Pominąwszy kwiecień, miesiąc rozruchu, analizie poddano maj. Samolotami tej marki przewieziono w tym czasie 128 tys. pasażerów (co oznacza ponad 4,1 tys. pasażerów na pokładach samolotów OLT każdego dnia), a współczynnik wykorzystania miejsc pasażerskich wyniósł 71%. Takie osiągi można było uznać za sukces, zwłaszcza przy rosnącym dopiero zainteresowaniu pasażerów, umacniających się w przekonaniu, że cena 99 zł to nie marketingowy chwyt z gwiazdką, tylko faktyczna stawka za lot rezerwowany z niewielkim wyprzedzeniem.

    W tej ofercie od początku doszukiwano się znamion efektywności. Na próżno. Nawet bowiem mając do dyspozycji niewielkie samoloty ATR-72, organizowanie codziennych przelotów na raptem kilkusetkilometrowych odcinkach zakrawało o skrajną nieefektywność. – Nie da się zapewnić takich cen przy ponoszeniu wysokich kosztów – mówił w wywiadzie dla Bankier.tv Michael Powell, dyrektor finansowy linii lotniczej Wizz Air. – Rynek potrzebuje przewoźnika działającego efektywnie, a OLT nim nie był – komentował w rozmowie.

    Należy jednak z góry ostudzić zapały tych, którzy na miejscu OLT widzieliby popularnych w Polsce tanich przewoźników. Taka oferta, mimo że znalazłaby grupę wiernych klientów, wciąż byłaby niewystarczająco opłacalna.



    Odpowiedzialny za finanse Wizz Air Michael Powell szybko ucina rozważania o kursach pomiędzy polskimi miastami. – Z wielkim zainteresowaniem śledziliśmy wejście na rynek firmy OLT. Wizz Air nie obsługuje żadnych połączeń krajowych w Polsce, więc faktycznie można by twierdzić, że na rynku powstała luka. My jednak nie zamierzamy jej wypełniać – mówił Michael Powell w wywiadzie dla Bankier.tv.

    Skąd tak zdecydowana postawa, mimo że węgierski przewoźnik ma nad Wisłą silnią reprezentację, bo jedna trzecia jego floty obsługuje właśnie loty z i do Polski? Powell wyjaśnia: – Dysponujemy tylko jednym modelem samolotu na 180 miejsc i nie jest on odpowiedni do obsługi krótkich lotów krajowych. Nie planujemy zatem wejścia na ten rynek.

    Z podobnych względów taki scenariusz byłby trudny do zrealizowania i u drugiego znanego polskim pasażerom low costa. Ryanair zabiera klientów na pokłady Boeingów 737. Maszyny są wyposażone w ponad 100 miejsc i - biorąc pod uwagę jeszcze inne składowe kosztu pojedynczego lotu - również nie przeznaczone na krótkie dystanse. W tej chwili podróżowanie pomiędzy polskimi miastami, jak dawniej - przed erą OLT - odbywa się głównie za sprawą rodzimego przewoźnika. Przykładowo zadane systemowi rezerwacji LOT-u zapytanie o kurs Warszawa-Wrocław w połowie marca w (stan na 28.02) informuje o cenie powyżej 240 zł. Mając w pamięci 99 zł, również w przypadku cen biletów dystans do pokonania wydaje się kosztowny.

    Malwina Wrotniak, Bankier.pl
    m.wrotniak@bankier.pl
    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (7)

    dodaj komentarz
    ~lol
    W LOT bilet do Gruzji, Tibilisi kosztuje około 1700 zł, kupa pieniedzy.
    Natomiast w Wizzair z polskiego lotniska Okęcie w Warszawie tylko 125 zł, śmiesznie tanio.
    Znaczy to że jest to przekręt na dużą skalę.
    Kiedy Boeing zapłaci odszkodowanie LOT, za niesprawne samoloty boeing 787?.
    ~lol
    Jest jeszcze inna rzecz dlaczego LOT ma dwa razy droższe połączenia po Polsce niż Wizzair,
    do Gruzji i innych państw. Zwyczajnie jest bardzo duże prawdopodobieństwo iż spółki od których jest zależny LOT, czyli te które najwięcej korzystają z współpracy z LOT zwyczajnie finansują Wizzair z pieniędzy jakie uda im się wyciągnąć z
    Jest jeszcze inna rzecz dlaczego LOT ma dwa razy droższe połączenia po Polsce niż Wizzair,
    do Gruzji i innych państw. Zwyczajnie jest bardzo duże prawdopodobieństwo iż spółki od których jest zależny LOT, czyli te które najwięcej korzystają z współpracy z LOT zwyczajnie finansują Wizzair z pieniędzy jakie uda im się wyciągnąć z LOT. Takie spółki jak najszybciej trzeba odciąć od samego LOT. I ograniczyć współpracę z nimi do 0 (zero).
    ~lol
    Lot musi ciąć koszty i może spokojnie obsłużyć wszystkie polskie miasta. Ludzie powinni zarabiać dobrze. Ale nie bardzo dobrze, gdyż obecnie nie ma takiej możliwości aby zarabiać bardzo dobrze. Cięcia powinny dotyczyć bardziej otoczki biznesowej wokół LOT niż samych pracowników LOT, przy cieciu wszystkich przywilejów oraz zbędnych Lot musi ciąć koszty i może spokojnie obsłużyć wszystkie polskie miasta. Ludzie powinni zarabiać dobrze. Ale nie bardzo dobrze, gdyż obecnie nie ma takiej możliwości aby zarabiać bardzo dobrze. Cięcia powinny dotyczyć bardziej otoczki biznesowej wokół LOT niż samych pracowników LOT, przy cieciu wszystkich przywilejów oraz zbędnych kosztów dotyczących wszystkich pracowników LOT i pozostałych, którzy korzystają w jakikolwiek sposób z usług LOT . Czyli zarabiasz pieniądze, ale płacisz za wszystko tak jak pozostali.
    Następnie liczba pracowników nie powinna być uszczuplana a powinna być ponownie sprawdzona pod kątem przydatności dla LOT oraz jeżeli zaistnieje taka potrzeba część osób wymieniona na osoby o wyższych kwalifikacjach.
    LOT spokojnie może wykopać z Polski nawet takie linie lotnicze jak tanie linie lotnicze Wizzair, ale każdy pracownik musi nauczyć się liczyć własne pieniądze.
    ~lol
    Gdyby Lot nie zatrudniał cwaniaków którzy kupują za zarobione pieniądze zagraniczne samochody, zagraniczne wycieczki oraz mieszkania wybudowane w Polsce przez zagraniczne spółki. Spokojnie obsługiwałby polskie miasta i jeszcze by miał ogromny zysk.
    ~ddscxx
    dlatego OLT wysadzono w kosmos bo konkurencja by była a tak wpuszcza się swojego umówionego który będzie się dzielił z kim trzeba
    ~and
    "Boeingów 737. Maszyny są wyposażone w ponad 100 miejsc" z tego co wiem to ponad 200, a ponad 100 sugerowało by że ma jakieś 110-120, albo sie wie o czym pisze, albo nie. Normalnie jak bym Kolonego czytał. A tak wogule to o czym ten artykół???
    (usunięty)
    (wiadomość usunięta przez moderatora)

    Powiązane: Podróże

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki