REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wielton chce kupować podmioty z rynku, zwiększa produkcję i planuje budowę kolejnego zakładu

2017-09-11 13:34
publikacja
2017-09-11 13:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Wielton podtrzymuje, że jest zainteresowany kolejnymi akwizycjami. Jednocześnie rozwija się organicznie. W przyszłym roku rozpocznie budowę fabryki naczep i przyczep chłodniczych. Przedstawiciele spółki szacują, że budowa potrwa około 2 lata. W międzyczasie spółka inwestuje w moce produkcyjne firmy.

"Chcemy rozwijać się organicznie i przez akwizycje. Penetrujemy rynek, mamy spotkania z celami akwizycyjnymi, analizujemy je" - powiedział podczas konferencji prasowej prezes spółki Mariusz Golec.

"Chcemy tempo rozwoju przez akwizycje utrzymać" - dodał.

Wskaźnik dług netto do EBITDA wynosi 0,7.

Wakacje na giełdzie

"Świadczy to o bardzo mocnej pozycji finansowej firmy. Przestrzeń na zaciągniecie zadłużenia pod potencjalne akwizycje jest duża" - powiedział wiceprezes spółki Tomasz Śniatała.

Jednocześnie firma planuje rozwój organiczny. Jest w trakcie budowy nowych linii technologicznych, co ma doprowadzić do zwiększenia mocy produkcyjnych grupy.

"Dziś dochodzimy do 100 proc. wykorzystania mocy" - informuje prezes.

Dodaje, że przy nagromadzeniu zamówień z rynku część produkcji, ze względu na maksymalne wykorzystanie mocy w zakładach, musiała zostać zlecana na zewnętrz.

Wielton zamierza wybudować fabrykę naczep i przyczep chłodniczych.

Spółka złożyła do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju projekt związany opracowaniem technologii wytwarzania oraz systemu produkcji naczepy chłodniczej, który zyskał pozytywną ocenę. Umowa o dofinansowanie została podpisana 17 sierpnia. Całkowity koszt to 20 mln zł, z czego dofinansowanie prac badawczych wynosi 8,8 mln zł (44 proc. całkowitych wydatków).

Przedstawiciele spółki poinformowali, że prace nad budową zakładu mają ruszyć w 2018 r.

"Trwają prace projektowe. Budowę zakładu rozpatrujemy w dłuższej perspektywie czasowej. Zakładamy, że potrwa ona ok. 2 lata. W perspektywie trzech lat chcielibyśmy mieć skonstruowane i wyprodukowane pierwsze serie tego typu naczep. To pozwoliłoby nam na spokojne wejście w nowy rynek" - powiedział prezes.

Spółka podała w poniedziałek wyniki za pierwsze półrocze 2017 roku. Zysk netto grupy w tym okresie wyniósł 31,8 mln zł wobec 34,1 mln zł przed rokiem, zysk operacyjny wyniósł 44,6 mln zł wobec 45,5 mln zł rok wcześniej, EBITDA wzrosła nieznacznie, do 57,3 mln zł z 56,2 mln zł w I połowie 2016 roku, a przychody wzrosły do 790,8 mln zł z 551,8 mln zł.

W samym drugim kwartale zysk netto spadł do 15,4 mln zł z 24,2 mln zł, zysk operacyjny do 22,8 mln zł z 31,2 mln zł, EBITDA do 29 mln zł z 37,5 mln zł, a przychody wzrosły do 410,7 mln zł z 376,6 mln zł rok wcześniej.

Prezes tłumaczy spadek wyników w drugim kwartale wzrostem kosztów związanych z zakupem surowców, a także kosztów wynagrodzeń (średnio rdr o ok. 8 proc.).

"W związku z trzymiesięcznym backlogiem mamy jeden kwartał zwłoki w przenoszeniu kosztów na klienta" - informuje Golec.

Kolejną przyczyną spadku rentowności jest sytuacja na rynku rosyjskim.

"W Rosji notujemy wzrosty. To oznacza wyższe koszty transportu produktów do Rosji. Ale trzeba też zwrócić uwagę na niekorzystny kurs rubla, który obniżył naszą rentowność" - powiedział prezes.

Spółce, w której przychodach eksport stanowi blisko 70 proc., nie służy także umocnienie złotego względem euro.

Z kolei wzrost popytu rynkowego spowodował konieczność zlecania produkcji pewnych elementów na zewnątrz (w związku z pełnym obłożeniem mocy w firmowych zakładach), co również generowało dodatkowe koszty.

Sprzedaż krajowa stanowiła w I półroczu ok. 30 proc. przychodów grupy. Udziały spółki w krajowym rynku wzrosły do 15,9 proc. z 15,5 proc. przed rokiem. Spółka zajmuje w kraju trzecią pozycję.

Przedstawiciele firmy zwracają uwagę na niestabilność rynku krajowego w ostatnich miesiącach.

"Spodziewamy się wypłaszczenia rynku w Polsce, ale na wysokim poziomie" - poinformował prezes.

Udział eksportu wzrósł w pierwszej połowie bieżącego roku do 69,6 proc. z 63,5 proc. rok wcześniej.

"Eksport rośnie i taka tendencja będzie w przyszłości" - powiedział Golec.

Udziały rynkowe grupy we Francji wzrosły o 2 pkt. proc., do 21,9 proc. Przychody zwiększyły się tam do 320,9 mln zł z 308,5 mln zł.

Udział w rynku włoskim wzrósł z kolei o 0,7 pkt. proc., do 5,1 proc. Sprzedaż tamtejsza zwiększyła się do 45,5 mln zł z 33,7 mln zł przed rokiem.

Tymczasem w Rosji udział Wieltonu spadł do 3,8 proc. z 5,9 proc. rok wcześniej. Jednocześnie sprzedaż zwiększyła się do 69,6 mln zł z 12,5 mln zł.

Spółka tłumaczy, że spadek udziałów wynika z faktu, iż istotna część sprzedaży w Rosji jest realizowana pod markami producentów wywrotek.

Wielton kupił w maju 80 proc. akcji niemieckiej firmy Langendorf. Następnie ma kupować po 5 proc. akcji rocznie, by w 2022 r. dojść do 100 proc. Langendorf jest producentem naczep i przyczep oraz pojazdów specjalistycznych prowadzącym działalność na terenie Niemiec. W 2016 roku wolumen produkcji tej firmy wyniósł tysiąc sztuk.

Wielton zakup Langendorf traktuje jako możliwość szerszego wejścia na rynek niemiecki.

"Oczekujemy wzrostu sprzedaży na tym rynku do 2-2,5 tys. sztuk produktów w ciągu czterech lat" - powiedział prezes.

Backlog grupy Wielton w pierwszej połowie 2017 roku wynosił 9.459 sztuk wobec 7.546 rok wcześniej, co oznacza wzrost o 25,4 proc. (PAP Biznes)

morb/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki