REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

WYWIADWielkie ożywienie kapitałowe nad Wisłą. Sochacki: Czas zbudować markę „Polska”

2026-06-02 11:14
publikacja
2026-06-02 11:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Zainteresowanie Polską wśród zagranicznych inwestorów rośnie, widać to nie tylko poprzez stały napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych, ale też w obszarze prostych inwestycji kapitałowych – wskazuje wiceprezes zarządu Banku Pekao, Robert Sochacki. To dobry moment na dyskusję na temat tego, jak pozycjonować markę "Polska" i budować podstawy do wzrostu na kolejne kilkadziesiąt lat.

Wielkie ożywienie kapitałowe nad Wisłą. Sochacki: Czas zbudować markę „Polska”
Wielkie ożywienie kapitałowe nad Wisłą. Sochacki: Czas zbudować markę „Polska”
fot. Wojciech Krynski / Forum / / FORUM

"W ostatnim czasie widać ogromne zainteresowanie Polską na arenie międzynarodowej, nie tylko poprzez stały napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych, ale też w obszarze prostych inwestycji kapitałowych, takich jak popyt na polski dług czy ożywienie na giełdzie. Transakcje takich instytucji jak Erste czy UniCredit pokazują, że trudno być poważnym graczem w Europie – a przynajmniej w jej środkowo-wschodniej części – bez wyraźnej obecności na polskim rynku. Mamy swoje '5 minut' które jest dostrzegane przez światowy biznes" - powiedział PAP Biznes Sochacki.

"Wzrost zainteresowania w ostatnich latach wynika głównie z faktu, że nasz kraj zaczął realnie zbliżać się do elitarnego grona dwudziestu największych gospodarek świata. Polska gospodarka nieprzerwanie rośnie, co sprawia, że międzynarodowi obserwatorzy zmuszeni są zatrzymać się i przeanalizować sukces kraju, który jeszcze na początku lat 90. należał do najbiedniejszych w regionie, a dziś jest jednym z najbogatszych i najbardziej dynamicznych państw Europy" - dodał.

Jak wskazuje Sochacki, wejście Polski do grupy państw rozwiniętych ogranicza ryzyko inwestycyjne i pozycjonuje kraj jako zaufanego i stabilnego partnera.

"Choć model wzrostu oparty na taniej sile roboczej wyczerpuje się, to wejście Polski do grupy państw rozwiniętych ma sporo zalet – ogranicza ryzyko inwestycyjne i pozycjonuje Polskę jako zaufanego i stabilnego partnera w niepewnym otoczeniu globalnym. I choć w tej grupie nie jesteśmy jeszcze głównym graczem, nasza gospodarka cały czas jest w rozpędzie co sprawia, że jesteśmy brani pod uwagę przy największych inwestycjach" - powiedział wiceprezes zarządu Pekao.

Wakacje na giełdzie

"Mimo rosnących kosztów pracy wydaje się, że – wraz z Turcją – jesteśmy najpoważniejszymi kandydatami w tym rejonie przy dużych inwestycjach zagranicznych ze strony firm spoza Europy, u których np. warto zbudować fabrykę. Naszą przewagą jest członkostwo w Unii Europejskiej i wynikający z tego szereg korzyści instytucjonalnych, z kolei Turcja ma nieco bardziej liberalne regulacje i większy rynek" - dodał.

Jak zaznaczył, era budowania konkurencyjności wyłącznie na niskich kosztach pracy bezpowrotnie mija.

"Jesteśmy teraz w dobrym momencie, żeby rozmawiać o tym, jak pozycjonować markę 'Polska' i budować podstawy do wzrostu na kolejne kilkadziesiąt lat, bo nie jesteśmy już tak konkurencyjni jak wcześniej z punktu widzenia kosztów pracy – era budowania konkurencyjności wyłącznie na niskich kosztach pracy bezpowrotnie mija" - ocenił Sochacki.

"Wzorcem dla nas mogą być Szwajcarzy, którzy mimo posiadania jednej z najdroższych kadr na świecie, pozostają globalnymi czempionami dzięki innowacyjności, doskonałości operacyjnej i silnej marce" - dodał.

Jak wskazał, w budowie silnej, narodowej marki istotne jest m. in. otoczenie regulacyjne.

"Polska musi wypracować własną drogę do silnej marki, nie istnieje jedno cudowne rozwiązanie, które natychmiastowo rozwiąże wszystkie problemy – sukces gospodarczy jest zazwyczaj wypadkową wielu działań. Bez wątpienia istotne jest otoczenie regulacyjne – powinniśmy unikać 'gorączki regulacyjnej' i dążyć do uproszczenia procesów administracyjnych, choć oczywiście musi to być robione z rozwagą, by uniknąć negatywnych konsekwencji" - powiedział PAP Biznes wiceprezes zarządu Pekao.

"Naszą ogromną szansą jest fakt, że polska gospodarka ma dopiero nieco ponad 30 lat, co pozwala nam uczyć się na błędach innych i wdrażać od razu najnowocześniejsze rozwiązania. Doskonałym przykładem jest polska bankowość, systemy płatności, które są jednymi z najbardziej zaawansowanych technologicznie. Wynika to z braku 'bagażu technologicznego' w postaci starych systemów czekowych, co pozwoliło nam na swoisty 'skok żabki' prosto do najdoskonalszych rozwiązań cyfrowych" - dodał.

W ocenie Sochackiego, w budowaniu swojej marki Polska niekoniecznie potrzebuje jednej, rozpoznawalnej na świecie firmy - ważne jest systemowe wsparcie wszystkich polskich przedsiębiorstw w ekspansji zagranicznej.

"W debacie publicznej często pojawia się kwestia budowy marki 'Polska' i tego, czy potrzebujemy jednej, rozpoznawalnej na całym świecie firmy-czempiona. Wydaje się jednak, że opieranie strategii wizerunkowej państwa na jednej, prywatnej marce byłoby zbyt ryzykowne" - powiedział.

"Zamiast tego, państwo powinno systemowo wspierać wszystkie polskie przedsiębiorstwa w ich ekspansji zagranicznej, wykorzystując do tego misje gospodarcze, wsparcie ambasad, a także instytucje takie jak KUKE czy BGK" - dodał.

W ocenie wiceprezesa zarządu Pekao, dobrym pomysłem mogłoby być powołanie profesjonalnych "marketing managerów" na szczeblu państwowym, którzy byliby osobiście odpowiedzialni za promocję Polski na arenie międzynarodowej.

"Choć wyzwaniem mogą być kwestie płacowe w administracji publicznej, doświadczenia Ministerstwa Finansów pokazują, że możliwe jest przyciągnięcie wysokiej klasy specjalistów z sektora prywatnego – resort finansów współpracował z kadrami z tzw. wielkiej czwórki" - powiedział PAP Biznes Sochacki.

"W procesie tym nieoceniona może być pomoc doświadczonych przedsiębiorców, którzy od zera zbudowali potężne marki i teraz chcą dzielić się swoją wiedzą. Ludzie spełnieni biznesowo, skupieni wokół inicjatyw takich jak np. Corporate Connections, posiadają unikalne doświadczenie i kapitał, które mogą wesprzeć młodsze pokolenia twórców firm. Współpraca rządu z liderami biznesu nie powinna mieć charakteru akcyjnego, lecz stać się trwałym modelem doradczym, pozwalającym na wspólne kreowanie strategii marka 'Polska'" - dodał.

Jak wskazuje wiceprezes zarządu Pekao, budowanie silnej marki narodowej musi obejmować też m. in. strategię przyciągania i zatrzymywania talentów.

"Ostatecznym fundamentem sukcesu jest jednak kapitał ludzki, czyli 'brain power'. Choć Polska dysponuje świetnie wyszkolonymi kadrami, wciąż musimy zabiegać o to, by najzdolniejsi ludzie rozwijali swoje innowacyjne projekty właśnie w naszym kraju. Budowanie marki narodowej musi więc obejmować strategię przyciągania i zatrzymywania talentów. Historia potęgi gospodarczej USA pokazuje, że kluczowa jest umiejętność absorpcji talentów z całego świata. Polska powinna pozycjonować się jako kraj bezpieczny, stabilny politycznie i oferujący ogromne możliwości rozwoju" - powiedział Sochacki.

"Jesteśmy współczesnym 'land of opportunity', gdzie szansa na stworzenie wielkiej firmy od zera jest wciąż większa niż na nasyconych rynkach Europy Zachodniej. Atrakcyjność Polski jako miejsca do prowadzenia badań i rozwoju jest kluczowa, a rozwiązanie tego problemu wymaga zaangażowania specjalistów, którzy potrafią przełożyć hasło 'innowacyjność' na konkretne działania" - dodał.

Jak zaznaczył, sukces Polski na kolejne dekady zależeć będzie zatem od sprawnego współdziałania wielu elementów: od stabilnego prawa, przez mądre zarządzanie marką, aż po wspieranie talentów i innowacji.

Patrycja Sikora (PAP Biznes)

pat/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
bitmoney
Ze co?? 50% inwestycji sponsorowanych przez państwo najgorszy wynik na świecie
pink_panthera
I wszystkie te wskazniki poprzez ogromnie zwiekszone zadluzenie panstwa wobec banku swiatowego i MFW o ktorym nikt nie mowi. Wskazniki widac i mozna je pokolorowac natomiast to wszystko wiaze sie z niewidocznym na papierze odebraniem niepodleglosci kraju.
santoriusz
Sochacki bajdurzy o marce i stabilnym prawie. To trzeba mieć fantazję.
bha
Czyli co? Jest Niby dobrze a będzie jeszcze Niby lepiej i to ponoć Niby dla wszystkich ???.
dasbot
Kolejny mędrzec z sektora gospodarki teoretycznej. O realnej pojęcia człowiek nie ma, bo nigdy nie pracował w firmie produkcyjnej, czy szerzej gospodarce realnej. Reprezentuje za to „komercyjnych”, produkujących to pusty pieniądz z powietrza, żądających od niego jeszcze odsetek. Mogą, bo lichwa w Polsce jest oficjalnie zalegalizowana.Kolejny mędrzec z sektora gospodarki teoretycznej. O realnej pojęcia człowiek nie ma, bo nigdy nie pracował w firmie produkcyjnej, czy szerzej gospodarce realnej. Reprezentuje za to „komercyjnych”, produkujących to pusty pieniądz z powietrza, żądających od niego jeszcze odsetek. Mogą, bo lichwa w Polsce jest oficjalnie zalegalizowana. Markę Polska człowiek chce promować? W jakiej kategorii? Usługiwania i dezinformowania, czy realnej, konkurencyjnej kosztowo i funkcjonalnie produkcji dóbr trwałych wielokrotnego użytku, które mogą służyć przez wiele lat wielu użytkownikom? Jeśli to drugie to z czego panie prezes mielibyśmy je produkować? Czekam, aż oficjalnie jakiś „jajogłowy” zająknie się o źródłach „sukcesu gospodarczego” Polski po 1989 roku. Mogę jedynie podpowiedzieć, aby sprawdzili sobie o ile realnie, czyli z uwzględnieniem inflacji, wzrósł tzw. PKB wobec realnego wzrostu kredytu dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Podpowiem więcej – niech sprawdzą, czym skończyło się „piękne” życie na kredycie. Odpowiem – iluzją dobrobytu życia na kredyt ku chwale komercyjnym! Powstała z tego montownia dla różnej maści obcego kapitału, hub logistyczny (również dla obcego kapitału w przeważającej części), piękne drogi (jeszcze nowe), które przy okazji pomagają „cywilom”, bo służą głównie, aby obcy kapitał łatwiej i szybciej przewoził (czytaj reeksportował) zmontowane u nas komponenty i podzespoły jako wyroby gotowe, czy towary, no i oczywiście blokowiska zwane potocznie apartamentami (czytaj zamknięte getta dumnych, demokratycznych nuworyszów, żyjących w iluzji bogactwa). To wszystko składa się na markę „Polska”, czyli niesuwerenny, zadłużony „po migdałki” kraj, z fatalną demografią i przede wszystkim brakiem długoterminowej strategii rozwoju. Piszę to z bólem, martwiąc się o przyszłość dzieci, które bezpowrotnie utraciły szanse życia w kraju, który kipiał optymizmem i wizją rozwoju trzy dekady temu. Niestety zaorała nas globalna oligarchia, która zwasalizowała scenę polityczną i uczyniła z Polski podnóżek dla swoich globalnych interesów. Dlatego króluje sektor FIRE, a realna gospodarka jest na łopatkach. Ku chwale kontrolujących podaż pieniądza. Kto tego nie widzi, łącznie z takimi prezesami, jest po prostu oportunistą i cynikiem, który nabija własną kieszeń pustymi pieniędzmi, a w ustach ma frazesy mające na celu podkreślenie jego mądrości i wybitnych cech menadżerskich. W tym kraju trzeba zmienić wszystko, aby można zmienić cokolwiek, co przywróci mu podmiotowość polityczno-gospodarczą……….Clown world.
harrytracz
Widzisz i to co napisałeś ma przełożenie w tym, jak czasem czytamy nagłówki typu "dane o konsumpcji zaskoczyły ekonomistów" czy też "wzrost PKB niższy od prognoz".
Ten gruby kapitał patrzy na nas przez liczby w danych bez uwzględnienia specyfiki lokalnego rynku. Ale ten błąd popełnia się tak długo jak świat
Widzisz i to co napisałeś ma przełożenie w tym, jak czasem czytamy nagłówki typu "dane o konsumpcji zaskoczyły ekonomistów" czy też "wzrost PKB niższy od prognoz".
Ten gruby kapitał patrzy na nas przez liczby w danych bez uwzględnienia specyfiki lokalnego rynku. Ale ten błąd popełnia się tak długo jak świat stary: ktoś wchodzi na nowy rynek (nieważne czy chodzi o ekspansje firm, inwestycje, finansowanie długu, giełdę); potem zderza się z tym, że gospodarka w danym regionie jest jednak inna niż w np. USA czy w zachodniej Europie i potem następuje albo dostosowanie się do lokalnych warunków albo ucieczka kapitału.
Tak było, jest i będzie.
jan-kowalski
Z żalem stwierdzam, że lepiej sam bym tego nie napisał - 10:10.
mknowak
A co ma powiedzieć człowiek z Pekao przecież on chce jutro pracować więc pisze zgodnie z linią rządzącej partii która rządzi też Pekao....
Ot taki kolejny potakiwacz za pieniądze napisałbym inaczej ale nie przejdzie bo cenzura nie puści....
tomitomi
'' Teraz Polska '' - panie pokiemonie ! - to już było i jest ! ! !

Powiązane: Inwestycje w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki