Dziennikarstwo jest „antidotum na tyranię” – powiedziała w czwartek w Oslo Maria Ressa, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla z 2021 r. Filipińska dziennikarka ostrzegła w Noblowskim Centrum Pokoju, że bez niezależnych mediów demokracja nie może funkcjonować.


Ressa oświadczyła, że dziennikarze i niezależne media zapewniają dostęp do faktów, rozliczają rządzących i chronią wspólną rzeczywistość. Podkreśliła, że bez nich demokracja nie działa i dlatego są na celowniku autorytarnej władzy.
– Brońcie dziennikarzy, zanim będzie za późno. Jest już prawie za późno – zaapelowała noblistka.
Ressa jest współzałożycielką filipińskiego portalu Rappler, który opisywał nadużycia władzy i krwawą kampanię antynarkotykową prezydenta Rodrigo Dutertego. Za swoją działalność wielokrotnie stawała przed sądem. W 2021 r. otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla za walkę o wolność słowa.
Razem z nią wyróżniono Dmitrija Muratowa, redaktora niezależnej rosyjskiej „Nowej Gaziety”. Od objęcia władzy na Kremlu przez Władimira Putina w 2000 r. zamordowano co najmniej sześciu dziennikarzy tej gazety, w tym Annę Politkowską. Po rozpoczęciu przez Rosję inwazji na Ukrainę w 2022 roku „Nowaja Gazieta” została zmuszona do zawieszenia działalności.
Ressa tłumaczyła w Oslo, że bez faktów nie ma prawdy, bez prawdy nie ma zaufania, a bez nich wspólnej rzeczywistości. Jej zdaniem oznacza to również brak warunków dla dziennikarstwa i demokracji.

– Dziennikarstwo to antidotum na tyranię – podkreśliła.
Noblistka zaapelowała też o uregulowanie działalności firm technologicznych. Zwróciła uwagę, że nie jest to kwestia wolności słowa, lecz bezpieczeństwa publicznego.
– Strach, gniew i nienawiść rozchodzą się najszybciej – powiedziała Ressa o zagrożeniach płynących z platform społecznościowych.
Konferencję Centrum Pokojowego Nobla zorganizowano miesiąc przed ogłoszeniem tegorocznego laureata. W Oslo wystąpili Aleś Bialacki, od lat 80. walczący o demokrację na Białorusi, aresztowany w 2021 r. i nagrodzony Noblem za kratami rok później, oraz Juan Manuel Santos, laureat z 2016 r., który doprowadził do porozumienia kończącego ponad 50-letnią wojnę w Kolumbii.
Zdalnie wystąpiły Narges Mohammadi, laureatka z 2023 r., która za walkę o prawa człowieka i poprawę statusu kobiet w Iranie spędziła w tamtejszych więzieniach ponad 10 lat oraz Wenezuelka Maria Corina Machado, noblistka z 2025 r.
Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)
cmm/ ap/































































