Wiedza Polaków o finansach oceniona na 3–

Polacy mają niską wiedzę o finansach, a mimo to nie są zainteresowani jej pogłębianiem – pokazuje Raport „Egzamin z wiedzy finansowej”. W teście wiedzy praktycznej niemal co drugi badany nie jest w stanie udzielić poprawnej odpowiedzi na połowę zadanych pytań. Dodatkowo, jedna trzecia respondentów mówi, że w ogóle tematy finansowe ich nie interesują. Jak wygląda faktyczna wiedza Polaków o finansach?

Badanie przygotowane przez firmę Maison & Partners dla Kapitalni.org pokazuje, że nasza znajomość tej tematyki jest niewielka. Test zawierał 27 pytań z zakresu praw konsumenta, gospodarowania budżetem domowym, pożyczania i zadłużenia, a także oszczędzania i ochrony danych. Wyniki nie są dobre. Blisko co drugi badany (47 proc.) nie jest w stanie udzielić dobrych odpowiedzi na połowę zadanych pytań, a 14 proc. respondentów uzyskuje w teście mniej niż 7 punktów – udzielając tym samym błędnych odpowiedzi na ponad 75 proc. zadanych pytań.

Średnia z testu wiedzy finansowej wyniosła 13,45 pkt, co oznacza, że ledwo go zaliczyliśmy, uzyskując ocenę 3 z minusem. Nikomu nie udało się odpowiedzieć poprawnie na wszystkie zadane pytania.

Deklaracje a rzeczywistość

– Obszary, z którymi mamy kłopoty, mimo deklarowanej wysokiej wiedzy na ten temat, to pożyczki, kredyty i zadłużenia. Ponad połowa badanych ma problem z udzieleniem poprawnych odpowiedzi na 50 proc. pytań testowych z tego zakresu. Słabo wypadamy także w pytaniach dotyczących oszczędzania, chociaż połowa Polaków ocenia dobrze swoją wiedzę w tym temacie, to rzeczywista wiedza jest zdecydowanie niższa – mówi dr hab. Dominika Maison.

Test z tego zakresu okazuje się trudny dla większości badanych. Aż 89 proc. Polaków nie jest w stanie określić kwoty należnej im po wygaśnięciu lokaty – nie pamiętamy, że od dochodów kapitałowych płacimy podatek. Co ciekawe, dość dobrze radzimy sobie z pytaniami dotyczącymi ochrony danych osobowych. Brak wiedzy i chęci jej pogłębiania

– Większość Polaków nie jest zainteresowana pogłębianiem swojej wiedzy finansowej, pomimo że widzi jej przydatność. Skąd taka rozbieżność? Niestety najprawdopodobniej z doświadczenia. Większości ludzi „edukacja finansowa” kojarzy się z nudnymi programami w telewizji lub radiu oraz informacjami przekazywanymi hermetycznym specjalistycznym językiem. Skuteczne kampanie edukacyjne z obszaru wiedzy finansowej muszą mieć atrakcyjną formę, aby mogły konkurować z rozrywkowymi treściami dominującymi w mediach – mówi ekspert.

Blisko 20 proc. osób uważa, że wiedza o finansach jest potrzebna tylko ludziom bogatym. To błędne myślenie. Wiedza w tym zakresie pozwala podejmować nam lepsze decyzje finansowe, sprawniej gospodarować budżetem domowym, inwestować swoje oszczędności. Tym samym procentuje – jesteśmy bardziej świadomymi konsumentami, którzy potrafią wybrać najlepsze dla siebie produkty i pomnażać swoje pieniądze, dlatego nasz status majątkowy się zwiększa.

Poszukiwanie wiedzy

Zdajemy sobie sprawę z obszarów, w których mamy niedostateczną wiedzę. Polacy wskazują, że informacje dotyczące: zasad funkcjonowania systemu emerytalnego, inwestowania pieniędzy oraz wychodzenia z długów – są tymi najbardziej przez nich pożądanymi. Częściej wiedzy finansowej poszukują kobiety, osoby posiadające dzieci, lepiej wykształcone, oceniające lepiej swoją sytuację materialną i uzyskujące wyższe wyniki w teście wiedzy finansowej. W głównej mierze korzystamy ze stron internetowych (50 proc.). Polegamy też na własnych doświadczeniach (34 proc.) lub zdaniu znajomych/rodziny (23 proc.).

Źródło: Newsrm.tv

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 0 kolumb1234

Pytam znajomego (wyższe wykształcenie ) jak to jest ze na lokacie jest 2% w porywach a kredyt samochodowy zabezpieczony 100% (ac)6% a on bank zarabia na tobie tylko 4%

! Odpowiedz
0 2 mhm

Na pytanie „Wynagrodzenie netto to kwota, którą otrzymujesz do ręki” twierdząco odpowiedziało tylko 53% badanych...

! Odpowiedz
0 2 mhm

Choć nie ze wszystkimi odpowiedziami się zgadzam, np. na pytanie „Rekomendowana minimalna wartość oszczędności »a czarną godzinę« powinna wynosić” prawidłowa jest ponoć „Wartość trzykrotności miesięcznych wydatków” — ja jednak uważam, że powinna to być wartość wydatków półrocznych, bo po pierwsze nie zawsze przerwa w pracy powodująca brak dochodów będzie trwała tylko 3 miesiące, a po drugie mogą się pojawić dodatkowe koszty, np. relokacji (w celu podjęcia pracy w innym mieście) lub leczenia (jeśli przerwa wynika z powodów zdrowotnych).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 6 rekin1986

Głupim narodem rządzi się łatwiej a najlepiej ciemogrodem ekonomicznym

Damy Ci darmową oświatę służbę zdrowia porządek publiczny oraz bezpieczeństwo socjalne na starość tylko oddaj nam 70 procent dochodów

Pan Bóg jak chce człowieka ukarać to mu najpierw rozum odbiera

Dostojewski " Idiota " wiecznie na czasie lub Orwell rok 1984 i podział na centralę potem lokalny samorząd a na końcu proll który ma chodzi według wyznaczonego schematu jak jest oporny to go trzeba zresetować najlepiej w ministerstwie prawdy w pokoju nr 101

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 15 mlody9

Możemy nadal udawać, że obowiązkowe zajęcia z ekonomi w szkołach nie są potrzebne, a obecny program nauczania jest w porządku. Jeżeli program nauczania ma na celu stworzenie społeczeństwa podatnych pracowników etatowych to o czym tu rozprawiać

! Odpowiedz
4 24 karbinadel

Żadne zdziwienie - wyniki wyborów jasno wskazują, jakie Polacy mają pojęcie o ekonomii. 45 lat komunizmu nie poszło na marne - i skaziło ekonomiczną ignorancją nawet następne pokolenia

! Odpowiedz
8 8 grzechu_comeback

to nie problem wiedzy Polaków, tylko samej "wiedzy ekonomicznej", która tworzy takie potworki jak kryptowaluty, czy pochodne-czyli pozabilans rzeźbi bilans i wszelkiej maści "luzowanie ilościowe"..... czyli w mętnej wodzie łatwiej leszcza złapać.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne