Rzecznik zapewnił jednak, że chodzi wyłącznie o "rodzaj zabezpieczenia w sytuacji awaryjnej jeśli w przyszłym roku, zawiedzie węgierski plan ratowania gospodarki".
Eksperci oceniają, że oznacza to rozpaczliwą próbę uchronienia się przed ryzykiem niewypłacalności. W zeszłym roku Węgrzy zerwali negocjacje w sprawie warunków przedłużenia umowy kredytowej na kolejne dwa lata, starali się wówczas o otrzymanie pożyczki w wysokości 20 mld euro.
Dwie światowe agencje ratingowe ostrzegły niedawno, że forint może już wkrótce stać się "walutą śmieciową". W ciągu dwóch ostatnich miesięcy Węgrom nie udało się sprzedać na rynku swoich obligacji.
/ kws, IAR




























































