Z punktu widzenia AT sytuacja jest więc nadal z gatunku „na dwoje babka wróżyła”. W takich chwilach najlepsze efekty przy spekulacji przynoszą strategie oocyjne. Na przykład Long Condor Spread Ratio albo Long Strangle.
Rynkowe dolarowe stopy procentowe spadają w iście ekspresowym tempie. I to zarówno krótkoterminowe, jak też długoterminowe. W chwili obecnej rentowność 10 letnich obligacji skarbowych spadła w okolice 3,75%, co jest najniższym poziomem od marca 2004 roku. Wszystko wskazuje na to, iż na tamtejszym rynku mamy do czynienia z hossą – podobną do tej z lat 2000-2003. Wtedy rentowność 10-latek spadła w ciągu trzech i pół roku z poziomu 6,80% do poziomu 3,10%.
Hossa na rynku obligacji zwykle wyhamowuje hossę panującą na rynku akcji. A na rynku akcji mamy chyba pierwsze zwiastuny nadchodzącej bessy. Tak dużego spadku cen akcji w pierwszych tygodniach nowego roku nie zanotowano od kilkunastu lat.
Co prawda w okresie luty-marzec możliwa jest fala korekcyjna podnosząca wartość indeksów, lecz na wiosnę należy liczyć się nawet z wystąpieniem krachu wywołanego spowolnieniem gospodarczym w Chinach.
Robi się zaprawdę gorąco. Napięcie rośnie, a uczestnicy rynków finansowych zdają się być na razie nie czuli. Ceny surowców (za wyjątkiem ropy naftowej) pną się w górę, waluty o wysokim oprocentowaniu tracą na wartości (Dolar, Funt). Świat stanął na głowie gnany chęcią szybkiego zysku z bardzo agresywnej spekulacji.
Wszystko to powoli zaczyna przypominać beczkę prochu. Potrzebna jest jedynie iskra zapalna, która zapoczątkuje ruch w drugą stronę. Być może właśnie taką iskrą zapalną będą wieści napływające z Chin oraz wyczekiwane z napięciem raporty roczne banków amerykańskich oraz europejskich.
Jeśli spojrzymy na wykres świec tygodniowych zauważymy, iż kombinacja dwóch wskaźników (MACD + oscylator) ostrzega nas przed pojawieniem się silnego sygnału do spadku kursu Eur/Usd. Aby jednak sygnał ten nie okazał się pułapką, potrzebne jest utrzymanie się kursu poniżej 1,4820 w nadchodzącym tygodniu. W mojej ocenie wzrost do poziomu 1,5000 jak też spadek do 1,4300 są jednakowo prawdopodobne.
W ciągu najbliższego tygodnia powinno się wiele kwestii rozstrzygnąć. O ile ostatnie posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku nie wzbudzały wielkich emocji (wszystko szło z godnie z oczekiwaniami uczestników rynku), o tyle najbliższe posiedzenie 30 stycznia może wprowadzić sporo nerwowości na rynek.
Zapraszamy do zapoznania się z pełnym tekstem raportu





























































