REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Walka z wylesianiem i degradacją lasów. Firmy będą musiały spełnić restrykcyjne wymogi

2024-09-01 12:00
publikacja
2024-09-01 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Od 30 grudnia tego roku zacznie w Polsce obowiązywać unijne rozporządzenie EUDR. Firmy, które zostaną nim objęte, będą musiały wykazać, że ich produkty - jak soja, wołowina, kawa, kakao, a przede wszystkim drewno i wyroby zawierające jego składniki, np. papier i tektura - pochodzą z legalnego źródła i nie są powiązane z obszarami, które zostały wylesione lub zdegradowane po 31 grudnia 2020 roku.

Walka z wylesianiem i degradacją lasów. Firmy będą musiały spełnić restrykcyjne wymogi
Walka z wylesianiem i degradacją lasów. Firmy będą musiały spełnić restrykcyjne wymogi
fot. Michał Kość / / FORUM

- UE chce walczyć z wylesianiem i degradacją lasów, a dokumentem, który określa jej podejście do tego wyzwania, jest unijna Strategia Leśna, będąca częścią Europejskiego Zielonego Ładu. Kładzie ona nacisk na ochronę lasów pierwotnych i starodrzewów w krajach Unii. Przy tym promuje praktyki gospodarki leśnej, które są najbardziej przyjazne dla klimatu i różnorodności biologicznej. Jednym z działań UE na rzecz ochrony lasów jest również EUDR, czyli unijne rozporządzenie przeciwko wylesianiu - mówi agencji Newseria Biznes Michał Kotarski, menedżer ds. rozwoju rynku i komunikacji Forest Stewardship Council (FSC).

Nowa regulacja weszła w życie pod koniec czerwca 2023 roku. W Polsce i innych krajach członkowskich UE zacznie obowiązywać 30 grudnia br. w przypadku dużych firm, natomiast małe i średnie przedsiębiorstwa będą mieć czas na dostosowanie się do nowych przepisów do 30 czerwca 2025 roku. Jednak konsekwencje wprowadzenia EUDR będą odczuwalne na całym świecie.

Rozporządzenie zakazuje wprowadzania na rynek UE lub wywożenia z niego produktów z siedmiu grup, które nie spełniają wymogów legalności i zrównoważonego rozwoju. W praktyce oznacza to, że firmy będą zobowiązane dochować należytej staranności, aby zapewnić, że pozyskiwane przez nie produkty - takie jak olej palmowy, soja, kakao, kawa, bydło i kauczuk, a przede wszystkim drewno i wyroby zawierające jego składniki, m.in. płyta, sklejka, tektura, makulatura czy papier - są legalne i nie są powiązane z obszarami, które zostały wylesione lub zdegradowane (po 31 grudnia 2020 roku). Jeśli firma produkuje lub handluje takimi produktami, będzie zobowiązana dostarczyć dowody na to, że jej łańcuch dostaw jest zgodny z wymogami EUDR.

- Według szacunków rządu w Polsce to rozporządzenie może objąć nawet 120 tys. firm, które będą musiały m.in. wskazać dokładne współrzędne geograficzne działki, z której pochodzi produkt, a także wykazać, że został on wytworzony zgodnie z prawem kraju pochodzenia. Dodatkowe obowiązki obejmują również dochowanie należytej staranności, m.in. w kontekście oceny i łagodzenia ryzyka związanego z wylesianiem - mówi ekspert.

Wakacje na giełdzie

- W niektórych krajach i regionach świata wciąż mamy problem z wylesianiem, degradacją systemów leśnych i nieodpowiedzialnym zarządzaniem zasobami. Dlatego dla przedsiębiorstw ważne jest, aby współpracować z firmami, które reprezentują zrównoważone podejście do gospodarki leśnej - mówi Michał Zawistowski, dyrektor zarządzający DS Smith Polska. - Przedsiębiorstwa działające w sposób odpowiedzialny i zrównoważony wprowadzają lepsze praktyki zaopatrzenia do łańcuchów dostaw, zapobiegając tym samym degradacji naturalnych ekosystemów leśnych.

Jak wskazuje, branża przetwórstwa papieru i tektury korzysta głównie z surowca pochodzącego z recyklingu. Przytacza dane Europejskiej Federacji Producentów Tektury Falistej, zgodnie z którymi ponad 80 proc. papieru i opakowań tekturowych w Europie jest poddawanych recyklingowi, a proces ich produkcji jest z założenia zgodny z zasadami gospodarki obiegu zamkniętego.

- Certyfikacja gospodarki leśnej pomaga chronić lasy i ludzi z nimi związanych - podkreśla Michał Kotarski. - Dzięki certyfikacji zarządca lasu zyskuje potwierdzenie przez niezależną stronę trzecią, że pozyskuje drewno z poszanowaniem środowiska, a także praw pracowniczych czy praw lokalnej społeczności. Zwiększa też transparentność praktyk leśnych, bo raporty z audytów FSC są dostępne publicznie, a w takim audycie każdy może wziąć udział. Dzięki temu my, konsumenci, kupując produkt certyfikowany FSC, możemy mieć pewność, że przyczyniamy się do ochrony lasów i osób z nimi związanych.

Forest Stewardship Council wskazuje, że chociaż systemy certyfikacji mogą pomóc w spełnieniu nowych wymogów rozporządzenia EUDR, to nie zwalniają automatycznie przedsiębiorstw z wynikających z niego obowiązków.

- Przygotowanie do realizowania strategii EUDR zaczęliśmy już ponad dwa lata temu, kiedy w ramach DS Smith powstała grupa robocza dedykowana tematom związanym z wylesianiem - podkreśla Michał Zawistowski. - W ramach tej dyrektywy istotne dla naszej firmy i producentów tektury falistej jest pozyskiwanie w stu procentach papieru z recyklingu lub papieru pochodzącego z certyfikowanych źródeł. Równocześnie zagwarantowanie w stu procentach, że uprawy leśne należące do DS Smith są prowadzone zgodnie z założeniami zrównoważonego rozwoju oraz zapewnienie, że wszystkie produkty opakowaniowe mają certyfikację FSC.

- W naszym rozumieniu konieczne jest takie zarządzanie ekosystemami leśnymi, które godzi trzy główne funkcje lasów, czyli przyrodniczą, społeczną i gospodarczą. Kluczowe jest w tym pogodzenie celów ochrony środowiska z interesami lokalnych społeczności, ale także interesami przemysłu drzewnego - mówi ekspert FSC.

W UE znajduje się około 5 proc. całkowitej powierzchni lasów na świecie. Lasy stanowią również ok. 43 proc. powierzchni lądowej UE (co oznacza, że zajmują odsetek nieco większy niż grunty wykorzystywane na potrzeby rolnictwa), a w skali całego świata są siedliskiem dla ok. 80 proc. lądowych gatunków zwierząt i roślin.

- Lasy są dla nas bardzo ważne z bardzo wielu powodów. Dostarczają zarówno surowca drzewnego, jak i innych pożytków, ale coraz ważniejsza staje się ich funkcja ekosystemowa, czyli usługi, których dostarczają nam lasy i których nie da się tak prosto przeliczyć na pieniądze, nie da się ich pomierzyć ani sprzedać. Lasy dostarczają nam czyste powietrze, retencjonują wodę, dostarczają wrażeń estetycznych i zapewniają różnorodność biologiczną, która w globalnej skali jest coraz bardziej zagrożona. Właściwie można zaryzykować twierdzenie, że jeżeli doprowadzimy do zagłady lasów, to skończy się też nasza cywilizacja - podkreśla dr hab. Krzysztof Świerkosz, profesor UWr, ekspert Muzeum Przyrodniczego Uniwersytetu Wrocławskiego i Państwowej Rady Ochrony Przyrody.

Tymczasem według sprawozdania Europejskiej Agencji Środowiska („Środowisko Europy 2020. Stan i prognozy”) Europa doświadczyła ostatnimi laty ogromnego spadku bioróżnorodności. Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) podkreśla również, że wylesianie jest jedną z głównych przyczyn kryzysu klimatycznego, a powstrzymanie tego procesu i regeneracja ekosystemów leśnych to jedne z najskuteczniejszych sposobów ograniczenia emisji CO2, a tym samym walki ze zmianą klimatu.

- Nie mamy w tej chwili jasnych odpowiedzi, co będzie się działo z lasami w przyszłości i jak nimi gospodarować, zarządzać, żeby w jak najlepszy sposób spełniały potrzebne nam funkcje na różnych poziomach, czyli jednocześnie, żeby produkowały drewno, jak i dostarczały nam usług ekosystemowych wynikających z funkcjonowania i trwania tych lasów w przestrzeni - mówi przyrodnik.

Jak podkreśla ekspert, coraz częściej dyskusja dotyczy przyszłości gospodarowania lasami. Jedna z koncepcji opiera się na tym, że gospodarka leśna, prowadzona od przynajmniej 150 lat, powinna być kontynuowana, mając na celu zrównoważone gospodarowanie. Druga opcja zakłada, że nie da się pogodzić funkcji produkcyjnych i pozaprodukcyjnych w jednym fragmencie lasu, więc część lasów powinna zostać wyłączona z gospodarki leśnej, szczególnie w kontekście zachodzących zmian klimatycznych, przy których dawne sposoby gospodarowania mogą się okazać nieprzydatne.

- W pewnym momencie pojawi się problem z pogodzeniem potrzeb i oczekiwań przemysłu drzewnego czy innych branż korzystających z drewna, ponieważ tego surowca będzie po prostu coraz mniej - podkreśla prof. Krzysztof Świerkosz. - I to jest przyszłość, na którą już dziś powinniśmy się przygotować.

Źródło:
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
jas2
Ciekawe co jeszcze wymyślą, żeby całkowicie zlikwidować konkurencyjność europejskiej gospodarki?
j4oen
Walka o posadki na ciepłych stołkach w EU... Prędzej mi ta palma na głowie wyrośnie niż te lewusy uratują choć jedną...
niepejsiaty_polak
Lasy Roztocza wycinane bez opamiętania. 4 fabryki mebli : Zwierzyniec + Zawada, Zamość + Biłgoraj. Tiry wywożą wszystko do Niemiec. Bo u nich zakaz wycinki jest. Lokalsi zadowoleni, bo jakaś robota jest i na szparagi jeździć nie trzeba. Początek września. Rocznica jest. . Kto wygrał, a kto przegrał? ... Jutro 32 w cieniu. Betonoza Lasy Roztocza wycinane bez opamiętania. 4 fabryki mebli : Zwierzyniec + Zawada, Zamość + Biłgoraj. Tiry wywożą wszystko do Niemiec. Bo u nich zakaz wycinki jest. Lokalsi zadowoleni, bo jakaś robota jest i na szparagi jeździć nie trzeba. Początek września. Rocznica jest. . Kto wygrał, a kto przegrał? ... Jutro 32 w cieniu. Betonoza na rynkach miast, na płytach jajka można smażyć. Zalewa prezydentów jak burza jest. I tych vice też zalewa. No i dobrze. Bo mnie też zalewa ...
chmiels
w Polsce powierzchnia lasow od 1989 r. rosnie. Fabryki zamkniete. To nie przez nas rosnie temperatura.
niepejsiaty_polak odpowiada chmiels
Zasada jest taka : jak nie masz o czymś pojęcia - to się nie odzywaj. A mechanizm jest taki : zakłada się fabryki u biedaków, przekupuje się lokalnych wlodarzy, tubylcom płaci się grosze - i tnie się wszystko równo z trawą. A potem się to wywozi do bogaczy, np. takie drewniane barki na gin z tonikiem. Liczy się tylko biznes i zysk.Zasada jest taka : jak nie masz o czymś pojęcia - to się nie odzywaj. A mechanizm jest taki : zakłada się fabryki u biedaków, przekupuje się lokalnych wlodarzy, tubylcom płaci się grosze - i tnie się wszystko równo z trawą. A potem się to wywozi do bogaczy, np. takie drewniane barki na gin z tonikiem. Liczy się tylko biznes i zysk. Klimatem niech się zajmują urzędasy z UE. A potem - jak już nie ma co ciąć - to przenosi się fabryki w inne miejsce. Oczywiście zasobne w lasy. Przykład: gdyby nie protesty ekologów, społeczności międzynarodowej i uczciwych brazylijskich działaczy - Amazonia przeszłaby do historii. Jak dinozaury. A planeta Ziemia wyglądałaby jak powierzchnia Marsa. Coś mi się zdaje, że za jakiś czas i tak tak będzie wyglądała. Ale to nie będzie nasza wina ...
jas2 odpowiada niepejsiaty_polak
Lasów cały czas przybywa, a stare drzewa trzeba wycinać i sadzić nowe, bo stare usychają i sprzyjają pożarom.
ekier
Dzięki "ochronie" drzew w żadnym nowym terenie przemysłowym nie uświadczysz drzewka ze względu na późniejsze rygory.
Tak nas chronią przed przyrodą.
"słuszną linię ma nasza p.artia"
wizytator
Naprawdę komunie to daleko było do rozporządzeń UE. Teraz Bareja dopiero miałby pole do popisu.
hylobiusnews
Przepisy zupełnie bezwartościowe w przypadku Polski i „cywilizowanej” części naszego kontynentu.
Wystarczyło by zdelegalizować kilka niemieckich i holenderskich firm handlujących drewnem, i wylesienia by od razu spadły w afryce, azji i ameryce południowej.

Powiązane: Europejski Zielony Ład

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki