REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W szkołach brakuje tysięcy pedagogów. Do objęcia jest ponad 62 tys. godzin

2024-09-03 04:41
publikacja
2024-09-03 04:41
Dodaj Bankier.pl w Google

Obecnie szkoły poszukują 3971 pedagogów, tylko w poniedziałek opublikowano 248 ofert pracy; oznacza to, że do objęcia w szkołach jest ponad 62 tys. godzin, w tym ponad 30 tys. dydaktycznych - czytamy we wtorkowej "Rzeczpospolitej" powołującej się na dane Dealerów Wiedzy.

W szkołach brakuje tysięcy pedagogów. Do objęcia jest ponad 62 tys. godzin
W szkołach brakuje tysięcy pedagogów. Do objęcia jest ponad 62 tys. godzin
fot. Daniel Dmitriew / / FORUM

"Najwięcej brakuje pedagogów i psychologów, w dalszej kolejności nauczycieli wychowania przedszkolnego" - wskazała "Rz". Dodano, że z dydaktyków najbardziej poszukiwani są nauczyciele języka polskiego i angielskiego oraz matematyki.

Gazeta przypomniała, że szefowa resortu edukacji Barbara Nowacka na początku sierpnia mówiła o trwających "oknach transferowych", kiedy to nauczyciele zmieniają pracę. "Dziś już widzimy, że to nie tylko transfery, ale też trwający niedobór kadr - choć dynamika odpływu kadry ze szkół jest mniejsza" - czytamy. Jak wskazała "Rzeczpospolita" resort edukacji tłumaczy, że to skutek podwyżek w oświacie. "Problem jednak w tym, że nauczyciele liczyli na to, że pensje stale będą rosły" - zauważono.

Jak przypomniano, w budżecie na 2025 r. zaplanowano podwyżki dla oświaty na poziomie 5 proc. "To tyle, ile ma w przyszłym roku wynieść inflacja i znacznie mniej od oczekiwań nauczycielskich związków zawodowych" - stwierdziła gazeta. (PAP)

jls/ mhr/

Wakacje na giełdzie
Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Najcenniejszy koncern farmaceutyczny świata w Polsce testuje leki. „Od onkologii po otyłość”
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
samsza
Od 1 września 2024 r. nauczyciele będą mogli przejść na wcześniejszą emeryturę.

https://www.prawo.pl/oswiata/wczesniejsza-emerytura-nauczyciela-2024-zasady-problemy,521622.html
szprotkafinansjery
Czekam na komentarz prawnuka :)
daniel_1
tego narcyza z profesorskiej rodziny?
helixo odpowiada daniel_1
Tego co mieszkał w rodzinie profesorskiej w 5 osób na 64 metrach a teraz ma 120m na osobę i z jego wyliczeń dlatego nadal brakuje 16 mln mieszkań bo każdy chce mieć takie i większe powierzchnie i jeździć samochodem po mieszkaniu? :D
samsza
pisał komentarz po 3 rano, pewnie śpi...
erek
Rozwiązanie?

Zlikwidować etaty nauczycieli wspomagających.
Kim są nauczyciele wspomagający?

To nauczyciel, którzy "wspomagają" pracę nauczyciela "tablicowego". Wspomagają ją w zakresie pomocy JEDNEMU uczniowi.
Uczniowi z indywidualnym tokiem nauczania, uczniowi z orzeczeniem o trudnościach
Rozwiązanie?

Zlikwidować etaty nauczycieli wspomagających.
Kim są nauczyciele wspomagający?

To nauczyciel, którzy "wspomagają" pracę nauczyciela "tablicowego". Wspomagają ją w zakresie pomocy JEDNEMU uczniowi.
Uczniowi z indywidualnym tokiem nauczania, uczniowi z orzeczeniem o trudnościach natury rozwojowej.
Jeszcze kilkanaście lat temu takich orzeczeń nie było. Dzieci takie uczyły się w szkołach specjalnych lub w szkołach zwykłych, ale na zwykłych zasadach - podlegały takiej samej ocenie jak inni uczniowie. Nie mieli dłuższych czasów pisania prac klasowych, nie mieli innych zasad oceny...

Ilu jest takich nauczycieli?
W dużych szkołach nawet kilkunastu. W mniejszych szkołach może ich nawet nie być w ogóle.


Na koniec.
Do polskich szkół (szacunek Ministerstwa Oświaty) może trafić w tym roku 80 tysięcy dzieci z Ukrainy. Wabikiem na polską edukację jest 800+.
Do tego też potrzebni są nauczyciele.
suikoden_86
To nie są nauczyciele, którzy rozwiążą problem.
po_co
I w czasach o których wspominasz, dzieci mające pełne szanse na normalne funkcjonowanie w społeczeństwie trafiały do placówek, z których wychodziły z elementarnymi umiejętnościami i bez narzędzi pozwalających na podjęcie pracy i samodzielne życie.

W szkołach specjalnych bardzo często uczy się dzieci podstaw funkcjonowania,
I w czasach o których wspominasz, dzieci mające pełne szanse na normalne funkcjonowanie w społeczeństwie trafiały do placówek, z których wychodziły z elementarnymi umiejętnościami i bez narzędzi pozwalających na podjęcie pracy i samodzielne życie.

W szkołach specjalnych bardzo często uczy się dzieci podstaw funkcjonowania, są placówki które dysponują specjalnymi mieszkaniami, które mają nauczyć dziecko jak ma funkcjonować samodzielnie w takim otoczeniu. Oczywiście placówki są różne, do jednych uczęszczają dzieci w większym stopniu zaburzone do innych takie które rokują na jakąkolwiek samodzielność.

Nauczyciele wspomagający pozwalają takim dzieciom jak aspergerowcy wyrwać się z tej pętli.
Dzięki ciężkiej pracy rodziców i terapeutów wiele z tych dzieci jest nie do odróżnienia od swoich rówieśników i tylko wprawne oko wyłapie kto jest łobuzem bo ma niskie IQ i musi nadrobić w oczach rówieśników, a kto jest łobuzem bo nie łapie zasad społecznych - w dużym uproszczeniu.

W czasach o których wspominasz, wiele z tych dzieci trafiało do jednego worka - bo w dzieciństwie są mocno zaburzone i wymagają dużego nakładu pracy, przez co zamiast stać się cudownymi dorosłymi, zostawali wrzuceni do DPSów.
erek odpowiada po_co
Masz rację, że obecny system pozwala dzieciom zaburzonym dać SZANSĘ na normalne funkcjonowanie.

Przyznaj jednak, że w wielu wypadkach orzeczenia są "kupowane" po to aby odciążyć rodziców nauczaniu dziecka, aby przykryć problemy wychowawcze i relacje rodzinne...
Przyznaj też, że "wspomagane" dzieci mają
Masz rację, że obecny system pozwala dzieciom zaburzonym dać SZANSĘ na normalne funkcjonowanie.

Przyznaj jednak, że w wielu wypadkach orzeczenia są "kupowane" po to aby odciążyć rodziców nauczaniu dziecka, aby przykryć problemy wychowawcze i relacje rodzinne...
Przyznaj też, że "wspomagane" dzieci mają wpływ na poziom i tempo przyswajanej wiedzy reszty klasy.
Przyznaj to, że w wielu przypadkach "faworyzowanie" dziecka z orzeczeniem rodzi napięcia i niepotrzebne animozje w środowisku klasowym.

Tak czy inaczej zdania nie zmienię. "Indywidualny nauczyciel" jest dla mnie etatem na wyrost.

Pozdrawiam.
klimaciarz
Ostatnio sporo artykułów o tym, że w szkołach brakuję nauczycieli, w szpitalach pielęgniarek, a w policji funkcjonariuszy. Taka sytuacja, rzekomo, występuje na całym świecie. Po co takie artykuły? By stworzyć grunt, na zmiany IV rewolucji przemysłowej, gdzie w/w zawody zostaną zastąpione robotami, wspieranymi przez sztuczną inteligencję.Ostatnio sporo artykułów o tym, że w szkołach brakuję nauczycieli, w szpitalach pielęgniarek, a w policji funkcjonariuszy. Taka sytuacja, rzekomo, występuje na całym świecie. Po co takie artykuły? By stworzyć grunt, na zmiany IV rewolucji przemysłowej, gdzie w/w zawody zostaną zastąpione robotami, wspieranymi przez sztuczną inteligencję. Zwykłe urabianie opinii publicznej.

Powiązane: Zarobki nauczycieli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki