REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W lutym prawopodobna kolejna obniżka stóp

2013-01-18 12:09
publikacja
2013-01-18 12:09

W lutym raczej nie będzie przerwy w obniżkach stóp proc. - powiedziała Anna Zielińska-Głębocka, członek RPP. Jej zdaniem, stopy procentowe na poziomie 3,75 proc. mogą być za wysokie. Ocenia ona, że w I kwartale 2013 r. stopa bezrobocia może ukształtować się w przedziale 14,0-14,5 proc.

rpp stopy
Źródło: iStockphoto / Thinkstock

"Ja myślę, że jakaś przerwa (w obniżkach stóp proc. - PAP) pewnie będzie, ale nie sądzę, żeby to była przerwa teraz, w lutym. Wszystko wskazuje na to, że inflacja nie będzie wysoka, ale spowolnienie wzrostu jest dosyć mocne. Ja na pewno nie będę się opowiadała za przerwą lutową. Luty to za wcześnie na zakończenie cyklu" - powiedziała w piątek w TVN CNBC Zielińska-Głębocka.

"Zobaczymy czy w marcu będzie potrzebna kontynuacja obniżek. To co jest ważne dla rynku to fakt, że nie została ogłoszona zmiana nastawienia w polityce pieniężnej, nadal jesteśmy w trendzie łagodzenia polityki pieniężnej" - dodała.

Zdaniem Zielińskiej-Głębockiej, stopy procentowe na poziomie 3,75 proc. mogą okazać się za wysokie.

Złoty między stopami a obligacjami» Złoty między stopami a obligacjami

"Teraz chyba potrzebne jest głębsze obniżenie niż o 100 pb w całym cyklu (...). Ja się teraz nie odważę mówić o progu (końca cyklu obniżki stóp proc. - PAP), ale myślę, że 3,75 proc. to może być jeszcze za wysoki poziom (stóp proc. - PAP)" - dodała.

Zielińska-Głębocka ocenia, że obecnie nie ma ryzyka recesji w Polsce oraz, że w IV kwartale 2012 r. polska gospodarka mogła urosnąć o ponad 1 proc.

"W tej chwili, na podstawie prognoz, wykluczam recesję. Oczywiście, zawsze jest znak zapytania co się będzie działo w Europie, czy Europa, a zwłaszcza strefa euro, 'ruszy'. Na razie nie ma wskaźników pokazujących na ryzyko recesji" - powiedziała.

"W IV kwartale 2012 r. wzrost mógł być powyżej 1 proc., ale dane miesięczne będą niestety gorsze. I kwartał 2013 r. też będzie ciężki (...). Pierwsze miesiące będą jeszcze trudne, styczeń jest zawsze dziwny, nie jest wiarygodny dla tego co się dzieje w gospodarce" - dodała.

Zdaniem Zielińskiej-Głębockiej, w I kwartale 2013 r. stopa bezrobocia rejestrowanego może ukształtować się w przedziale 14,0-14,5 proc.

"W I kwartale 2013 r. bezrobocie może przekroczyć 14 proc., ale o niewiele. Nie sądzę, żeby to było 14,5 proc." - powiedziała.(PAP)

nik/ kba/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kodano szturmuje Europę. Polska firma optyczna rośnie jak szalona, inwestuje w AI i rozważa przejęcia
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~as
ciekawe...czyli że co, zimno jest? no i dzień krótki, nie to co w lipcu :) styczeń ie jest dziwny, tylko ludzie wypłukani z kasy po swietach i Sylwestrze i nic nie kupują, nazywajmy rzeczy po imieniu.
~wars
Recesja juz jest wystarczy przejechać się z Olsztynka do Olsztyna , co sto metrów ogłoszenia , sprzewdam działkę , sprzedam dom. Ludzie nie mają pracy i pieniędzy na życie. Zmuszeni są sprzedać nieruchomości. W Warswzawie pracujesz na umowę śmieciową za 9 zł na godz , albo siedzisz przed TV słuchając propagandy sukcesu.
~tomi
.....bezrobocie po koniec I kw. wyniesie 15.5-16% , ,,14,5 -jest marzeniem ,,,,
~Antyinflacjonista
Niższe stopy – droższe waluty – wyższa inflacja.
Cieszy ostatni odczyt inflacji, ale nie stanowi od dowodu na potrzebę dalszych obniżek stóp – to może być jednorazowy skok W Styczniu znowu może być 3,5% - kilka rzeczy jednak zdrożało.
Pozdr.
~mag
Najbardziwej niezadowoleni oczywiście - jak zawsze - pracownicy banków i paradoksalnie ci, którzy mają kredyty we frankach.

Ci pierwsi dlatego, że obniżka stóp to mniejsze zyski banków i (niewykluczone) mniejsze premie, mniejsze pensje, więcej obowiązków, zwolnienia.

Ci drudzy - kredyty we frankach - boją się zwyżki
Najbardziwej niezadowoleni oczywiście - jak zawsze - pracownicy banków i paradoksalnie ci, którzy mają kredyty we frankach.

Ci pierwsi dlatego, że obniżka stóp to mniejsze zyski banków i (niewykluczone) mniejsze premie, mniejsze pensje, więcej obowiązków, zwolnienia.

Ci drudzy - kredyty we frankach - boją się zwyżki cen euro i franka oraz - co chyba ważniejsze - boją się wyjść na mało cwanych, gdy kredyty w złotówkach będą tańsze od tych we frankach.

Jedni i drudzy - popatrzcie szerzej, nie tylko wokół swojego grajdoła.

Niższe stopy to mniejszy transfer polskich pieniędzy za granicę.
Niższe stopy to podziec dla gospodarki.
Niższe stopy to mniej tzw. "produktów" bankowych, czyli produkowania wirtualnego, bankowego pieniądza bez pokrycia.
To pieniądze bez pokrycia w towarach rodzą inflację, a nie niskie stopy procentowe.

GOSPODARKA GŁUPCZE.
~Mason
Właśnie, GOSPODARKA GŁUPCZE !

Niskie stopy, to wysokie kursy euro i dolara.
Wysokie kursy euro i dolara to wysokie koszty obsługi zadłużenia zagranicznego.
Wysokie kursy obsługi zadłużenia to mniej pieniędzy na inwestycje.
Mniej pieniędzy na inwestycje to spowolnienie gospodarcze.

Do tego dochodzi wzrost inflacji.
Właśnie, GOSPODARKA GŁUPCZE !

Niskie stopy, to wysokie kursy euro i dolara.
Wysokie kursy euro i dolara to wysokie koszty obsługi zadłużenia zagranicznego.
Wysokie kursy obsługi zadłużenia to mniej pieniędzy na inwestycje.
Mniej pieniędzy na inwestycje to spowolnienie gospodarcze.

Do tego dochodzi wzrost inflacji.

Wniosek: niskie stopy prowadzą do stagflacji (stagflacja = stagnacja + wysoka inflacja)
~leo
- po pierwsze szybko to łapie się tylko muchy
- po drugie to czy stopy w Polsce są 4 czy 3 % ma taki wpływ na konikturę i polską gospodarkę jak zeszłoroczny snieg.
Myslę, że Pani profesor wie, że nawet oddziaływanie stóp na inflację to perspektywa roku, półtora / wpływ 3 ostatnich obniżek na inflację i gospodarkę jest żadny,
- po pierwsze szybko to łapie się tylko muchy
- po drugie to czy stopy w Polsce są 4 czy 3 % ma taki wpływ na konikturę i polską gospodarkę jak zeszłoroczny snieg.
Myslę, że Pani profesor wie, że nawet oddziaływanie stóp na inflację to perspektywa roku, półtora / wpływ 3 ostatnich obniżek na inflację i gospodarkę jest żadny, inflacja spada bo zaczęły tanieć surowce / ropa /.
~leo odpowiada ~1111111
w narożniku ringu bokserskiego. Polskę dobija wysoki dług denominowany w dużym stopniu w euro i dolarach. Obniżka stóp spowoduje spadek złotówki i to nie do 4,20, ale nawet 4,40 - 4,60 ze euro, a co za tym idzie automatyczny wzrost długu do 900 - 1.000 miliardów złotych i wzrost wskaźnika zadłużenia do 70 % PKB, z tym wiąże się spadek w narożniku ringu bokserskiego. Polskę dobija wysoki dług denominowany w dużym stopniu w euro i dolarach. Obniżka stóp spowoduje spadek złotówki i to nie do 4,20, ale nawet 4,40 - 4,60 ze euro, a co za tym idzie automatyczny wzrost długu do 900 - 1.000 miliardów złotych i wzrost wskaźnika zadłużenia do 70 % PKB, z tym wiąże się spadek ratingu etc. etc. - SAME NIEDOBRE WIESCI, to dlatego jastrzebie skrzydło RPP tak boi sie głębszych obniżek stóp.
Kij ma dwa końce - ZAWSZE.
Polskie stopy są gwarantem polskiego długu ich wpływ natomiast na polską gospodarkę jest niewielki, polska inflacja zależy głównie od cen surowców zwłaszcza energetycznych.
Stopy i tak regulują sie rynkowo, RPP tylko podąża ich torem.
~Lechu
4,30 - 4,40 co natychmiast podniesie inflację do min. 3,00 %. A rentownosć polskich obligacji zacznie tańczyć w kierunku 5 % dla 10-latek.
Polska to nie Niemcy czy nawet Francja, złotówka to nie euro nawet nie korona czeska Panie i Panowie.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki