REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W grupie siła, czyli nowe internetowe agencje reklamowe

2011-10-02 06:00
publikacja
2011-10-02 06:00
Wizyta u fryzjera, manicure i pedicure, piaskowanie zębów, weekend w górach, kurs językowy i to wszystko za pół darmo - moich znajomych ogarnął szał zakupów grupowych. Takich jak oni jest już kilka milionów Polaków, co piąty internauta. A i do mojej skrzynki codziennie trafia kilka maili z ofertą jednego z serwisów zakupów grupowych - szansa na oszczędzenie pieniędzy, świetne narzędzie promocji czy raczej nabijanie w butelkę?

Sprzedający, kupujący i ten trzeci


Serwisy społecznościowe oferujące sprzedaż produktów i usług z atrakcyjnymi zniżkami (50% i więcej) pojawiły się w Polsce ponad rok temu. Obecnie jest ich ponad 80, ale ich liczba stale rośnie. Lider - Groupon w ciągu roku sprzedał 1,5 miliona kuponów. Firma podaje też, że użytkownicy zaoszczędzili w tym czasie, biorąc udział w promocjach, 290 mln zł. Ostatnie dane mówią, ze Polacy na promocyjne zakupy w internecie wydają 50 mln zł miesięcznie.

W transakcji udział biorą trzy podmioty: kupujący, sprzedający i serwis społecznościowy. Kupujący polują na okazje, a sprzedający oferują swoje produkty i usługi z przynajmniej 50% rabatem. Do transakcji dochodzi w momencie, gdy na ofertę zdecyduje się określona liczba osób. A jaka w tym wszystkim jest rola serwisu? Za wystawienie na portalu oferty i promocję serwis pobiera od sprzedającego prowizję i to niemałą, bo rzędu nawet 50%, jak to ma miejsce przypadku Groupona. Łatwo więc policzyć, że sprzedający w żaden sposób na tego typu promocji nie zarabia. Dlaczego więc ofert przybywa?

Nastawienie na promocję, nie na zyski


Przeglądając oferty na serwisach zakupów grupowych nie znajdziemy raczej usług i produktów sieciówek. Większość dotyczy nowo powstałych sklepów, salonów, kawiarni itp. oraz innych tego typu biznesów, narzekających na brak klientów. Dla oferujących jest więc to sposób na promocję, nie na zyski. Wolą zaproponować wręcz irracjonalny rabat, oddać serwisowi prowizję i nic na tym nie zarobić, niż wydać pieniądze na reklamę. Powód jest prosty - tutaj za kuponem przychodzi klient, więc po pierwsze łatwo jest obliczyć efektywność tego typu działań, a po drugie, po cichu liczy się na to, że powróci on za jakiś czas i wykupi usługę lub produkt po zwykłej cenie rynkowej, a jeśli nie, to chociaż poleci je swoim znajomym.

Pojawiają się już jednak głosy, że takie działania psują rynek. Świadomość klientów rośnie - skoro widzą, że dany produkt lub usługa warte są konkretną (w tym wypadku niską) cenę, przyjmują to za prawidłowość i nie mają zamiaru przepłacać. Dlatego gdy oferta na serwisie zostaje wyprzedana nie zapłacą za nią prawdziwej, rynkowej ceny lecz poczekają na kolejną promocję w serwisie. Sprzedający musi się więc liczyć z tym, że po wyczerpaniu kuponów znowu będzie miał w biznesie pustki i będzie zmuszony do kolejnej promocji. Dlatego też współpraca z serwisami zakupów grupowych bywa często gwoździem do trumny dla małych lub nowo powstałych biznesów.

Serwisy zakupów grupowych wmawiają klientom, że dzięki nim oszczędzają pieniądze, kiedy tak naprawdę namawiają do zakupienia tego, czego nie mieli w planach lub wręcz nie potrzebują. To oferta znajduje klienta, nie na odwrót. Wystarczy raz odwiedzić jedne z serwisów, by później regularnie otrzymywać informacje z ofertami na maila, polubić stronę na Facebooku, by co chwilę wyświetlały się na tablicy atrakcyjne promocje, polecić ofertę znajomemu, by otrzymać 10% upustu na kolejne zakupy - i machina się kręci.

Zakupy grupowe szturmem wchodzą na polski rynek i musimy się z tym pogodzić, zarówno kupujący bombardowani z każdej strony atrakcyjnymi ofertami, jak i sprzedający przekonywani o sensie tego typu promocji. Jednak jak każda nowa forma promocji (patrz: reklamy) i ta kiedyś najzwyczajniej w świecie „przeje się”. Klienci przestaną zwracać uwagę, uodpornią się, więc i sprzedający zaczną odchodzić od tego typu działań. Wtedy pojawi się coś nowego… i tak w kółko.

Dorota Sobel - Adamska, PSPR Oddział Śląsk

Dane przytoczone za: http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1516762,2,moda-na-grupowe-zakupy.read, Agnieszka Sowa „Moda na zakupy grupowe. Grupoholizm”, Polityka 20.06.2011

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~ między wierszami
"Dlatego też współpraca z serwisami zakupów grupowych bywa często gwoździem do trumny dla małych lub nowo powstałych biznesów" - raczej nie generalizowałbym w tym przypadku, wydaje mi się, że dużo zależy od profilu firmy i od samej współpracy
~Ala
A ja się z przedmówcą nie zgadzam - wystarczy dobrze czytać oferty i sprawdzać "rzeczywiste ceny" na stronie usługodawcy. Jestem wielką fanką zakupów grupowych i zawszę nią będę :) Już dwa razy wykupiłam wycieczki w jednym z przodujących w ofertach turystycznych portali
~Piotr
Nie sposób się nie zgodzić z panem "często naciągają" - zmyślona treść wypowiedzi, ponadto ciężko ją przeczytać z racji na błędy ortograficzne. W każdym razie, to tak samo jak zakup produktów spożywczych - ufam sprawdzonym markom, których skład znam. Kupując co popadnie można się zawieść.

PS. Nigdy nie widziałem
Nie sposób się nie zgodzić z panem "często naciągają" - zmyślona treść wypowiedzi, ponadto ciężko ją przeczytać z racji na błędy ortograficzne. W każdym razie, to tak samo jak zakup produktów spożywczych - ufam sprawdzonym markom, których skład znam. Kupując co popadnie można się zawieść.

PS. Nigdy nie widziałem "małego druku" w ofertach. Wszystkie warunki są zapisane w kategorii "Jak skorzystać" u samej góry strony. Przynajmniej tak jest w Gruperze.
~czesto naciagają
Najlepsze są te oferty wycieczkowe?Przekretów niebrakuje np Sylwester zagranica bardzo tanio tylko 300zł!!A potem drogbnym dukiem sie doczytujesz ze trzeba zaplacic za impreze wrestauracji 500 zł ze trzeba dopłacic za nocleg i mnustwo inny opłat! W sumie cena taka samo jak normalnie labo jeszce drozej!!Pamietam tez siłownie która Najlepsze są te oferty wycieczkowe?Przekretów niebrakuje np Sylwester zagranica bardzo tanio tylko 300zł!!A potem drogbnym dukiem sie doczytujesz ze trzeba zaplacic za impreze wrestauracji 500 zł ze trzeba dopłacic za nocleg i mnustwo inny opłat! W sumie cena taka samo jak normalnie labo jeszce drozej!!Pamietam tez siłownie która chciała za karnet miesieczny 200 zł to niby miała byc atrakcja bo normalnie wycenili sobie 600zł :) Ale zawsze sie ktos złapie.

Powiązane: Zakupy w sieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki