REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W Polsce ruszył jeden z największych bloków węglowych na świecie

2017-09-04 09:35
publikacja
2017-09-04 09:35
Dodaj Bankier.pl w Google

W piątek odbyła się synchronizacja największego bloku energetycznego w Polsce i jednej z największych takich instalacji węglowych na świecie. Tego rekordu w Polsce prawdopodobnie już nikt nie przebije. Dzięki inwestycji za ponad 6 mld zł i akwizycji za 1,3 mld zł Enea podwoi także swój udział w produkcji prądu w Polsce.

fot. / / Enea

Jedenasty blok Elektrowni Kozienice po raz pierwszy zasilił polski system energetyczny w piątek, 1 września. To jeden z najważniejszych momentów trwającej od pięciu lat budy. Jej zakończenie zaplanowano na 19 grudnia 2017 roku.

Blok o mocy 1075 MW brutto i sprawności 45,59% netto jest największą instalacją dostarczającą energię elektryczną w Polsce. Wyprzedził - oddany w 2011 roku - blok o mocy 858 MW w Elektrowni Bełchatów.

- Jesteśmy krok od zakończenia najważniejszej inwestycji grupy Enea i jednego z najważniejszych projektów w historii polskiej energetyki. Nowy blok Elektrowni Kozienice stanie się ważnym filarem bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju i jednocześnie będzie jednym z najsprawniejszych obiektów tego typu na świecie - mówi Mirosław Kowalik, prezes Enei.

fot. / / WysokieNapiecie.pl

Nowa jednostka w Kozienicach jest także jednym z największych bloków energetycznych opalanych węglem na świecie. Co ciekawe, wiele z uruchamianych w ostatnich latach bloków węglowych nawet w takich krajach jak Chiny i Indie ma moc rzędu 500-800 MW. Bloki o mocy 1000 MW wciąż są na świecie rzadkością poza energetyką atomową.

Wakacje na giełdzie

Za ich budową przemawia przede wszystkim ekonomia skali - koszty produkcji energii w tak dużych instalacjach są niższe. Dlatego w ciągu ostatnich 60 lat moc oddawanych do użytku bloków węglowych wzrosła z niewiele ponad 100 MW do nawet 1000 MW, jak w Kozienicach.

Większy bloku węglowy w Polsce najprawdopodobniej jednak już nigdy nie powstanie. Jedno z podstawowych ograniczeń jest dość prozaiczne - ogromne bloki węglowe potrzebują ogromnych elementów. O ile np. chłodnię kominową o wysokości 185 metrów i powierzchni dwóch boisk piłkarskich wybudowano na miejscu, o tyle kluczowe urządzenia sprowadzano, choćby ważący 490 ton generator z fabryki Japonii. Jego transport zajął ponad dwa miesiące.

Jednak nawet dostawa transformatorów z odległej o niespełna 200 km fabryki ABB w Łodzi okazała się wyzwaniem logistycznym, które wymagało niestandardowego rozwiązania. - Transformator trójfazowy przygotowany do obsługi tak dużej mocy jest ogromny i ciężki. Jego gabaryty i waga powodują, że transport staje się niemożliwy - tłumaczy Jan Malinowski z ABB. - Urządzenie przekracza skrajnię kolejową i maksymalny dopuszczalny nacisk na oś. Na drogach pojawia się konieczność demontażu infrastruktury, a często też budowy lub przebudowy mostów i wiaduktów na odpowiednią nośność - dodaje. Dlatego ostatecznie łódzka fabryka ABB zamiast jednego ogromnego transformatora trójfazowego, dostarczyła do Kozienic trzy transformatory jednofazowe.

Po oddaniu do eksploatacji bloku nr 11, Elektrownia Kozienice zwiększy moc osiągalną z 2941 MW do 4016 MW. Tym samym umocni swoją pozycję największej elektrowni opalanej węglem kamiennym w Unii Europejskiej i drugiej największej elektrowni w Polsce (po Bełchatowie).

Jaki procent energii elektrycznej będzie produkował najnowszy blok energetyczny w i czy zmniejszy szanse na blackout? O tym w dalszej części artykułu na portalu wysokienapiecie.pl

Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
jarekzbyszek
Za ich budową przemawia przede wszystkim ekonomia skali - koszty produkcji energii w tak dużych instalacjach są niższe. A koszty rozsyłania i straty z tego powodu są większe. Elektrownia takiej mocy ma sens, gdy odbiorcy są blisko tzn przemysł energochłonny. Inaczej to tylko odkurzony Gierek i XX wiek.
jaykob
Wydajność tych bloków jest wręcz porażająca. Aby wyprodukować 1075 MW trzeba spalić ponad 2150 MW paliwa kopalnego. Skażenie środowiska będzie ogromne. A atomu, jak nie było widać, tak nie widać. Dodajmy tylko, że sprawność elektrowni atomowej wynosi: 37% i mówimy o rzędach wielkości energii, która nie jest osiągalna dla bloków węglowych,Wydajność tych bloków jest wręcz porażająca. Aby wyprodukować 1075 MW trzeba spalić ponad 2150 MW paliwa kopalnego. Skażenie środowiska będzie ogromne. A atomu, jak nie było widać, tak nie widać. Dodajmy tylko, że sprawność elektrowni atomowej wynosi: 37% i mówimy o rzędach wielkości energii, która nie jest osiągalna dla bloków węglowych, gdyż ich wydajność jest nieopłacalna.
sdw
Najpierw sprawdź w jakim województwie leżą Kozienice zanim błyśniesz intelektem geograficznym. Podmuchaj w swoje wiatraki wyborco wszystkiego innego a potem się odłącz.
Przeżyjemy tę stratę.
trooper
Wschód Polski - elektrownia węglowa pogania elektrownię węglową, zachód Polski w tym czasie inwestuje grubo w odnawialne źródła energii jak wiatr i solary a węgiel chwilowo zastępuje gazem ziemnym. Widać, gdzie są wyborcy PIS a gdzie wyborcy wszystkiego innego.
Może czas odłączyć ciemno-wschód od zachodniej (lepszej) storny Polski.
Wschód Polski - elektrownia węglowa pogania elektrownię węglową, zachód Polski w tym czasie inwestuje grubo w odnawialne źródła energii jak wiatr i solary a węgiel chwilowo zastępuje gazem ziemnym. Widać, gdzie są wyborcy PIS a gdzie wyborcy wszystkiego innego.
Może czas odłączyć ciemno-wschód od zachodniej (lepszej) storny Polski. My będziemy w Europie a lepszy sort niech sobie utknie w swym nacjonalistyczno populistycznym bagnie.
logger
Dziękujemy za Twój jakże światły komentarz i analizę ciemnoty w Polsce.

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki