REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W I kw. br. sprzedaż producentów słodyczy wzrosła średnio o 30%

2001-04-30 12:45
publikacja
2001-04-30 12:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Branża cukiernicza na fali

W PIERWSZYM KWARTALE BR. SPRZEDAŻ PRODUCENTÓW SŁODYCZY WZROSŁA ŚREDNIO O 30 PROC.

Giełdowi producenci słodyczy zanotowali w pierwszym kwartale br. zysk netto. Jest to efekt zdecydowanego wzrostu sprzedaży. Zarówno władze poszczególnych spółek, jak i analitycy twierdzą, że powtórzenie tych wyników w następnym kwartale będzie trudne.

Giełdowe spółki cukiernicze w pierwszym kwartale br. wypracowały zysk netto w wysokości 3,90 mln zł. Jest on niższy o 0,47 mln zł niż uzyskany w analogicznym okresie roku ubiegłego, mimo iż wartość sprzedaży w pierwszych trzech miesiącach roku była wyższa o 22,78 mln zł w porównaniu z tym samym okresem 2000 roku i wyniosła 108,89 mln zł. Na mniejszy zysk netto spółek giełdowych wpłynął wyłącznie wynik Mieszka, który jako jedyny zanotował w pierwszym kwartale bieżącego roku zysk netto gorszy od wypracowanego w ubiegłym roku. Natomiast Jutrzenka i Wawel za ten sam okres wypracowały wyniki lepsze odpowiednio o 0,26 mln zł i 0,17 mln zł.

Wynik uzyskany w pierwszym kwartale całkowicie nas satysfakcjonuje. Zysk netto jest niewielki, co wiąże się z inwestycjami, lecz operacyjny przekroczył ponad 3,2 mln zł - powiedział PG Tomasz Gajdziński, prezes Mieszka.

Aby zrealizować obietnice dane rynkowi tzn. zwiększyć sprzedaż do wartości 150 mln zł i wypracować zysk netto w granicach 7 mln zł, konieczne są inwestycje - dodał Tomasz Gajdziński. Stwierdził też, że polityka firmy jest niezmienna i konsekwentnie realizowana. Zdaniem władz spółki, kluczem do zrealizowania zamierzeń ma być wzrost eksportu oraz wejście z wyrobami w nowe kanały dystrybucji. Mieszko zawarł kontrakt z brytyjską firmą na sumę 6 mln zł i w końcowej fazie realizacji jest kolejny z firmą ze Stanów Zjednoczonych o wartości 10 mln zł. Z firmą amerykańską handlujemy już od początku roku, choć na razie bez umowy. Prawnicy bowiem dyskutują różne niuanse, które wymagają dogadania się - stwierdził Tomasz Gajdziński.

Poza tym produkty raciborskiej spółki - dropsy i wafle - można także nabywać na stacjach paliw.

Natomiast Wawel, który założył osiągnięcie w 2001 roku zysku netto w wysokości 4,6 mln zł a przychodów ze sprzedaży w granicach 125 mln zł jest na najlepszej drodze do zrealizowania celu. Bowiem w pierwszym kwartale br. wypracował największy, ze spółek giełdowych, zysk netto na poziomie 1,71 mln zł. Był to najlepszy okres dla rynku słodyczy. Przypuszczam, że jeszcze kolejne dwa miesiące będą dobre - powiedział PG Dariusz Tabaka, rzecznik prasowy Wawelu. Natomiast miesiące wakacyjne, w których zazwyczaj spada spożycie słodyczy mogą wprowadzić znaczne korekty do planów poszczególnych spółek -  dodał. Podkreślił także, że gdyby w kolejnych miesiącach utrzymała się tendencja z pierwszego kwartału Wawel odnotowałby znacznie większy zysk od zakładanego w 2001 roku. Krakowska spółka swoje plany zamierza zrealizować przez dalszą redukcję kosztów, restrukturyzację majątku oraz zwiększenie sprzedaży. W tym celu zamierza prowadzić bardziej profesjonalne działania marketingowe i zdobyć nowe kanały dystrybucji. Zdaniem Dariusza Tabaki eksport Wawelu nie jest znaczącym wolumenem w sprzedaży. Jednak władze spółki zamierzają zdecydowanie zwiększyć eksport, ponieważ uważają, że nie można uzależniać się tylko od rynku krajowego. Nasze produkty są dobrze postrzegane w Stanach Zjednoczonych, Niemczech i innych państwach Europy. Liczy na wzrost sprzedaży w tych krajach - stwierdził Dariusz Tabaka. Dodał też, że władze zabiegają o powrót na rynek rosyjski, lecz na razie są to działania sondażowe.

Natomiast Jutrzenka, której analitycy prognozują uzyskanie w 2001 roku najwyższego zysku netto ze wszystkich giełdowych producentów słodyczy - 7,6 mln zł twierdzą, że prowadzone działania spółki dają podstawy do uzyskania wskazanych wyników . W pierwszym kwartale Jutrzenka wypracowała 1,69 mln zł zysku netto. Jest to dobry wynik, lecz mógłby być jeszcze lepszy, gdyby nie panika na rynku spowodowana chorobą BSE - powiedział PG Grzegorz Dołkowski, prezes Jutrzenki. Ona uniemożliwiła jeszcze większy wzrost przychodów ze sprzedaży. Wyroby żelowe, w których od dawna stosujemy żelatynę wieprzową oraz galaretki, które w ogóle nie zawierają żelatyny w marcu zupełnie się nie sprzedawały - dodał. Prezes wyjaśnił, że dobry wynik związany jest z wprowadzeniem nowej gamy asortymentów (14 nowych i 5 zmodernizowanych). Jego zdaniem zwłaszcza baton Alibi jest siłą napędową sprzedaży. Poza tym bardzo przestrzegane są działania oszczędnościowe. Do końca roku wdrożony zostanie

system kontrolingu, który umożliwi dalsze obniżanie kosztów. Natomiast największym problemem bydgoskiej spółki jest słaba sprzedaż za granicą. Władze spółki zapewniały na początku roku, że zdecydowanie postawią na eksport. Na razie rezultatów działań w tej sferze nie widać. Nawet jeśli sprzedaż za granicę przekroczy 1 proc. to i tak będzie to niezauważalne. Jednak ciągle pracujemy nad zwiększeniem eksportu naszych wyrobów - stwierdził Grzegorz Dołkowski.

Analitycy zgodnie twierdzą, że producenci słodyczy są obecnie najbardziej perspektywiczną grupą w sektorze spożywczym.

WOJCIECH ADAMCZYK

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki