VIGO Photonics planuje zakup sprzętu za kwotę ok. 50 mln zł, co zapewni mu moce produkcyjne na poziomie ok. 500 matryc podczerwieni rocznie - poinformował PAP Biznes Łukasz Piekarski, członek zarządu VIGO Photonics. Wskazał, że linia produkcyjna powinna być gotowa do połowy przyszłego roku, aby w 2027 r. spółka dysponowała pełnymi mocami.


W połowie czerwca podano, że VIGO Photonics chce przeprowadzić nową emisję do 131.219 akcji serii G.
Spółka zakłada, że w rezultacie przeprowadzenia oferty pozyska środki finansowe w przybliżonej wysokości do ok. 80 mln zł, które mają zostać wykorzystane na kontynuowanie najważniejszych projektów rozwojowych zgodnie ze strategią rozwoju na lata 2021-2026.
Planowanej emisji nowych akcji VIGO Photonics może towarzyszyć także proces wyjścia z inwestycji przez Warsaw Equity ASI, które może sprzedać wszystkie posiadane akcje (124,8 tys. sztuk) w zależności od ceny, jaka zostanie uzyskana w bookbuildingu. Ponadto zarząd VIGO Photonics informował wcześniej, że środki z emisji akcji serii G nie będą przeznaczone na realizację osobnego projektu HyperPIC, gdzie finansowanie ma być zapewnione z innych źródeł.
"Głównym celem emisji jest wdrożenie do produkcji nowego produktu, jakim są matryce podczerwieni. Jest to technologia znacznie bardziej zaawansowana niż nasza dotychczasowa specjalizacja, czyli jednopikselowe detektory. Matryce podczerwieni składają się z kilkuset tysięcy pikseli, które służą głównie do obrazowania i wykrywania żołnierzy, samolotów czy pojazdów wojskowych z bardzo dużej odległości, a inwestycja pozwoli nam na osiągnięcie mocy wytwórczych ok. 500 matryc rocznie" - powiedział PAP Biznes Łukasz Piekarski, członek zarządu VIGO Photonics.

"Działa to doskonale w warunkach nocnych, kiedy w świetle widzialnym nie widać absolutnie nic, natomiast doskonale widać ciepło generowane przez ludzi czy sprzęt wojskowy" - dodał.
Wskazał, że dopracowanie matrycy do obecnej formy było gigantycznym wyzwaniem technologicznym, a spółce zajęło to ponad pięć lat.
"To produkt niezwykle skomplikowany, wymagający opracowania całego szeregu technologii, których wcześniej w VIGO po prostu nie mieliśmy. Przy okazji wykonaliśmy ogromny skok generacyjny, ponieważ w tym produkcie zastosowaliśmy zupełnie nowe materiały półprzewodnikowe. Dzięki temu przeganiamy naszą europejską konkurencję" – powiedział.
"W Europie jest tylko kilku tak dużych graczy, jak francuski Lynred, niemiecki AIM Infrarot czy brytyjski Selex. Poza Europą mamy jeszcze podmioty takie jak izraelskie SCD czy firmy amerykańskie, ale to grono pozostaje bardzo wąskie. W samej Europie będziemy konkurować z zaledwie kilkoma podmiotami" – dodał.
Podał, że obecnie dla VIGO tworzy się ogromny rynek na matryce, a to ze względu na masowe inwestycje polskiego wojska w cały szereg nowych pojazdów.
"Każdy kołowy transporter opancerzony piechoty Borsuk ma na swojej wieży dwie kamery termowizyjne, co generuje zapotrzebowanie na dwie matryce podczerwieni. Jest to produkt stosunkowo drogi – średnia cena wynosi ok. 30 tysięcy euro. W praktyce oznacza to, że z matryc na tylko jeden pojazd uzyskujemy przychody na poziomie ponad 200 tysięcy złotych, a chcemy produkować i sprzedawać ich 500 rocznie" – powiedział Łukasz Piekarski.
"Tych pojazdów wojskowych w najbliższych latach ma być zamawianych nie setki, a tysiące sztuk. Docelowo planowany jest zakup ponad 1.400 Borsuków, 1.000 Rosomaków oraz całego szeregu innego sprzętu, który również może wykorzystywać te kamery. Dla VIGO to potężna szansa na osiągnięcie powtarzalnych przychodów na poziomie kilkudziesięciu milionów złotych rocznie i to przez kolejnych 10 czy kilkanaście lat" - dodał.
Wskazał, że to także doskonała okazja do głębokiej polonizacji tej technologii.
"Owszem, obecnie te pojazdy są zamawiane od polskich dostawców, takich jak PGZ, a zaawansowane wieże produkuje WB Electronics. Jeśli jednak zejdziemy głębiej, na poziom samych komponentów, okazuje się, że dotychczas niemal wszystko było sprowadzane z Niemiec czy Francji. Dzięki temu, że nasza technologia powstała w Polsce i tu będzie w całości produkowana, krajowy wkład i polska wartość dodana w pojazdach wojskowych mocno wzrosną" – powiedział.
Podał, że dla VIGO rynek polski jest priorytetem.
"Mamy już podpisany pierwszy, ważny kontrakt z PCO na dostawy matryc na kolejne sześć lat. Traktujemy to jednak jako punkt startowy. Zakładamy, że jeśli skutecznie potwierdzimy wysoką jakość produktów, powtarzalność produkcji oraz terminowość – dając PCO pełne bezpieczeństwo dostaw – to te przychody będą jeszcze większe. Być może z czasem całość zapotrzebowania trafi do VIGO, całkowicie eliminując zamówienia u zagranicznych konkurentów" – powiedział.
"Chcemy potraktować rynek krajowy jako trampolinę do wyjścia na rynek europejski. Oczywiście jest tam wspomniana konkurencja z Francji, Niemiec czy Wielkiej Brytanii, ale układ sił w Europie staje się dla VIGO bardzo korzystny. W ostatnich latach europejskie firmy mocno sparzyły się na dostawcach spoza kontynentu. Na dostawy trzeba czekać bardzo długo. My oferujemy skrócenie tego łańcucha i zwiększenie europejskiego bezpieczeństwa technologicznego" – dodał.
Wskazał, że spółka już obecnie widzi ogromne zainteresowanie.
"Chcą testować nasze rozwiązania, mimo że nie weszły one jeszcze do seryjnej produkcji. Chcą znać nasz potencjał technologiczny i moce produkcyjne. Rynek europejski jest kilkukrotnie większy od polskiego, więc widzimy tam szansę na co najmniej podwojenie przychodów" – powiedział.
Podał, że aby w pełni odblokować ten potencjał rynkowy, spółka musi postawić zupełnie nową linię produkcyjną.
"Pewne bazowe technologie są zbieżne z detektorami jednopikselowymi, jednak matryce wymagają sporej części procesów opracowanych od zera oraz nieporównywalnie większej precyzji. Rozmiar jednego piksela to już nie milimetr na milimetr, ale 15 na 15 mikrometrów. Mówimy o kilkuset tysiącach pikseli na jednym detektorze, co wymusza rygorystyczny poziom czystości i precyzji działania" – powiedział.
"Planujemy zakup sprzętu za kwotę około 50 milionów złotych, co zapewni nam moce produkcyjne na poziomie około 500 matryc rocznie. 2/3 środków z emisji przeznaczymy właśnie na tę linię produkcyjną. 1/3 środków zainwestujemy dalej w R&D oraz rozwój kolejnych generacji matryc" – dodał.
Wskazał, że obecne podstawowe produkty będą miały rozdzielczość 640 na 512 pikseli, ale w planach są już matryce w rozdzielczości HD.
"Myślimy również o matrycach do zasilania systemów rakietowych, czyli jako komponentach do głowic naprowadzania pocisków kierowanych. W tej chwili w Polsce i Europie trwają zaawansowane prace nad nowymi generacjami rakiet. Jesteśmy częścią tych projektów i widzimy tam olbrzymie możliwości ulokowania naszych produktów" – powiedział.
"Jeśli chodzi o harmonogram - jesteśmy w trakcie zamawiania sprzętu. Linia produkcyjna powinna być gotowa do połowy przyszłego roku, abyśmy w 2027 dysponowali pełnymi mocami i mogli szybko przeskalować produkcję pod potrzeby PGZ oraz klientów z Europy" – dodał.
W marcu podano, że VIGO Photonics nabył aktywa amerykańskiej spółki InfraRed Associates, specjalizującej się w produkcji detektorów podczerwieni. Wartość transakcji wyniosła 8,4 mln USD. Aktywa zostały nabyte przez VIGO Photonics Corp. – amerykańską filię VIGO Photonics.
"To spółka mniejsza od VIGO, generująca powtarzalne przychody na poziomie około 9 milionów dolarów rocznie, ale jest to projekt rentowny. Od razu poprawia on nasze skonsolidowane wyniki finansowe, a przede wszystkim znacząco zwiększa naszą ekspozycję na rynek amerykański" – powiedział Łukasz Piekarski.
"Cele przychodowe w pierwszym kwartale po akwizycji (czyli w drugim kwartale roku) zostały w pełni zrealizowane. Stopniowo będziemy pracować nad likwidacją wąskich gardeł produkcyjnych na Florydzie, aby w pełni wykorzystać pojawiające się szanse" – dodał.
Podał, że głównym celem tej akwizycji było jednak otwarcie drzwi do amerykańskiego sektora obronnego.
"Sama przejęta spółka nie realizowała wcześniej projektów dla sektora obronnego. Natomiast my w naszej dotychczasowej zależnej spółce w USA już wcześniej zainwestowaliśmy we wdrożenie odpowiedniej polityki, procedur i systemów bezpieczeństwa informacji, które pozwalają ubiegać się o tego typu kontrakty. Posiadamy m.in. pełną rejestrację ITAR, planujemy także uzyskanie gotowości cyberbezpieczeństwa CMMC na poziomie 2, co pozwoli w pełni odblokować potencjał naszej amerykańskiej spółki dla Pentagonu [PP1.1]" – powiedział.
"Obecnie mamy w toku jeden projekt na etapie R&D z dużym amerykańskim graczem zbrojeniowym. Mam nadzieję, że w przyszłym roku przejdzie on już do fazy seryjnej produkcji. Posiadanie własnego, lokalnego zespołu inżynierów, technologów i konstruktorów w USA diametralnie zwiększa nasze szanse na kolejne kontrakty" – dodał.
Wskazał, że Amerykanie w tematach wojskowych wolą, aby cały proces - od projektowania, przez produkcję, po dostawy - odbywał się na terenie Stanów Zjednoczonych.
"Dzięki zakładowi na Florydzie zamykamy cały ten łańcuch dostaw na miejscu" – powiedział.
"Odnośnie do tego, czy podtrzymujemy zapowiedzi zwiększenia sprzedaży w USA do poziomu europejskiego do końca 2026 roku – na poziomie ok. 40-50 mln zł - jak najbardziej jest to aktualny cel. Na przychodach generowanych bezpośrednio z polskiej lokalizacji odnotujemy co najmniej dwukrotny wzrost, a gdy dodamy do tego przychody płynące z przejętej spółki amerykańskiej, jesteśmy na doskonałej drodze, by ten poziom osiągnąć" – dodał.
Podał, że w raportowanych przychodach za drugi kwartał będzie już wyraźnie widać pozytywny wpływ przejętej spółki amerykańskiej.
"InfraRed Associates generuje około 9 milionów dolarów przychodu rocznie i rozkłada się to w miarę równomiernie na kwartały, przełoży się to bezpośrednio na dodatkowe kilka milionów złotych w naszych skonsolidowanych przychodach kwartalnych" – powiedział.
Na koniec maja br. wartość nowych zamówień (order intake) VIGO Photonics S.A. wyniosła 72,5 mln zł i była wyższa o 62 proc. rdr. Łączny backlog (obejmujący kontrakty oraz backlog nowych zamówień) wyniósł na koniec maja 80,3 mln zł i był wyższy w ujęciu rok do roku ponad dwukrotnie. Wartość podawanego backlogu nie uwzględnia kontraktów przejętych przez Vigo Photonics Corp. od InfraRed Associates.
"Są to zamówienia z sektora przemysłowego, transportowego oraz wojskowego. W tym roku jesteśmy szczególnie zadowoleni z bardzo silnych wzrostów rok do roku w segmentach przemysłowym i transportowym. Wojsko również radzi sobie bardzo dobrze. Mamy więc szerokie spektrum zamówień od zróżnicowanych klientów" – powiedział Łukasz Piekarski.
"Większość tego backlogu zostanie zrealizowana jeszcze w tym roku, choć część zamówień celuje już w rok przyszły. Dla nas to komfortowa sytuacja – im dłuższy horyzont zamówień, tym lepsza widoczność biznesu i łatwiejsze planowanie skomplikowanej produkcji" – dodał.
Wskazał, że odnośnie działalności spółki w Azji - ze względu na restrykcyjną kontrolę eksportu, VIGO nie oferuje żadnych rozwiązań do zastosowań wojskowych do Chin.
"Tam dostarczamy produkty wyłącznie dla przemysłu, transportu, nauki oraz medycyny – przy czym sektor naukowy w Chinach rozwija się niezwykle dynamicznie. Zapotrzebowanie Chińczyków na nowe technologie jest ogromne, a oni sami nie posiadają krajowych konkurentów w dziedzinie produkcji jednopikselowych detektorów podczerwieni. Dotychczas ten rynek był podzielony między nas a naszego amerykańskiego konkurenta, którym był właśnie przejęty przez nas InfraRed Associates. W tym momencie, po akwizycji, wyraźnie zwiększyliśmy nasze udziały w Chinach" – powiedział.
Anna Lalek (PAP Biznes)
alk/ gor/




























































