REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Urzędnicy wstrzymują rybakom kary za nielegalne połowy w 2007 roku

2008-06-09 14:25
publikacja
2008-06-09 14:25
Dodaj Bankier.pl w Google
Mamy dobrą wiadomość dla rybaków. Urzędnicy z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi zawiesili postępowania administracyjne dotyczące karania rybaków za rzekome nielegalne połowy dorsza podczas ubiegłorocznego zakazu połowu. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że decyzja zapadła po tym, jak prawnicy z kancelarii Romana Nowosielskiego z Gdańska oraz posłowie RP złożyli w Trybunale Konstytucyjnym wnioski wskazujące niezgodność z konstytucją przepisów związanych z karami.

?W lipcu ubiegłego roku Unia Europejska wprowadziła na południowym Bałtyku całkowity zakaz połowu dorsza. Zakaz obowiązywał do grudnia. Urzędnicy z Brukseli tłumaczyli, że polscy rybacy ponad trzykrotnie przekroczyli roczny limit na dorsza i dalsze połowy zostały wstrzymane. Większość rybaków nie respektowała tych zakazów i nadal odławiali dorsza. Jak twierdzą, nikt nie wycofał ich licencji połowowych na podstawie których mogą pracować. Rząd polski nie przyjął jednak tych tłumaczeń.

Na rybaków złapanych na nielegalnych połowach dorsza nakładano wysokie kary. Poza tym w lutym tego roku Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wprowadziło rozporządzenie na podstawie którego odszkodowania za zakaz połowu dorsza otrzymają tylko ci rybacy, którzy w czasie zakazu nie łowili. Zdaniem środowisk rybackich zarówno kary jak i ograniczenia w wypłacaniu odszkodowań są niezgodne z prawem. Dlatego wynajęli prawników, którzy mają zająć się problemem.?Rybacy wynajęli kancelarię Romana Nowosielskiego z Gdańska, który specjalizuje się w odszkodowaniach.

Jest też specjalistą od prawa morskiego. Jego pracownicy przygotowali dwa wnioski do Trybunału Konstytucyjnego, w których wskazują dokładne błędy w ustawach i rozporządzeniach.?- Po pierwsze rybacy wcale nie złamali prawa łowiąc w czasie unijnego zakazu - wyjaśnia Nowosielski - Każdy z rybaków, który zgłosił się do naszej kancelarii miał ważną licencję połowową i nie miał przekroczonego rocznego limitu na dorsza. Wykonywali więc działania na które pozwolił im rząd poprzez wydanie pozwolenia i przydział limitu dorszowego.

Poza tym przedstawiciele rządu z ówczesnym ministrem gospodarki morskiej na czele już podczas trwania zakazu pozwolili im na połowy i zagwarantowali, że rybacy nie będą mieli z tego powodu problemów. Przepisy dotyczące kar dla rybaków są niejednoznaczne i zawierają dużo błędów. Co najważniejsze nie dają rybakom możliwości skutecznej obrony.?Właśnie brak możliwości obrony został zaskarżony przez prawników w przypadku rybaka z Gdyni, na którego nałożono karę prawie 20 tysięcy złotych. Po napisaniu skargi kara została zawieszona.

Do ministerstwa trafiają już kolejne wnioski.?- Organ pierwszej instancji (okręgowy inspektor rybołówstwa morskiego) naruszył przepisy postępowania administracyjnego nie dając stronie możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów - czytamy w uzasadnieniu do zawieszenia kary przygotowanym przez urzędników z Ministertwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. - Obowiązkiem organu prowadzącego postępowanie jest pouczenie strony o prawie zapoznania się z aktami i możliwością złożenia końcowego oświadczenia.

Rybacy są zadowoleni z takiego obrotu spraw. Już przygotowują kolejne wnioski.- Od samego początku mówiliśmy, że karanie za ubiegłoroczny zakaz jest niezgodne z prawem - mówi Grzegorz Hałubek ze Związku Rybaków Polskich - Wiem, że szykowane są już kolejne zażalenia na działalność inspektorów. Może być to początek większej akcji, której efektem będzie zmiana prawa dotyczącego rybaków i rybołówstwa.

POLSKA Dziennik Bałtycki
Hubert Bierndgarski
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki