Nowy program MPiPS „Twoja kariera-Twój wybór” ma pomóc młodym ludziom w znalezieniu pracy. Na pilotaż, który wystartuje jeszcze w tym roku, ministerstwo przeznaczy ok. 120 mln zł – podała Gazeta.pl. Pieniądze mają być przeznaczone na sfinansowanie całkowicie nowych form wsparcia młodych bezrobotnych, którzy prócz tradycyjnych stażów i szkoleń finansowanych przez urzędy pracy będą mogli skorzystać także ze wsparcia doradcy zawodowego, który zajmie się nimi aż do momentu znalezienia pracy.
Oprócz tego przewiduje się stworzenie bonu szkoleniowego, w ramach którego bezrobotny otrzyma 3,4 tys. zł na dostępne na rynku wybrane przez siebie kursy i szkolenia, a także niezbędne przejazdy, noclegi i badania lekarskie. Co ciekawe, pieniędzy nie dostanie do ręki – urząd za niego zapłaci po przedstawieniu rachunków. Trudno powiedzieć, czy jest to dobry pomysł. Istnieje duże zagrożenie, że bezrobotni zamiast wydać pieniądze na profesjonalne szkolenia, poszukają tych, które zagwarantują im odzyskanie części środków wypłaconych przez urzędy pracy.
Kolejny pomysł to bon stażowy. Urząd Pracy będzie wypłacał bezrobotnemu stypendium przez 6 miesięcy, a następnie pracodawca będzie miał obowiązek zatrzymać go na kolejne 6 miesięcy, za co dostanie premię w wysokości 1,5 tys. zł. Ta propozycja jest ciekawa, ponieważ pozwoli na wyeliminowanie tych firm, które na okrągło wykorzystują darmową pracę stażystów finansowanych przez PUP-y. Teraz dwa razy się zastanowią, czy faktycznie jest im potrzebny stażysta, a jeśli tak, to będzie miał on przynajmniej częściową gwarancję na to, że firma ma wobec niego uczciwe zamiary.
Doradca pomoże wybrać szkołę
Następną nową formą wsparcia będzie bon na kształcenie zawodowe i policealne, na które gorzej wykształcony bezrobotny będzie mógł wydać prawie 7 tys. zł w ciągu roku na podręczniki, dojazdy do szkoły i noclegi. O wyborze szkoły decydować będzie bezrobotny wraz z doradcą zawodowym. To dobre rozwiązanie, bo ten ostatni zwykle posiada rozeznanie, które placówki są na tyle uczciwe wobec uczniów, że dają im realną szansę na zdobycie umiejętności zawodowych, po których łatwiej o zatrudnienie.
Najciekawszym pomysłem jest dotacja na zasiedlenie. Bezrobotny, który znajdzie pracę poza swoim miejscem zamieszkania, np. w innym mieście, będzie miał szansę otrzymać nawet 5 tys. zł na wynajem mieszkania. Wielu bezrobotnych nie stać np. na wyjazd do innego miasta, nawet jeżeli wiedzą, że tam czeka na nich praca.
| Raport specjalny Bankier.pl WYGRAJ WYŚCIG O ETAT Nie wiesz, jak zabrać się do szukania pracy? Nie masz pomysłu, jak zaprezentować się pracodawcy, jak napisać CV? Ten raport jest właśnie dla ciebie! | ![]() |
Z drugiej strony tego typu dotacje zwykle będą ukierunkowane w jedną stronę – z małych miejscowości do wielkich miast. Warto zwrócić uwagę na to, że MPiPS powinien pamiętać także o ułatwieniu tworzenia miejsc pracy w mniejszych miejscowościach, a nie skazywać je na wyludnienie.
120 mln zł to bardzo mało
120 mln zł na nowy program to bardzo mało. Stąd można odnieść wrażenie, że jest to pewnego rodzaju eksperyment MPiPS. Jeżeli się sprawdzi, być może pojawi się więcej pieniędzy. Niestety młodzi nie mają czasu na długie eksperymenty. Z budżetu Funduszu Pracy, który na koniec wynika, że pieniędzy na wsparcie młodych znalazłoby się dużo więcej.
Jego stan na początku 2011 roku wynosił prawie 4 mld zł, a na początku 2012 roku już ponad 5,3 mld zł. Wydatki FP w 2012 roku wyniosą 8,86 mld zł i będą o 30 mln zł niższe niż w 2011 roku. Tymczasem przychody z samych składek przewidziane są na poziomie 9,98 mld zł – będą o 460 mln zł wyższe niż w 2011 roku. To wszystko sprawia, że na koniec 2012 roku w FP powinno być 7 mld zł niewykorzystanych środków.
Nie wolno także zapominać o zbyt wysokich kosztach pracy. Tak naprawdę to one w dużej mierze stanowią barierę w zatrudnianiu młodych ludzi, którzy obecnie wśród pracodawców mają opinię niedostatecznie wykształconych. To z kolei rzutuje na inny problem, którym jest jakość kształcenia w Polsce. Program zaproponowany przez MPiPS wygląda na bardzo ambitny, ale „w tej dawce nie ma szansy na to by stać się skutecznym lekiem na bezrobocie” wśród młodych ludzi.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl






























































