

Ukraiński rząd oczekuje konkretnej pomocy od Sojuszu Północnoatlantyckiego. 4 września w Newport w Walii ma się odbyć szczyt NATO, na którym będzie obecny prezydent Petro Poroszenko.
Premier Arsenij Jaceniuk powiedział, że Kijów będzie robić wszystko, aby powstrzymać rosyjską agresję. Jego zdaniem, w rozmowach powinny oprócz Unii Europejskiej, Rosji i Ukrainy wziąć też udział Stany Zjednoczone. Szef rządu podkreślił, że jedyną osobą, która może zakończyć konflikt, jest Władimir Putin, który musi przestać wspierać terrorystów.
Arsenij Jaceniuk zaznaczył jednocześnie, że Ukraina liczy na wsparcie Sojuszu Północnoatlantyckiego. Nie powiedział jednak, czego konkretnie oczekuje Kijów.
Tymczasem minister spraw zagranicznych Pawło Klimkin zapewnił też, że nie będzie zmian w podpisanej przez Ukrainę umowie stowarzyszeniowej z Unią Europejską, jak tego wymaga Rosja. Porozumienie ma być ratyfikowane przez Radę Najwyższą we wrześniu.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Piotr Pogorzelski /Kijów/em/



























































