Strata netto Uber Technologies tylko w trzecim kwartale miała wynieść 1,46 mld dolarów – informuje agencja Reuters, powołując się na swoje źródła w spółce.
Był to wynik gorszy niż w drugim kwartale, gdy strata netto Ubera wyniosła 1,06 mld dolarów. Wyniki kalifornijskiej spółki pogorszyły się mimo wzrostu obrotów i skali działalności. Przychody były bowiem o 14 proc. wyższe niż przed rokiem i sięgnęły 2 mld USD. A wartość brutto zrealizowanych zamówień zwiększyła się o 11,5 proc., do 9,7 mld USD.
Uber jest prywatną firmą (tj. nie jest notowana na giełdzie) i nie ma obowiązku publicznego raportowania wyników finansowych. Dlatego możemy bazować tylko na nieoficjalnych informacjach.
W ostatnich miesiącach Uber przeżywa spore problemy związane zarówno z kwestiami prawno-regulacyjnymi, jak i blamażem z kradzieżą danych 57 mln użytkowników dokonaną przez hakerów w październiku 2016 roku. I podobnie jak wiele innych „cudownych” start-upów z Doliny Krzemowej Uber wciąż przepala pieniądze inwestorów.
Ci ostatni jednak zdają się nie zniechęcać. Japoński SoftBank gotów jest zainwestować kolejne miliardy dolarów w nierentowną „korporację taksówkarską” – donosi „The Wall Street Journal”. Ale już po cenie o 32 proc. niższej od wycen, jakie inwestorzy zgodzili się zapłacić podczas poprzedniej rundy finansowania w czerwcu 2016 roku.
KK/Reuters/WSJ




























































