Kary w łącznej wysokości 1,1 mln zł nałożył Prezes UOKiK na dwie spółki i prezesa jednej z nich za nieprzekazanie - mimo wezwania - danych potrzebnych do prowadzenia postępowań - poinformował w środę Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.


Jak wyjaśnił UOKiK w komunikacie, szybki dostęp do danych jest bardzo istotny np. przy postępowaniach dotyczących porozumień między firmami, ograniczających konkurencję. Chodzi o maile, smsy czy komunikaty internetowe, których nie można znaleźć w oficjalnych dokumentach czy umowach.
"Dlatego Prezes UOKiK ma możliwość przeprowadzenia niezapowiedzianego przeszukania w siedzibach przedsiębiorców podejrzewanych o nielegalne praktyki. Przeszukiwany ma wówczas obowiązek wpuścić pracowników Urzędu do budynków i lokali, a także udostępnić wszelkie dokumenty, nośniki danych i telefony wykorzystywane do celów służbowych" - napisał UOKiK.
Urząd poinformował, że Prezes UOKiK wystąpił z takim żądaniem m.in. w postępowaniu dotyczącym zmowy pomiędzy spółką KIA Polska a dealerami pojazdów tej marki. Przypomniał, że w efekcie porozumienia nabywcy samochodów stracili możliwość zakupu pojazdów od wybranych przez siebie sprzedawców w konkurencyjnych cenach.
Wskazał też, że w trakcie postępowania, jeden z dealerów - spółka Landcar – pomimo kilku wezwań nie przekazała m.in. informacji dotyczących jednego z menedżerów, przeciwko któremu toczyło się postępowanie. Nie udostępniła też danych o obrocie spółki, niezbędnych do wyliczenia kary za naruszenie konkurencji. "Spółka nie przekazała żądanych informacji w toku postępowania, albo zrobiła to z rażącym uchybieniem terminów. Dlatego Prezes UOKiK nałożył na Landcar karę w wysokości 700 tys. zł" - poinformował UOKiK. Zaznaczył, że maksymalna kara za nieudzielenie informacji żądanych przez organ antymonopolowy wynosi 3 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy.
Do naruszenia obowiązku współpracy z UOKiK podczas przeszukania doszło m.in. w trakcie postępowania wyjaśniającego dotyczącego podejrzenia zmowy przetargowej na dostawy urządzeń chłodzących i wentylacyjnych. "Prezes zarządu spółki M.A.S. ze Starachowic nie udostępnił na żądanie pracowników UOKiK służbowych telefonów i skrzynek mailowych dwójki pracowników, którzy mogli dokonywać niedozwolonych ustaleń. W przypadku jednego z nich przekazał dane z ponad dwumiesięcznym opóźnieniem. Natomiast dane z nośników drugiego pracownika nie zostały w ogóle przekazane" - wyjaśnił Urząd.
Dlatego - jak czytamy w informacji - Prezes UOKiK wydał w tej sprawie dwie decyzje. Nałożył 350 tys. zł kary na M.A.S. i 50 tys. zł na prezesa zarządu spółki Dariusza Niesiobęckiego. Dodano, że zgodnie ze stanem prawnym obowiązującym w czasie przeszukania, maksymalna kara mogła wynieść równowartość 50 mln euro. Decyzje są nieprawomocne, złożono od nich odwołanie do sądu. (PAP)
ewes/ mmu/

























































