REKLAMA

Tym będą żyły rynki: nie tylko wojna na Bliskim Wschodzie

Krzysztof Kolany2026-03-06 11:41główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-03-06 11:41
Dodaj Bankier.pl w Google

Nadchodzący tydzień zapewne będzie stał pod znakiem izraelsko-amerykańskiego ataku na Iran i związanych z tym konsekwencjami dla rynku ropy i gazu. Ale pod koniec tygodnia pojawią się też istotne dane z gospodarki Stanów Zjednoczonych. Na GPW będzie to kontynuacja sezonu publikacji rocznych sprawozdań finansowych.

Tym będą żyły rynki: nie tylko wojna na Bliskim Wschodzie
Tym będą żyły rynki: nie tylko wojna na Bliskim Wschodzie
fot. FOTOGRIN / / Shutterstock

Niedziela, 8 marca

Stany Zjednoczone i Kanada zmieniają czas z zimowego na letni, co będzie oznaczało zawężenie różnicy czasowej między Polską a Nowym Jorkiem z sześciu do pięciu godzin. W efekcie przez następne trzy tygodnie wszystkie dane makro z USA pojawiać się będą o godzinę wcześniej niż zwykle, a sesja kasowa na Wall Street odbywać się będzie od 14:30 do 21:00 czasu polskiego.

Poniedziałek, 9 marca

O 2:30 w nocy Chińczycy opublikują oficjalne mierniki inflacji producenckiej (PPI) i konsumenckiej (CPI) za luty. W fabrykach można się spodziewać delikatnej deflacji (która już w marcu przestała istnieć za sprawą szoku naftowego) oraz praktycznie zerowego przyrostu wskaźnika cen dóbr konsumpcyjnych.

O 8:00 Niemcy pokażą styczniowe statystyki nowych zamówień oraz produkcji przemysłowej. Te drugie mają znacząco spaść po grudniowym wyskoku. Do tego o 10:30 dojdzie publikacja marcowego indeksu Sentix przez Komisję Europejską.

Wtorek, 10 marca

Chińczycy powinni pokazać swój bilans handlowy za luty. Japończycy w nocy zaprezentują finalny odczyt PKB za IV kwartał – czyli dane mocno już historyczne. O 8:00 styczniowe wyniki handlu zagranicznego ujawnią Niemcy. O 8:30 poznamy węgierską inflację CPI za luty. Pół godziny później analogiczny odczyt nadejdzie z Czech. Amerykanie zaprezentują nam wyniki lutowej sprzedaży domów na rynku wtórnym.

Scammingout

Raporty finansowe za 2025 rok pokażą m.in. Kruk i Synerga.

Środa, 11 marca

Teoretycznie przed świtem powinniśmy poznać chińskie statystyki podaży pieniądza i nowych kredytów, które jednak zwykle bywają publikowane z kilkudniowym opóźnieniem. Z kolei o 8:00 Niemcy niezawodnie potwierdzą swój lutowy odczyt inflacji CPI („wzorcowe” 1,9%).

Makroekonomiczną publikacją tygodnia powinien być lutowy raport o inflacji konsumenckiej (CPI) w Stanach Zjednoczonych, planowany na 13:30 czasu polskiego. W styczniu amerykańska inflacja CPI spadła do 2,4% i była najniższa od maja. Przy okazji zamknięcia Cieśniny Ormuz inwestorzy mogą zechcieć spojrzeć na cotygodniowe statystyki zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych (15:30). Amerykanie są tu w komfortowej sytuacji, ponieważ są eksporterem netto paliw naftowych.

Raporty finansowe za 2025 rok pokażą m.in. PEP i Apollo.

Czwartek, 12 marca

O 11:30 poznamy lutowy odczyt inflacji konsumenckiej dla Indii. Z kolei w samo południe czeka nas decyzja o stopach procentowych Banku Centralnego Turcji. Nad Bosforem mają obecnie jedne z najwyższych na świecie nominalnych stóp procentowych, ze stawką referencyjną rzędu 37%.

13:30 to godzina publikacji inflacji producenckiej (PPI) dla USA. O tej samej porze nadejdze cotygodniowy raport o liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz styczniowe statystyki wydanych pozwoleń na budowę domów.

Raporty finansowe za 2025 rok pokażą m.in. Allegro, Orange Polska i PKO BP.

Piątek, 13 marca

O 8:00 poznamy miesięczne statystyki brytyjskiego PKB za styczeń oraz rezultaty produkcji przemysłowej. O tej samej godzinie Rumunii pokażą lutową inflację CPI, która w styczniu sięgnęła aż 9,6%. O 8:45 nadejdzie finalny odczyt inflacji CPI z Francji, a kwadrans później analogiczne dane z Hiszpanii i Słowacji.

Punktualnie o 10:00 GUS powinien opublikować lutową inflację CPI dla Polski. W styczniu wskaźnik ten wzrósł o 2,2% rdr, co było jednym z najniższych rocznych przyrostów po 2019 roku. Godzinę później Eurostat zaprezentuje styczniowe wyniki produkcji przemysłowej w krajach UE i strefie euro.

O 13:30 ukaże się styczniowy raport o wydatkach i dochodach Amerykanów, zawierający preferowaną przez Fed miarę inflacji – czyli bazowy deflator wydatków konsumenckich (PCE core). Równocześnie ukaże się rewizja statystyk PKB Stanów Zjednoczonych za IV kwartał oraz wstępne styczniowe dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku. Do tego o 15:00 dojdzie wstępny marcowy odczyt indeksu nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan oraz styczniowa liczba wakatów wg. ankiety JOLTS.

KK

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Czy AI właśnie przewyższyła człowieka? Co AGI, czyli ogólna sztuczna inteligencja, oznacza dla twojej pracy
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
antyoni
Pewnie że nie tylko na bw. Moze bankster zabłyśnie jakimś świeżym newsem i oświeci świat jak tam się rozwija najazd trampka na Grenlandię? Buahahahaha .....
https://www.pinterest.com/pin/10133167906667297/
od_redakcji
Porównanie ataku III Rzeszy na Polskę w 1939 roku do obecnych działań USA wobec Iranu opiera się na przekonaniu, że w obu przypadkach silniejsze mocarstwo stosuje agresję pod fałszywym pretekstem, aby osiągnąć własne cele.

Oto kilka płaszczyzn, na które można na to spojrzeć:
1. Kwestia "zmyślonych powodów"

W
Porównanie ataku III Rzeszy na Polskę w 1939 roku do obecnych działań USA wobec Iranu opiera się na przekonaniu, że w obu przypadkach silniejsze mocarstwo stosuje agresję pod fałszywym pretekstem, aby osiągnąć własne cele.

Oto kilka płaszczyzn, na które można na to spojrzeć:
1. Kwestia "zmyślonych powodów"

W 1939 roku prowokacja gliwicka była jawnym kłamstwem, mającym uzasadnić inwazję na Polskę przed opinią publiczną. W przypadku współczesnych konfliktów, krytycy polityki zagranicznej często podnoszą argument, że interwencje bywają motywowane interesami ekonomicznymi lub chęcią zmiany reżimu, a oficjalne powody (jak broń masowego rażenia czy walka z terroryzmem) są podważane.
od_redakcji
Terroryzm państwowy – pojawia się w debacie publicznej, gdy państwo używa siły militarnej przeciwko cywilom lub innym krajom w sposób naruszający prawo międzynarodowe.

Z jednej strony mamy prawo międzynarodowe (ONZ), które teoretycznie powinno chronić słabsze kraje przed agresją.

Z drugiej strony mamy realpolityk,
Terroryzm państwowy – pojawia się w debacie publicznej, gdy państwo używa siły militarnej przeciwko cywilom lub innym krajom w sposób naruszający prawo międzynarodowe.

Z jednej strony mamy prawo międzynarodowe (ONZ), które teoretycznie powinno chronić słabsze kraje przed agresją.

Z drugiej strony mamy realpolityk, gdzie najsilniejsi gracze na mapie świata często stawiają własne interesy ponad te zasady.
od_redakcji
Zauważam bardzo ważny mechanizm: bierność lub bezsilność organizacji międzynarodowych. Często wynika to z faktu, że mocarstwa posiadają prawo weta lub taką przewagę militarną, że inne państwa obawiają się eskalacji konfliktu, co prowadzi do "przyglądania się w strachu".
od_redakcji
Z mojego punktu widzenia kluczowym problemem jest to, że mimo upływu prawie 90 lat, mechanizm "silniejszy narzuca wolę słabszemu" nadal funkcjonuje, a instytucje powołane do pilnowania pokoju wydają się jedynie "przyglądać w strachu". Natomiast politycy gadają niedorzeczności, jak marionetki, tych oprawców!
platfusoptymista
Kolany niech lepiej napisze kiedy benzyna będzie po 10 zł/l i jak będzie wyglądało racjonowanie prądu.

Powiązane: Co się wydarzy w nadchodzącym tygodniu?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki