Przewodniczący Platformy dodał, że oczekiwania wyborców obu partii pokrywają się. Szef PO zastrzegł jednak, że ostateczną decyzję o koalicji podejmie dopiero po wyborach parlamentarnych.
Donald Tusk uważa, że trudno sobie po następnych wyborach wyobrazić rząd bez udziału Platformy Obywatelskiej. Szef PO podkreślił, że zarówno ze strony Aleksandra Kwaśniewskiego, jak i prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wobec Platformy kierowane są przyjacielskie gesty. "Platforma uzyskała po raz pierwszy w historii pozycję najsilniejszej partii i równocześnie najbardziej pożądanego partnera." - powiedział Tusk.
Szef PO nazwał premiera "pierwszym wspieraczem SLD". Zdaniem Donalda Tuska, lewica może zyskać popularność po nieudanych działaniach rządu - choćby po negocjacjach z lekarzami i pielęgniarkami.
Odnosząc się do krytyki koalicji SLD-PO w Warszawie, Donald Tusk powiedział, że po zawarciu porozumienia z LPR-em i Samoobroną Jarosław Kaczyński stracił moralne prawo do oceniania jakiejkolwiek koalicji. "Większego politycznego wstydu nie ma." - powiedział szef Platformy.
"Dziennik"/iar/to/zr
Źródło:IAR
































































