Turecki parlament przedłużył w środę o trzy miesiące stan wyjątkowy. Wcześniej opozycja zażądała zniesienia go przed wyborami parlamentarnymi oraz prezydenckimi, które prezydent Recep Tayyip Erdogan zapowiedział na - 24 czerwca.
Głosowanie odbędzie się więc w warunkach stanu wyjątkowego, chociaż główne ugrupowanie opozycyjne - Partia Ludowo-Republikańska (CHP) - zaapelowało w środę, by go natychmiast znieść.
"Nie można przeprowadzić wyborów w stanie wyjątkowym. Kraj musi zostać od niego uwolniony jeszcze dziś" - powiedział rzecznik CHP Bulent Tezcan.
Wcześniej w środę Erdogan powiedział, że wybory parlamentarne oraz prezydenckie zostaną przyspieszone ze względu na konieczność szybkiego przejścia na system prezydencki.

W kwietniu 2017 roku w ogólnokrajowym referendum Turcy opowiedzieli się za wprowadzeniem takiego systemu rządów. Do głosowania za tymi zmianami wzywał Erdogan.
Stan wyjątkowy wprowadzono w Turcji po nieudanym zamachu wojskowym w lipcu 2016 roku. Ankara utrzymuje, że inspiratorem puczu był mieszkający w USA muzułmański kaznodzieja Fetullah Gulen.
Również w środę turecki minister obrony Nurettin Canikli powiedział, że władze zidentyfikowały liczącą 3 tys. osób grupę zwolenników Gulena działającą w siłach zbrojnych. Canikli dodał, że ludzie ci zostaną wkrótce zwolnieni.
Wybory prezydenckie i parlamentarne w Turcji miały odbyć się 3 listopada 2019 roku. Na marzec 2019 roku zaplanowane są wybory lokalne.
Erdogan sprawuje władzę w Turcji od 2003 roku, początkowo jako premier (do 2014 roku), a następnie jako prezydent.
fit/ kar/



























































