Jeśli premier Donald Tusk „nielegalnie weźmie pożyczki”, będzie to podstawą do postawienia go przed Trybunał Stanu po zmianie władzy - tak szef klubu PiS, b. szef MON Mariusz Błaszczak odniósł się do tego, że po decyzji prezydenta o wecie do ustawy ws. SAFE, rząd na podstawie uchwały będzie realizował program dozbrajania.


Przed piątkowym nadzwyczajnym posiedzeniem rządu ws odpowiedzi na decyzję Karola Nawrockiego o wecie do ustawy wdrażajacej unijny program SAFE, premier zapowiedział, że rząd przyjmie uchwałę na podstawie, której zostanie zrealizowany program Polska Zbrojna. - Będzie trudniej, ale zrobimy to; weto prezydenta pod ustawą wdrażającą program SAFE nas nie zatrzyma - powiedział premier.
Błaszczak napisał w piątek na X, że - jak to określił - „niemiecki kredyt SAFE powinien przejść do historii”. - Jeśli Donald Tusk nielegalnie weźmie pożyczki, będzie to podstawą do postawienia go pod Trybunał Stanu po zmianie władzy - napisał szef klubu PiS.
Niemiecki kredyt SAFE powinien przejść do historii. Jeśli Donald Tusk nielegalnie weźmie pożyczki, będzie to podstawą do postawienia go pod Trybunał Stanu po zmianie władzy.
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) March 13, 2026
Dalsze blokowanie propozycji prezydenta @NawrockiKn oznacza, że każdy ruski dron, który wleci na…
Dodał, że „dalsze blokowanie propozycji prezydenta Karola Nawrockiego oznacza, że każdy ruski dron, który wleci na terytorium Polski będzie odpowiedzialnością tego rządu”.
Przyszły rząd nie będzie uznawał uchwały? Kaczyński: Nie ma gwarancji
Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił w piątek, że działania rządu i uchwała ws programu Polska Zbrojna są sprzeczne z konstytucją. Dodał, że nie sądzi, by „jakiś bank dawał nabierać na tego rodzaju nadużycie”. Nie ma żadnej gwarancji, że w przyszłości „jakiś przyzwoity polski rząd w ogóle będzie to uznawał” - dodał.

Kaczyński powiedział dziennikarzom w Sejmie, że „najpierw trzeba się zapytać, czy to działanie - które jest w tej chwili podejmowane, które jest w oczywisty sposób sprzeczne z konstytucją - w ogóle będzie tworzyło po stronie polskiej jakieś zobowiązania, czy jakiś bank na tego rodzaju nadużycie prawne będzie się dawał nabierać”.
- Sądzę, że nie, że nie będzie żadnej gwarancji, że jakiś przyzwoity polski rząd w ogóle będzie to uznawał i będzie chciał płacić. Tak, że daleka droga do tego, żeby tę sprawę załatwić w ten sposób - powiedział Kaczyński.
Według niego, widać „bardzo wyraźnie, że po prostu plany niemieckie, niemieckiej dominacji, które w tej chwili ewoluują (...) mają być realizowane”. - A obecny premier Polski jest po prostu jednym z wykonawców - powiedział szef PiS.
Bogucki, KPRP: Obejście prawa
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, który wziął udział w posiedzeniu Rady Ministrów przekazał wychodząc, że rząd przyjął uchwałę. Według niego, stanowi ona obejście prawa ze względu na decyzję prezydenta o wecie do ustawy ws. SAFE. W jego ocenie, „uchwała powtarza wszystkie błędy ustawy i powinna być zbadana przez Trybunał Konstytucyjny”.
Jeszcze przed posiedzeniem rządu, Bogucki wyraził nadzieję, że rząd będzie współpracował przy prezydenckiej propozycji. Prezydent wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim zaproponował alternatywę do unijnego SAFE - „polski SAFE 0 proc.”. Wedle tej propozycji w BGK miałby być utworzony Polski Fundusz Inwestycji Obronnych finansowany z zysku NBP. Projekt wpłynął we wtorek do Sejmu.
- Tam są zdecydowanie lepsze warunki. Tam są możliwości skorzystania z naszych rezerw, nie w sposób bezpośredni, przy zachowaniu tych rezerw. Na pieniądzu opartym o polskie złoto, wypracowane przez Polaków, mądrze gospodarowane przez Narodowy Bank Polski. Dlaczego rząd tego nie chce robić? Nie wiem – powiedział szef KPRP.
Odnosząc się do przyjętej przez rząd uchwały Bogucki ocenił, że premier „chciałby mieć władzę absolutną” i „uchwałami rządu, a nie ustawami zgodnymi z konstytucją, rządzić”.
- Ja tylko mogę powtórzyć ten apel, który w imieniu pana prezydenta skierowałem do pana premiera i Rady Ministrów, żeby wreszcie zaczęli pracować nad ustawą dotyczącą powołania Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, skorzystania z polskich możliwości, zgodnie z konstytucją, zgodnie z naszymi możliwościami – podkreślił.
Zawetowana ustawa zakładała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE - unijnego instrumentu niskooprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE.
PiS przekonuje, że kwestionuje jedynie formę, a nie wsparcie dla wojska
Szef KPRP Zbigniew Bogucki podkreślił w Sejmie, że nie istnieją wątpliwości co do tego, czy Polska powinna budować swoje bezpieczeństwo i wzmacniać armię. Pytanie brzmi: jak to robić, żeby zachować suwerenność, żeby nie zadłużać kolejnych pokoleń, jak to robić zgodnie z Konstytucją.
Podczas piątkowej dyskusji w Sejmie głos zabrał szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki, odpowiadając na wcześniejszą wypowiedź szefa MON, wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Bogucki zaznaczył, że „Narodowy Bank Polski rozlicza swoje możliwości finansowe i zyski na koniec roku, więc wpłata (środków) może nastąpić w czerwcu przyszłego roku”. - I dlatego w ustawie prezydenta jest mechanizm, który jasno wskazuje, jak zabezpieczyć rok 2026 do czerwca roku przyszłego - stwierdził.
Dodał, że pożyczki zaciągnięte od Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej na kontrakty zbrojeniowe nie posiadają mechanizmu warunkowości, tak jak w unijnym programie SAFE.
- Jeżeli chcecie tego SAFE-u europejskiego, macie tak znakomite relacje w Unii Europejskiej, to przeprowadźcie taki program, który będzie miał stałą relację, stały kurs euro wobec złotego, żeby nie było zagrożenia. Przeprowadźcie taki mechanizm warunkowości, który nie będzie miał politycznego wpływu, a będzie tylko patrzył korupcji na ręce, przed czym chcecie uciekać - podkreślił Bogucki. (PAP)
Jak miał działać SAFE?
Ustawa wdrażająca unijny mechanizm dozbrajania SAFE zakładała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd mógłby korzystać z pieniędzy z SAFE - unijnego instrumentu nisko oprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych, a oprócz armii wsparte miały zostać również np. Policja i Straż Graniczna.
Według przedstawicieli rządu, prezydenckie weto nie uniemożliwi Polsce skorzystania z unijnych środków, choć utrudni to np. dofinansowanie służb takich jak Straż Graniczna, Policja czy SOP.
Polski wniosek złożony do programu SAFE opiewał na 43,7 mld euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została wskazana jako największy beneficjent programu. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych środków miało trafić do polskich firm zbrojeniowych. (PAP)
ero/ mok/


























































