Nicolas Levi mówi, że bardziej pogróżkami Pjongjang przejmują się Amerykanie. Stany Zjednoczone wiedzą, ze w razie wojny muszą bronić Korei Południowej, żeby utrzymać swoją hegemonię w tym regionie Azji.
Korea Północna oświadczyła w nocy, że weszła w "stan wojny" z Koreą Południową.
Od tej pory każdy spór wewnątrzkoreański będzie rozstrzygany zgodnie z prawem wojennym. "Na Półwyspie Koreańskim wreszcie zakończył się długi okres, w czasie którego nie było ani pokoju ani wojny" - głosi oświadczenie, wydane wspólnie przez władze, partię rządzącą i najważniejsze instytucje publiczne. Pjongjang już wcześniej przerwał bezpośrednią linię służącą do komunikacji w sytuacjach awaryjnych z Południem.
Z formalnego punktu widzenia oba państwa koreańskie od 60 lat są faktycznie w stanie wojny, bowiem ich konflikt z początku lat 50 ubiegłego wieku zakończył się jedynie zawieszeniem broni, a nie traktatem pokojowym.
IAR/dw/K.P.
Źródło:IAR






























































