REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Transkrypcja aktów małżeństw jednopłciowych obligatoryjna. "Odmowa oznacza złamanie prawa"

2026-08-24 07:13
publikacja
2026-08-24 07:13
Dodaj Bankier.pl w Google

Urzędy Stanu Cywilnego muszą dokonywać transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych; odmowa będzie oznaczała złamanie prawa - powiedziała w niedzielę pełnomocnik rządu ds. równości Katarzyna Kotula. Zapowiedziała też monitorowanie samorządów, które odmówiłyby dokonania transkrypcji.

Transkrypcja aktów małżeństw jednopłciowych obligatoryjna. "Odmowa oznacza złamanie prawa"
Transkrypcja aktów małżeństw jednopłciowych obligatoryjna. "Odmowa oznacza złamanie prawa"
fot. KPRM / / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

W niedzielę wchodzą w życie przepisy umożliwiające transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych w każdym polskim Urzędzie Stanu Cywilnego.

- Każdy urzędnik, każdy Urząd Stanu Cywilnego będzie jutro mógł i musiał (...) wydać polski dokument, który będzie poświadczał, że to małżeństwo zawarte za granicą tu też jest małżeństwem – powiedziała wieczorem w TVN24 pełnomocnik rządu ds. równości Katarzyna Kotula.

Kotula wskazała, że obowiązek dotyczy wszystkich USC w całej Polsce. - Czy to będzie Szczecin, czy Gryfino (...), czy Zakopane, czy to będzie Lublin. Nie ma znaczenia, czy to jest duża czy mała miejscowość – dodała.

Pytana o to, że niektóre samorządy wcześniej wysyłały urzędników na szkolenia dotyczące odmawiania transkrypcji, pełnomocnik rządu ds. równości zapowiedziała monitoring. Według niej sygnały o problemach będą monitorowane przez departament ds. równego traktowania w KPRM. - Będziemy oczywiście także reagować – zapowiedziała. Według niej odmowa dokonania transkrypcji przez USC będzie oznaczała złamanie prawa.

Scammingout

Wskazała jednocześnie, że rząd chce najpierw ustalić skalę problemu, bo nie ma obecnie danych pokazujących, ile urzędów może odmówić wykonania transkrypcji.

W Polsce dokonano dotychczas około 200 takich transkrypcji

Kotula wskazywała, że czynność dokonywana przez USC ma charakter „materialno-techniczny”. - Tu nie ma żadnej decyzji administracyjnej – zaznaczyła. Jej zdaniem po wejściu w życie nowych wzorów urzędnik nie musi już zastanawiać się, jak przeprowadzić transkrypcję, ponieważ przeszkody formalno-techniczne zostały usunięte.

Pytana o to, że art. 18 konstytucji stanowi, że „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”, odpowiedziała, że „art. 18 nie definiuje małżeństwa”, powołując się przy tym na opinie konstytucjonalistów.

Według Kotuli ten artykuł konstytucji mówi tylko o tym, że taki związek jest pod szczególną ochroną. „I tak pozostanie” - zadeklarowała. - Jeśli polska prawica i polscy konserwatyści swoimi rozwodami i zdradami nie rozwalą polskiego małżeństwa, to polskie małżeństwo nadal będzie miało się dobrze – stwierdziła polityczka.

23 sierpnia mijają trzy miesiące od opublikowania rozporządzenia Ministra Cyfryzacji w sprawie wzorów dokumentów wydawanych z zakresu rejestracji stanu cywilnego. Oznacza to, że w każdym Urzędzie Stanu Cywilnego w Polsce będzie można dokonać transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych.

Nowe wzory dotyczą dokumentów wydawanych z zakresu rejestracji stanu cywilnego, tj. odpisu zupełnego aktu małżeństwa, odpisu skróconego aktu małżeństwa oraz zaświadczenia o zamieszczonych lub niezamieszczonych w rejestrze stanu cywilnego danych dotyczących wskazanej osoby.

Rozporządzenie wprowadza trzy różne formy dokumentów, uzależnione od tego, kto zawarł związek małżeński — kobieta i mężczyzna, kobieta i kobieta lub mężczyzna i mężczyzna. Odpowiednie określenia uzupełniły obowiązujące wcześniej nazwy rubryk „dane kobiety” i „dane mężczyzny”. Wzory zostały tak zmodyfikowane, aby odpis aktu małżeństwa zawartego poza granicami RP miał widoczną informację o tym.

Opracowanie regulacji było konieczne po orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego w tej sprawie. (PAP)

mir/ sdd/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (20)

dodaj komentarz
prawiezaratustra
Jeśli to wariatka, a przeszła przez procesy awansu do najwyższych godności publicznych, to chyba warto zająć się tymi procesami. Ale kto to zrobi? Ludzie to zwierzęta polityczne, więc raczej nie. AI?
prawiezaratustra
Czy tylko mnie sie wydaje, że trwające długie tysiąclecia blokowanie polityki przed kobietami, zwłaszcza urodziwymi (z gęby, o wnętrzu nic nie wiem) miało sens?
nierzad
to lud ustanawia prawa,a jeśli ktoś sobie uzurpuje władze zostanie przez lud zmiażdzony,czego kotuli życze
jacek-19
Chlopak jestem i tak sobie mysle, ze jak dwoch innych chlopakow kocha sie to dwie dziewczyny sa wolne i moga mi przypasc przy "przydziale statystycznym wolnych dziewczat". Przy stole jako towarzyszy picia wole chlopakow, ale w lozu to juz inna bajka tylko kobitki.
I tak sobie mysle, ze jak chlopaki zajmuja sie soba
Chlopak jestem i tak sobie mysle, ze jak dwoch innych chlopakow kocha sie to dwie dziewczyny sa wolne i moga mi przypasc przy "przydziale statystycznym wolnych dziewczat". Przy stole jako towarzyszy picia wole chlopakow, ale w lozu to juz inna bajka tylko kobitki.
I tak sobie mysle, ze jak chlopaki zajmuja sie soba to mnie przypada statystycznie wiecej dziewczat, kobiet i bab i osobiscie nie mam nic przeciwko temu zeby tak zostalo.
prawiezaratustra
Chłopak jesteś i dotąd nie zauważyłeś, że dwie kobitki kochają się uparcie o wiele cześciej niż para chłopców, a po odrzuceniu reszty zasad moralnych i siłowym nałożeniu parytetów zarobkowych, ta nierówność eksploduje i pozostaną ci tylko kozy. To wcale nie żart, lecz problem odwieczny i wypada go znać?
samsza
Prawo powielaczowe, jak w PRL.

Nawet najwyższy sąd, czyli trybunał konstytucyjny, nie ma prawa stanowić prawa, musi prawo uchwalić parlament i prezydent podpisać. Bo tak działa demokracja i trójpodział władzy.

Prawo powielaczowe to potoczne, pejoratywne określenie wewnętrznych aktów administracyjnych (takich jak okólniki,
Prawo powielaczowe, jak w PRL.

Nawet najwyższy sąd, czyli trybunał konstytucyjny, nie ma prawa stanowić prawa, musi prawo uchwalić parlament i prezydent podpisać. Bo tak działa demokracja i trójpodział władzy.

Prawo powielaczowe to potoczne, pejoratywne określenie wewnętrznych aktów administracyjnych (takich jak okólniki, wytyczne, instrukcje czy interpretacje), które nie mają oparcia w powszechnie obowiązujących ustawach, ale są faktycznie stosowane przez urzędy. Nazwa pochodzi z czasów PRL, kiedy dokumenty te powielano metodami powielaczowymi, poza oficjalnym obiegiem Dziennika Ustaw.
Cechy i skutki prawa powielaczowego
Brak podstawy prawnej: Regulacje te powstają poza formalnym procesem ustawodawczym.
Geneza w PRL: Zjawisko wiąże się z dawnym systemem, w którym władza administracyjna dominowała nad stanowionym prawem.
Realny wpływ: Mimo braku mocy powszechnej, wytyczne te silnie wpływają na decyzje urzędników i petentów.
Zagrożenie dla praworządności: Prowadzą do sytuacji, w której prawo wewnętrzne faktycznie zastępuje oficjalne przepisy.
f_kruggeri
W grudniu 2025 roku w audycji na antenie Radia ZET, odpowiadając na pytanie o przyznawanie dodatkowych punktów za płeć w rekrutacjach (np. dla kobiet na politechnikach), ministerA ds. równości i wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy niejaka Kotula stwierdziła, że jest to forma tzw. dyskryminacji pozytywnej. Termin ten wymyślili socjologowie W grudniu 2025 roku w audycji na antenie Radia ZET, odpowiadając na pytanie o przyznawanie dodatkowych punktów za płeć w rekrutacjach (np. dla kobiet na politechnikach), ministerA ds. równości i wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy niejaka Kotula stwierdziła, że jest to forma tzw. dyskryminacji pozytywnej. Termin ten wymyślili socjologowie - taka to już paranauka...
jan-kowalski
"K-O-N-S-T-Y-T-U-C-J-A. K-O-N-S-T-Y-T-U-C-J-A !!!" - tak to chyba szło?
estepan
Konstytucja mówi, że małżeństwa kobiet i mężczyzn mają być pod ustawową ochroną Państwa. Czy ktoś ustawowo zdjął tę ochronę?
bankster-kreator
Ma mój głos. Głos politowania...

Powiązane: LGBT+

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki