Skandal finansowy ściągnął nad japońską Toshibę czarne chmury. Olbrzymie straty jednej z największych firm branży elektronicznej poskutkowały znaczną redukcją personelu zajmującego się produkcją urządzeń dla klientów indywidualnych.
Pracę straci 30 proc. załogi elektroniki konsumenckiej, czyli 6800 osób – donosi serwis "endgadget". Jest to pokłosie skandalu, w ramach którego ze swojego stanowiska zrezygnował prezes firmy – Hisao Tanaka. „Kreatywna księgowość” stosowana przez 6 lat w Toshibie sprawiła, że zysk operacyjny okazał się przeszacowany o 151,8 mld jenów (ok. 4,620 mld zł).
Firma poinformowała, że ujawnienie przekrętu kosztowało ją 4,5 miliarda dolarów straty – stąd konieczna była redukcja kosztów, która w znacznej mierze dotknęła siły roboczej. Restrukturyzacja obejmie również sprzedaż fabryk w Hongkongu. Do tej pory odsprzedano część spółki holdingowi Sony oraz wycofano się z amerykańskiego rynku telewizorów.
Mateusz Gawin





























































