Przedstawiciele władz USA zbliżeni do sekretarza stanu Marca Rubio spotkali się z wnukiem byłego lidera kubańskiego Raula Castro na marginesie konferencji wspólnoty karaibskiej CARICOM, która odbywa się w państwie Saint Kitts i Nevis – poinformował w czwartek „Miami Herald”.


Dziennik, powołując się na anonimowe źródła, podał, że nie jest jasne, czy sam Rubio spotkał się z Raulem Guillermo Rodriguezem Castro, który jest także ochroniarzem Raula Castro.
Portal Axios podał w zeszłym tygodniu, że Rubio prowadzi tajne rozmowy z wnukiem Castro. Powołując się na przedstawiciela administracji prezydenta Donalda Trumpa, Axios napisał, że nie są to negocjacje, tylko „dyskusje o przyszłości”.
Ani Departament Stanu USA, ani kubańskie MSZ nie odpowiedziały na prośbę agencji Reutera o komentarz w tej sprawie.
Zapytany o te rozmowy w środę, Rubio odmówił dziennikarzom komentarza, ale zaznaczył, że władze USA są zawsze gotowe rozmawiać z „urzędnikami z każdego kraju, którzy mają dla nas jakąś informację”.

- Jeśli ktoś ma dla nas informację o zmianach, na które jest gotowy, albo krokach, na które może się zgodzić, z pewnością go wysłuchamy – powiedział Rubio.
Napięcie rośnie. Kubańczycy ostrzelali łódkę i zabili kilka osób
Motorówka, do której w środę strzelała kubańska straż graniczna, została skradziona na Florydzie, a na jej pokładzie byli amerykańscy obywatele - podał w czwartek portal Axios, powołując się na przedstawicieli władz USA. Cztery osoby, które były na łodzi, zginęły, a sześć zostało rannych.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że Stany Zjednoczone badają okoliczności tego zdarzenia i zwróciły się oficjalnie do władz Kuby o dostęp do sześciu poszkodowanych osób.
Nie podano tożsamości ludzi płynących motorówką. Właściciel łódki na Florydzie zgłosił, że została skradziona najpewniej przez jednego z pracowników.
Źródła Axiosa przekazały, że niektórzy z pasażerów mieli w przeszłości problemy z prawem, a co najmniej jeden z zabitych to obywatel USA. Amerykański obywatel jest też wśród rannych; otrzymuje pomoc na Kubie. Dwie kolejne osoby, które były na motorówce, mają pozwolenie na stały pobyt w USA. Nie wiadomo, jaki był cel tej grupy.
Według ministerstwa spraw wewnętrznych Kuby załoga ostrzelanej łodzi miała „intencje przeprowadzenia infiltracji w celach terrorystycznych”. Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel w czwartek powiedział, że jego kraj będzie się bronić przed agresją terrorystów i najemników.
MSW podało w komunikacie, że na pokładzie motorówki było 10 Kubańczyków na stałe mieszkających w Stanach Zjednoczonych. Na łodzi znaleziono karabiny, broń krótką, koktajle Mołotowa i kamizelki kuloodporne.
Poinformowano również o zatrzymaniu na Kubie mężczyzny, który miał zostać „wysłany ze Stanów Zjednoczonych, by zapewnić przyjęcie zbrojnej infiltracji”. Dochodzenie w sprawie łodzi trwa – zaznaczył kubański resort spraw wewnętrznych.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ ap/


























































