REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

TVP pokazała orędzie premier Szydło przed orędziem prezydenta Dudy

2017-07-24 20:42
publikacja
2017-07-24 20:42
Dodaj Bankier.pl w Google

TVP pokazała orędzie premier Szydło przed wystąpieniem prezydenta Dudy. Polsat News i TVN24 najpierw transmitowały orędzie pierwszej osoby w państwie, a dopiero potem czwartej w kolejności - szefowej rządu.

Wierzę, że w możliwie krótkim terminie przedstawione przeze mnie, poprawione projekty ustaw o SN i - KRS zostaną uchwalone przez parlament - podkreślił prezydent Andrzej Duda. Zaznaczył, że skorzystał z prawa weta, bo obie ustawy wymagają zmian, zapewniających zgodność z konstytucją.

fot. Kacper Pempel / / FORUM

Prezydent w poniedziałek rano poinformował, że zawetuje dwie ustawy: o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Podpisana przez prezydenta ma zostać trzecia z ustaw zmieniających wymiar sprawiedliwości - o ustroju sądów powszechnych.

W poniedziałkowym, wieczornym orędziu, prezydent zapowiedział, że w najbliższym czasie przedstawi nowe wersje projektów reformujących sądownictwo. "Wierzę, że w możliwie krótkim terminie te poprawione ustawy zostaną przez polski parlament uchwalone i mądra propaństwowa, a przede wszystkim prospołeczna reforma wymiaru sprawiedliwości stanie się faktem. Ludzie na to czekają" - przekonywał w orędziu.

Wakacje na giełdzie

W ocenie prezydenta, przygotowane przez parlament ustawy reformujące system sprawiedliwości w dużej części wychodziły naprzeciw społecznym oczekiwaniom. "Nie mogłem jednak jako prezydent ich zaakceptować i korzystam z prawa weta, bo wymagają one zmian, zapewniających ich zgodność z konstytucją, aby utrzymywały niezależność władzy sądowniczej, ale bez poczucia absolutnej nadrzędności i bezkarności oraz stwarzały warunki, by sędziowie czuli się niezależni od rożnego rodzaju nacisków" - zaznaczył prezydent w orędziu.

"Bez reformy wymiaru sprawiedliwości nie ma możliwości budowania sprawiedliwego państwa, czyli takiego, które równo traktuje wszystkich obywateli, do którego Polacy mają zaufanie" - podkreślił Andrzej Duda. Według niego, zmiany są niezbędne na płaszczyźnie proceduralnej, formalnej, ale także na płaszczyźnie etycznej.

Jak podkreślił, "od niemal dwóch lat obóz dobrej zmiany reformuje Polskę tak, by nasze państwo było bardziej przyjazne dla obywateli". "Jestem głęboko przekonany, że solidnie i mądrze przygotowana reforma sądów przyczyni się do tego, by jeszcze skuteczniej budować dobrą przyszłość naszej ojczyzny jako państwa sprawiedliwego i silnego, państwa, które szanuje i chroni zwykłego człowieka" - mówił.

Według prezydenta, wymiar sprawiedliwości jest jedną z tych instytucji, które odgrywają ważną rolę w systemie społeczno-politycznym. "Od jakości jego funkcjonowania zależy zaufanie społeczeństwa do państwa i jego instytucji. W ostatnich latach postulat reformy wymiaru sprawiedliwości powtarza się wielokrotnie" - zaznaczył.

"Niestety, wielu ludzi zostało przez wymiar sprawiedliwości skrzywdzonych i mają głębokie poczucie niesprawiedliwości. Społeczeństwo oczekuje od sędziów, że będą fachowcami, że będą etyczni i krystalicznie uczciwi, że będą wydawali wyroki, tak jak przysięgają bezstronnie według swego sumienia. Ale także, że będą zawsze pamiętali, że wymierzają sprawiedliwość wobec ludzi, że sędzia będzie widział zza stosu akt na swoim stole tego, który przed nim staje i oczekuje po prostu sprawiedliwości" - podkreślił prezydent.

W poniedziałek prezydent Andrzej Duda poinformował o zamiarze zawetowania dwóch uchwalonych niedawno ustaw - o Sądzie Najwyższym oraz nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Podpisze za to - jak zapowiedział jego rzecznik Krzysztof Łapiński - nowelę ustawy o ustroju sądów powszechnych. Prezydent chce ponadto przygotować, być może we współpracy z ekspertami, własne projekty reformujące KRS i SN.

Premier Szydło: chcemy państwa prawa, a nie państwa prawników

Weto prezydenta spowolniło prace nad reformą sądownictwa - powiedziała premier Beata Szydło. Zapewniła, że PiS nie wycofa się z tej reformy. Nie możemy ulegać naciskom ulicy i zagranicy; mamy stabilną większość, zrealizujemy nasz program - mówiła premier w orędziu.

fot. / / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

"Wszyscy chcą żyć w sprawiedliwej Polsce, dlatego reforma sądów jest konieczna" - oświadczyła premier.

Oceniła zarazem, że "dzisiejsze weto pana prezydenta spowolniło prace nad reformą; co więcej, zostało potraktowane jako zachęta przez tych, którzy walczą o utrzymanie niesprawiedliwego systemu, systemu wielkich i małych nadużyć oraz opresji dla wielu uczciwych obywateli".

"Dzisiejsza decyzja prezydenta mogła być niezrozumiała dla tych, którzy czekają na dobrą zmianę. Dlatego, tym bardziej jesteśmy winni być dzisiaj jednością. Nie możemy ulegać naciskom ulicy i zagranicy, musimy zrezygnować ze swoich osobistych i politycznych ambicji, a skupić się na tym, czego Polacy od nas oczekują. Mamy stabilną większość, nie ulegniemy naciskom, zrealizujemy nasz program" - powiedziała Szydło.

"Nie traćcie wiary, zapewniam was, że wypełnimy nasze zobowiązanie, naprawimy Polskę" - zapewniła premier.

W swoim wystąpieniu zwracała uwagę, że wielu Polaków zostało skrzywdzonych przez wymiar sprawiedliwości, o czym, jak dodała, przekonywała się podczas kampanii wyborczej i przekonuje się codziennie, podczas spotkań z wyborcami. "Polacy proszą mnie o interwencje, bo są bezradni w starciu z korporacją sędziowską" - podkreślała.

"Wsłuchujemy się w głos zwykłych Polaków, a oni mówią bardzo wyraźnie - prawo ma służyć wszystkim, również tym najsłabszym, a dotąd tak w Polsce nie było" - przekonywała Szydło.

"Mimo powszechnego oczekiwania reformy sądownictwa, przez 28 lat nikt tego nie zrobił. Jako odpowiedzialna władza, podjęliśmy się tego zadania. Polacy w wyborach zaufali Prawu i Sprawiedliwości, a my dotrzymujemy złożonych zobowiązań" - zwracała uwagę szefowa rządu. "Nie cofniemy się z drogi naprawy państwa, nie ulegniemy naciskom, podszeptom; nie teraz, bo jeśli nie teraz, to kiedy" - mówiła Szydło.

Premier zwracała uwagę, że nad większością rządzącą jest kontrola tych, którzy wypowiadają się w wyborach. Tymczasem "nad trzecią władzą, sądowniczą, nie ma żadnej kontroli".

"Chcemy państwa prawa, a nie państwa prawników. To postulaty, z których nie zrezygnujemy. Jesteśmy otwarci na dyskusję o szczegółach, ale rozmowy nie mogą sprawić, że reforma utknie w martwym punkcie, z czym po roku 1989 mieliśmy nie raz do czynienia" - mówiła Beata Szydło.

Podkreślała także, że by dobrze zreformować polskie sądy, trzeba przede wszystkim wysłuchać głosów zwykłych Polaków; skuteczne zmiany muszą mieć charakter nie tylko instytucjonalny, ale także szeroki charakter personalny - zaznaczyła szefowa rządu.

Przekonywała, że ci, którzy "czynili zło, albo przynajmniej na czynienie zła się zgadzali, polskiego wymiaru sprawiedliwości nie zmienią".

"Wiedzą to zwykli Polacy i ja - jako premier - deklaruję, że w drodze do skutecznej reformy systemu sprawiedliwości będę zawsze stała po waszej stronie. Chcemy dialogu i współpracy, ale nie zrezygnujemy z trzech postulatów, bez których głęboka reforma sądownictwa się nie uda" - dodała premier.

Jak mówiła, po pierwsze, muszą odejść ci, "którzy odpowiadają za dotychczasowe fatalne praktyki, którzy uczestniczyli w nich czynnie, albo się na nie zgadzali". "Po drugie, muszą nastąpić zmiany, które sprawią, że sędziowie będą odpowiadali za łamanie prawa; dziś są praktycznie bezkarni. Wreszcie po trzecie, ludzie muszą mieć kontrolę nad działaniami sądów. Musimy przywrócić realny trójpodział władzy" - podkreśliła premier.

Kończy się spotkanie kierownictwa PiS przy ul. Nowogrodzkiej

Ok. godz. 21. kończy się kolejne z serii poniedziałkowych spotkań kierownictwa PiS w siedzibie partii, przy ul. Nowogrodzkiej. Czekamy na ustawy, które ma przygotować prezydent - mówił, wychodząc ze spotkania marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Spotkania odbywały się po tym, jak prezydent Andrzej Duda ogłosił, że zawetuje ustawę o Sądzie Najwyższym oraz nowelę ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. W spotkaniach, oprócz prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, uczestniczyli też m.in.: premier Beata Szydło, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, szef MON Antoni Macierewicz, szef MSWiA Mariusz Błaszczak, wicepremier i minister kultury Piotr Gliński, wicemarszałkowie Sejmu Ryszard Terlecki i Joachim Brudziński.

Karczewski, pytany po zakończeniu spotkania przez dziennikarzy o dalsze plany PiS odparł: "czekamy na to, co zrobi pan prezydent". "Przecież powiedział, że napisze ustawy, to czekamy" - dodał.

Brudziński, opuszczając przed godz. 21. siedzibę partii, nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy. Jak stwierdził, wszystko powiedziała premier Szydło w wieczornym orędziu i on nie ma nic więcej do dodania.

 

Spotkanie, w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej, odbywało się z przerwą, w trakcie której premier oraz marszałkowie Sejmu i Senatu spotkali się w Belwederze z prezydentem.

Premier, wracając ze spotkania z Andrzejem Dudą do siedziby PiS przekazała dziennikarzom, że odbyło się ono "w bardzo dobrej atmosferze". Marszałek Karczewski pytany był z kolei wówczas przez dziennikarzy, czy w przyszłym tygodniu odbędzie się dodatkowe posiedzenie Sejmu. Może będzie - odpowiedział.

Pikietujący w tym czasie siedzibę PiS, przeciwnicy proponowanych zmian w sądownictwie, wznosili w kierunku opuszczających siedzibę partii polityków okrzyki m.in.: "Będziesz siedział", "Zdrajcy", "Wszyscy razem, pięści w górę, obalimy dyktaturę".

Bezpartyjna demonstracja przed Pałacem Prezydenckim

"Wszystko wetuj, nie kokietuj" oraz "konstytucja" skandowali protestujący zebrani w poniedziałek wieczorem pod Pałacem Prezydenckim. Chcemy reformowania sądownictwa, ale nie szarżowania - mówili organizatorzy zgromadzenia.

fot. Kacper Pempel / / FORUM

W poniedziałek przed Pałacem Prezydenckim zorganizowano protest przeciwko reformie sądownictwa pod hasłem "3xVETO - Pod Pałacem Prezydenckim bez partyjnych liderów!".

"To bezpartyjna demonstracja, zorganizowana przez nas wszystkich i dla nas. Mam nadzieję, że to jest wyraźny sygnał (dla władzy - PAP) i powód do refleksji" - powiedział współorganizator demonstracji Bartosz Mindewicz. "Chcemy reformowania (sądownictwa - PAP) ale nie szarżowania, to nie może tak wyglądać" - dodał.

Demonstrujący mieli transparenty: "Spacerujemy do jesieni", "Nic o nas bez nas", "Nie ma wakacji bez demokracji", "Jutro jest dzisiaj". Skandowano: "wolność, równość, demokracja", "trzecie weto", "wszystko wetuj, nie kokietuj", "konstytucja".

Część protestujących trzymała w ręku biało-czerwone flagi oraz flagi UE. Naprzeciwko wejścia do Pałacu Prezydenckiego, na ul. Krakowskie Przedmieście rozłożono dużą biało-czerwoną flagę.

Dziękuję, że uwierzyliście, że nie bronimy siebie, tylko Konstytucji i praw obywatelskich - mówiła I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf do zgromadzonych w poniedziałek wieczorem przed gmachem tego sądu przy pl. Krasińskich w Warszawie.

Przed budynkiem SN po raz kolejny zgromadzeni stworzyli "łańcuch światła" akcję organizowaną przez ostatnie dni w całym kraju jako wyraz sprzeciwu wobec planowanych zmian w sądownictwie.

Manifestujący trzymali świece, flagi biało-czerwone i unijne, kartki z napisem "konstytucja". Gdy do zebranych wyszli sędziowie, słychać było okrzyki: "dziękujemy". Odśpiewano hymn Polski, skandowano "wolne sądy" i "chcemy weta".

"Nie wy nam powinniście dziękować, tylko my wam - dziękuję, że uwierzyliście, że nie bronimy siebie, ale naszej Konstytucji i praw obywatelskich" - powiedziała Gersdorf. Zaznaczyła, że podziękowania składa w imieniu wszystkich 10 tys. sędziów - SN i sądów wszystkich instancji. "Takiego wsparcia, jakiego państwo nam udzielili, nie widział świat" - dodała.

"Dziękuję w imieniu swoim i sędziów SN - bo wspierali mnie bardzo i zawsze czułam, że są ze mną, nawet wtedy, gdy przy pustej sali sejmowej oświadczałam o działalności SN w 2016 roku - wiedziałam, że są przy mnie sędziowie i jesteście wy. Że najważniejsza jest Konstytucja i zapisany tam trójpodział władz. Udało się nam - a właściwie wam" - mówiła.

Do zgromadzonych wyszli także szef Krajowej Rady Sądownictwa Dariusz Zawistowski oraz b. prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński.

W ostatnich dniach organizowano manifestacje, których uczestnicy przynosili ze sobą świece, protestując przeciwko zmianom w wymiarze sprawiedliwości i domagając się zawetowania ustaw- o SN, o KRS i ustroju sądów powszechnych. Zgromadzenia odbywały się przed sądami, gmachem Sejmu i Pałacem Prezydenckim.

aszw/ js/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (27)

dodaj komentarz
~xxx
Od 7 lat tyle bałaganu a wystarczyło trochę nazwisk zmienić w manifeście ... kilka osób zabrakło
niepelnosprawny_org
dobrze, ze pana nigdy nie puszczą...
~Miroo
Ten "rozłam" jest taki sam jak powstanie "solidarnej polski" i rozpadu PiSu w przeszłości... Pic na wodę, fotomontaż i ściema aby zrobić krok w tył po to aby potem zrobić skok do przodu...
~Stary
Podobno panie mają pierwszeństwo.Onegdaj tak bywało......
~ecce
ryba psuje się od głowy ,które nie ma pośladkowy
~PO
W związku z VETEM,śmiało okradaj państwo VATEM
~Pytania
..ale czy to oznacza,ze znowu mozna spokojnie kręcić lody na VAT?Czy wreszcie wróciło to co było?
~Jon
Ta zdziczała opozycja zrobi awanture i będzie cioci donosić,ze guziki są okrągłe.Daremny trud ucywilizowania dziczy.
~bartek
ha ha mistrzowskie zagranie PiS. PO i cala opozycja rozmontowana. Prezydent stworzy blok miekki niby anty PiS i zabierze wyborcow opozycji. po wyborach beda w koalicji. zapamietajcie NIKT powtarzam NIKT w tym kraju nie jest w stanie konkurowac z Kaczynskim strategia polityczna. mozna mowic o nim co sie chce ale jakikolwiek polityk ha ha mistrzowskie zagranie PiS. PO i cala opozycja rozmontowana. Prezydent stworzy blok miekki niby anty PiS i zabierze wyborcow opozycji. po wyborach beda w koalicji. zapamietajcie NIKT powtarzam NIKT w tym kraju nie jest w stanie konkurowac z Kaczynskim strategia polityczna. mozna mowic o nim co sie chce ale jakikolwiek polityk w tym kraju nie jest godzien pod tym kątem wiazac mu butow. to jest MISTRZ czarny pas 1001 dan w polityce. amen

Powiązane: Rząd Beaty Szydło

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki