REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szydło: Nie wykluczam możliwości startu w wyborach do Parlamentu Europejskiego

2018-05-21 08:22
publikacja
2018-05-21 08:22
Dodaj Bankier.pl w Google

Nie wykluczam takiej możliwości - mówi wicepremier Beata Szydło w poniedziałkowym wydaniu tygodnika "Sieci", pytana czy wystartuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Ocenia także, że w PiS "jest miejsce dla każdego", zarówno dla i niej, jak i dla obecnego premiera Mateusza Morawieckiego.

fot. Grażyna Myślińska / / FORUM

"Europa interesuje mnie o tyle, że potrzebny tam głos jasno stawiający z jednej strony interesy Polski, a z drugiej - upominający się o wartości, od których Europa odchodzi, a które są jej fundamentem - podkreśla wicepremier.

Szydło została także zapytana w wywiadzie o to, jak jej zdaniem "rząd radzi sobie z protestującymi w Sejmie". "Za rząd odpowiada premier i to on decyduje, co się dzieje w danym momencie, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych" - mówi była premier rządu. "Wicepremierzy i ministrowie muszą się podporządkować, nawet jeśli mają inne zdanie" - podkreśla.

Wakacje na giełdzie

Ocenia także, że jej zdaniem "szybko podjęto dobre dla protestujących prawo" podnoszące rentę socjalną oraz drugi projekt "gwarantujące wsparcie rzeczowe", które "protestujący postanowili zanegować". "Trudno rozmawia się z kimś, kto nie chce porozumienia. A tak to widzę" - ocenia Szydło.

Wicepremier odniosła się także do spływu Dunajcem, w którym wzięła udział w ubiegłym miesiącu. Na uwagę, że "nie był to chyba dobry pomysł", Szydło odpowiada, że w "Pieninach początek sezonu flisackiego, to od lat bardzo ważne wydarzenia". "Nie byłam w Krościenku prywatnie, tylko na zaproszenie mieszkańców i flisaków właśnie" - wyjaśnia. "Lokalnie spotkanie zostało przyjęte bardzo dobrze. Kontekst ogólnopolski nie był jednak dobry. Może rzeczywiście zabrakło czujności" - przyznaje.

Szydło odpowiedziała także na pytanie, czy jej zdaniem "premier Mateusz Morawiecki pasuje do partii ludowej". "W PiS jest miejsce dla każdego, kto z troską myśli o Polsce. To jest bardzo szeroka partia, będąca wypadkową różnych środowisk. Dlatego tak ważne jest, żeby każdy dobrze rozumiał swoje zadanie" - ocenia. "Siłą PiS może być to, że jest w partii i Mateusz Morawiecki i Beata Szydło. A to daje szanse na zwycięstwo w kolejnych wyborach i na jeszcze większe możliwości rozwoju Polski" - zapewnia.

"Jeśli PiS przegra to przez własne błędy a nie przez siłę opozycji" - uważa Szydło. "Naszymi wrogami mogą być brak jedności i wewnętrzne spory, a nie Grzegorz Schetyna, Donald Tusk czy Ryszard Petru" - zaznacza. "Przegramy, jeśli przestaniemy być biało-czerwoną drużyną, jeśli pozwolimy się jej rozpaść" - ocenia.

Pytana, o czy rozmawiała "aż pięć godzin, które podobno spędziła z przebywającym w szpitalu Jarosławem Kaczyńskim", Szydło odpowiada: "Przede wszystkim nie ma żadnej sensacji w tym, że rozmawialiśmy". "Jestem wiceprezesem partii i z prezesem Jarosławem Kaczyńskim rozmawiam regularnie" - tłumaczy. "Rozmawiamy o sytuacji w partii, o polityce, o tym, co trzeba zrobić. Staram się, żeby na bieżąco wiedział, co ja robię" - dodaje. Przyznaje także, że "rozmawiali także o jego zdrowiu", które - jak podkreśla - "jest teraz najważniejsze".

Wicepremier została także zapytana o to, czy prezes PiS Jarosław Kaczyński szuka następcy. "Nie szuka" - zapewnia Szydło. "Będzie rządził PiS jeszcze przez długie lata. Tylko on jest gwarantem jedności naszej partii. Nie ma drugiej takiej osoby, z taką charyzmą, doświadczeniem, talentem politycznym" - mówi Szydło.

Zaznacza jednocześnie, że "zmieniają się czasy i okoliczności". "Dlatego prezes rozpoczął proces przebudowy i przemodelowania partii. To odpowiedź na nowe wyzwania. Mamy niepowtarzalną szansę, by rządzić przez kolejną kadencję" - uważa wicepremier.

Szydło mówi także w rozmowie z "Sieci" o byłym ministrze obrony narodowej Antoniego Macierewicza. "Wciąż gdzieś czytam, że +kombinuje na boku+. To nieuczciwa nagonka medialna na pana ministra. Miejsce Antoniego Macierewicza jest w PiS" - podkreśla wicepremier.

Pytana o relacje z prezydentem Andrzejem Dudą, Szydło odpowiada, że "obydwoje są teraz bardzo zajęci, więc czasu na prywatne spotkania jest mało". "Widujemy się głównie w sprawach zawodowych" - dodaje.

Szydło została także poproszona o komentarz do sprawy nagród. Jak zapewnia była szefowa rządu, "wszystko odbyło się zgodnie z prawem" i "nikt niczego nie ukradł". Na pytanie, czy nie żałuje swego sejmowego wystąpienia, w którym broniła nagród, Szydło odpowiada: "Nie żałuję, w tym sensie, że musiałam stanąć po stronie swoich ludzi. Zrobiłabym to jeszcze raz" - podkreśla.

O sobie samej mówi: "w gazetach czytam, że nie mam charyzmy", natomiast - dodaje - "umiem zjednywać ludzi". "To o tyle zaskakujące, że kiedyś byłam raczej nieśmiała, zamknięta w sobie i milcząca. (...) Często żartuję, że jestem po prostu dziewczyną z prowincji i nigdy nie będę celebrytką" - zapewnia. (PAP)

dka/aszw

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Polityka

Ważne linki